Remco Evenepoel (Red Bull – BORA – hansgrohe) uważa, iż jest w stanie nawiązać równorzędną walkę z Tadejem Pogačarem (UAE Team Emirates – XRG) i dobrze wie, na czym musi się skupić w najbliższej przyszłości. Jednocześnie Belg docenia wielką klasę swojego rywala.
Wydaje się, że aktualnie Tadej Pogačar jest poza zasięgiem swoich konkurentów, wśród których na pierwszy plan wysuwają się Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike) oraz właśnie Remco Evenepoel. Belgijski kolarz uważa jednak, że w najbliższym czasie uda mu się osiągnąć poziom Słoweńca i walczyć z nim o największe trofea. Chodzi oczywiście o teren i wyścigi, w których jak na razie dominuje Pogačar. Remco opowiedział o tym w rozmowie z Het Laatste Nieuws, tłumacząc miłośnikom kolarstwa, w jaki sposób chciałby „dogonić” Słoweńca.
Przez specjalne sesje treningowe, o bardzo wysokiej intensywności. W ostatnich latach, z powodu wypadków, kontuzji, rehabilitacji i braku solidnych fundamentów, udawało mi się to zrobić rzadko lub w ogóle. Po przyzwoitej i spokojnej zimie chcę teraz mocno nad tym popracować. Wtedy może uda mi się zrobić 2-3 kroki naprzód w porównaniu z poprzednim sezonem. Z pewnością nie jest to łatwe, ale porażki napędzają mnie do działania. Nie leży w moim charakterze, by wybierać najłatwiejsze rozwiązania. Na pewno nie będę go unikał w 2026 roku
– mówi Belg.
Jak widać, Remco dobrze wie, co chce poprawić w swoich przygotowaniach, aby mieć jakiekolwiek szanse ze Słoweńcem, ale od planów do osiągnięcia zamierzonych efektów daleka droga. Nie da się ukryć, że dla szeroko pojętego widowiska dobrze byłoby, aby któryś z największych rywali Pogačara nawiązał z nim równorzędną walkę, ale czy jest to realne w sezonie 2026? Przekonamy się o tym niebawem.
Evenepoel podkreśla też klasę Słoweńca i w dalszej części wypowiedzi mówi o tym, co w jego przekonaniu sprawia, iż Tadej zyskuje nad innymi taką przewagę.
Zarówno na mistrzostwach Europy, jak i na Il Lombardii zawsze byłem na jego kole, gdy atakował. Po przyspieszeniu zwalniał, ale nadal utrzymywał tempo powyżej swojego VO2max. Potrafi naprawdę „szaleć” przez jakieś 5 minut. Następnie spada do nieco powyżej swojego FTP. Te wartości są dla niego tak wysokie, że w tej samej kategorii wagowej różnica wynosi prawie 20 watów, a na podjeździe nawet minutę. To luka, którą regularnie tworzy i utrzymuje
– uważa Evenepoel.
Dobrą wiadomością dla belgijskiego zawodnika jest niewątpliwie to, że nadal trudno znaleźć na niego mocnych, jeśli chodzi o jazdę indywidualną na czas. W sezonie 2025 Remco sięgnął po swój trzeci tytuł mistrza świata w tej specjalności, a do tego zgarnął złoty medal mistrzostw Europy.










Myślę że na Lombardi Remco specjalnie nie przyspieszył za Pogim, utrzymywał równe tempo na progu i zbierał dane – vamów przede wszystkim do Pogacara.
Na ME zebrał baty ale i tak i ważne dane – ile Pogacar kręci wat/kg podczas swojego przyspieszenia i ile utrzymuje potem.
Myślę że Remco nie jest głupi i tym wywiadem potwierdzam że widzi pewne zależności, wie co musi poprawić, jak potrenować. Oby w końcu miał w 100% spokojnie przepracowaną zimę bez żadnych dziwnych sytuacji, a moim zdaniem chłopak nawiąże walkę z Pogacarem na równi, albo bardzo się do niego zbliży