fot. ASO/Pauline Ballet

Trzykrotny mistrz świata w wyścigu ze startu wspólnego, Peter Sagan, wypowiedział się na temat obecnego kolarstwa. Zdaniem Słowaka czasami jest ono bardzo przewidywalne, ale nie oznacza to, że na kolarskich trasach brakuje wielkich nazwisk. Wręcz przeciwnie, Sagan docenia klasę wielu zawodników.

Słowacki sportowiec, który zakończył już zawodową przygodę z kolarstwem szosowym opowiedział o swoich odczuciach w rozmowie z hiszpańską gazetą Marca.

Nie mówię, że to nudne, ale czasami wiesz, kto wygra na dwie godziny przed metą. To trochę zmienia odczucia

– powiedział Słowak.

Sagan to czołowa postać ostatnich lat, która dla wielu młodych zawodników była swego czasu niekwestionowanym autorytetem. Zresztą do tej pory Słowak cieszy się dużym uznaniem wśród kolarzy oraz kibiców. W swojej wypowiedzi Peter odniósł się także do kwestii zwiększonej kontroli nad poczynaniami zawodników oraz wprowadzanych innowacji.

Nawet kiedy jeździłem było to kontrolowane: kontrole antydopingowe, waga, odżywianie. Teraz wszystko jest mierzone jeszcze dokładniej. Nauka bez wątpienia zrobiła kolejny krok

– kontynuuje Sagan.

Rozstrzygnięcie wyścigu na dwie godziny przed metą odnosi się głównie do Tadeja Pogačara (UAE Team Emirates – XRG), który w ostatnim czasie przyzwyczaił kibiców do tego, iż najważniejsze wyścigi wygrywa z dużym spokojem i wyraźną przewagą, po odważnych atakach. Słowak bardzo ceni sobie jego umiejętności, ale docenia też Jonasa Vingegaarda (Team Visma | Lease a Bike) i Mathieu van der Poela (Alpecin – Deceuninck).

Mają inny sposób ścigania, to na pewno. Poziom jest niewiarygodnie wysoki. Razem tworzą wspaniałe widowisko dla fanów

– kończy trzykrotny mistrz świata.

Przypomnijmy, że Peter Sagan ma w swoim dorobku nie tylko trzy tytuły mistrza świata w wyścigu ze startu wspólnego (2015, 2016 i 2017), ale też siedem wygranych w klasyfikacji punktowej Tour de France, dwanaście wygranych etapów na Tour de France, osiemnaście wygranych odcinków w Tour de Suisse, triumfy w Paryż – Roubaix 2018 i Ronde van Vlaanderen 2016 oraz trzy wygrane edycje prestiżowego klasyku Gandawa – Wevelgem (2013, 2016 i 2018). To oczywiście tylko niektóre z jego wielkich sukcesów.

Poprzedni artykułRemco Evenepoel wie na czym musi się skupić, aby nawiązać walkę z Tadejem Pogačarem
Następny artykułKigali 2025: Azerski junior zawieszony za doping
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Martini
Martini

#NoSaganNoTour
To były czasy…I Zgred w koszulce w grochy 💪
A teraz…Tadek odpali na 80km czy 15km przed metą oto jest pytanie.