Za nami inauguracyjny odcinek tegorocznego wyścigu La Vuelta Femenina. Z bardzo dobrej strony pokazała się zwłaszcza Kasia Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto), która została sklasyfikowana na 4. pozycji. Dzielnie na trasie walczyła również jej koleżanka z ekipy – Agnieszka Skalniak-Sójka. Co nasze reprezentantki miały do powiedzenia po zakończeniu zmagań? Sprawdźmy!
Kasia i Agnieszka mają za sobą udaną inaugurację na hiszpańskich trasach. To dobry prognostyk na kolejne etapy, na których również będziemy liczyć na spore emocje ze strony polskich zawodniczek. Na stronie internetowej CANYON//SRAM zondacrypto znajdziemy komentarze reprezentantek Polski po zakończeniu 1. etapu. Kasia wypowiedziała się krótko, lecz konkretnie.
Czuję się dobrze. Po prostu nie mam takiej mocy na finiszu, jak zwyciężczyni. Zakończenie musi być bardziej strome lub dłuższe, albo jedno i drugie
– powiedziała Kasia Niewiadoma.
Widoczna na trasie inauguracyjnego etapu była również druga z naszych reprezentantek, wchodzących w skład ekipy CANYON//SRAM zondacrypto – Agnieszka Skalniak-Sójka. Ostatecznie 29-latka wpadła na metę na 32. pozycji, ale zostawiła po sobie dobre wrażenie.
W końcowej fazie było gorąco, wszyscy walczyli o pozycje. Byłam tam z Kasią, ale zgubiłam się na ostatnim kilometrze. W ostatnim zakręcie wszyscy jechali z pełną prędkością, a ja nie dałam rady. W trakcie etapu czułam się dobrze i byłam zmotywowana do walki. Muszę teraz poszukać innej okazji
– mówiła Agnieszka Skalniak-Sójka.
Liczymy oczywiście na kolejne dobre wyniki ze strony naszych reprezentantek. Przed zawodniczkami jeszcze 6 etapów, a rywalizacja w Hiszpanii zakończy się 9 maja.









Nie ma Demi, to jest realna szansa dla Niewiadomej na wygranie całego wyścigu. Kibicujcie Towarzysze!