fot. Team Visma | Lease a Bike

Nowy sezon zbliża się wielkimi krokami i wielu kibiców nie może się doczekać pierwszych wyścigów, ale warto mieć na uwadze to, że poznaliśmy już trasy wszystkich wielkich tourów na 2026 rok. Teraz trasę Vuelty postanowili ocenić przedstawiciele Team Visma | Lease a Bike – Grischa Niermann i Steven Kruijswijk. 

Niedawno opublikowaliśmy dla Was oficjalną trasę hiszpańskiej Vuelty na sezon 2026. Było zatem jasne, że w przestrzeni medialnej pojawią się liczne głosy, które będą odnosić się właśnie do samej trasy i skali jej trudności. Dość pozytywnie na ten temat wypowiedział się Grischa Niermann – dyrektor sportowy Team Visma | Lease a Bike, za pośrednictwem strony internetowej swojego zespołu.

Wygląda na trudną, ale zrównoważoną trasę. To zwykła Vuelta, w tym sensie, że jest tam sporo ciężkich gór, ale wiele z nich już znamy. Żeby wygrać, trzeba być silnym wobec czasu, bo jest ponad 40 kilometrów jazdy na czas. Myślę, że najbardziej niezwykłe jest to, że na całym wyścigu są dwa etapy z ponad 5000 metrów przewyższenia. To nie jest zbyt częste na Vuelcie. Widzę też wiele możliwości dla szybkich zawodników, którzy potrafią przetrwać podjazdy. Nie ma wielu całkowicie płaskich etapów. Prawdopodobnie upał odegra rolę również w przyszłym roku, ponieważ cały wyścig odbędzie się na południu. Teraz usiądziemy i opracujemy dobry plan

– mówi Grischa Niermann.

Jak widać holenderska formacja nie wie jeszcze, na kogo konkretnie postawi w przypadku przyszłorocznej Vuelty, ale można się spodziewać, że decyzje w tej sprawie zapadną w ciągu kilku najbliższych tygodni. Na stronie internetowej Team Visma | Lease a Bike znajdziemy również komentarz jednego z zawodników tej drużyny, a jest nim doświadczony Steven Kruijswijk, który bardzo chętnie wziąłby udział w przyszłorocznym wyścigu.

Rzadko zdarza się, by wielki tour rozpoczynał się tuż za drzwiami, więc wyjątkowe byłoby dla mnie ścigać się po znanych mi drogach [Kruijswijk mieszka niedaleko miejsca startu inauguracyjnego odcinka – przyp. red.]. To naprawdę wielkie przeżycie. Vuelta to wyścig, który lubię i zawsze mi pasował jako wspinaczowi. Jest mniej stresujący niż Tour. Mam nadzieję, że w sierpniu pojawię się na starcie. Trasa wygląda bardzo wymagająco. W pierwszym tygodniu jest dużo wspinaczki, ale potem wszystko toczy się dalej. Przejechałem kilka Vuelt w swojej karierze i wiem jak trudno może być na południu w tych miesiącach

– powiedział Steven Kruijswijk.

Na ten moment wiemy, że na Vueltę 2026 wybierają się m.in. Matthew Riccitello (Decathlon CMA CGM Team), Jarno Widar (Lotto – Intermarché), Magnus Cort (Uno-X Mobility), João Almeida i Marc Soler (UAE Team Emirates – XRG), Enric Mas (Movistar Team) oraz Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe).

Poprzedni artykułNaszosowa zapowiedź sezonu 2026: Bahrain-Victorious
Następny artykułMagdeleine Vallieres opowiedziała o traumatycznych doświadczeniach
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze