Foto: Il Giro d'Abruzzo / La Presse

Po wczorajszej ocenie 2/10 dla Cofidisu pojawiły się w komentarzach głosy, że zbyt pobłażliwie potraktowałem francuski zespół. Cóż, być może, ale trzeba było zostawić też miejsce na skali dla dzisiejszych „bohaterów”, czyli Intermarché-Wanty. Belgijski zespół był w 2025 roku absolutnie fatalny i zrobił wszystko, by światowa publika nie tęskniła za nim po jego upadku.

17 lat historii, czasy lepsze i gorsze, w tym przede wszystkim pamiętny 2022 rok, który Intermarché-Wanty zakończyło na 5. miejscu w rankingu UCI, a także sezon 2024, kiedy Biniam Girmay wjechał w zielonej koszulce na metę Tour de France w Nicei – belgijski zespół pozostawił swój ślad w historii kolarstwa, ale 2025 rok był dla niego pożegnalnym w światowym peletonie. Drużyna zarządzana przez Jean-Françoisa Bourlarta zostanie wchłonięta przez Lotto, ale nie można ostatniego sezonu funkcjonowania oceniać wyłącznie przez pryzmat tego wydarzenia – dowiedzieliśmy się o tym bowiem dopiero w lipcu, a zatem ciężko wcześniejsze niepowodzenia zrzucać wyłącznie na barki tego, że kolarze nie byli pewni swojej przyszłości. Nie bójmy się słów – Intermarché-Wanty w 2025 roku było po prostu fatalną drużyną, a bilans 4 zwycięstw i dopiero 24. miejsce w rankingu UCI pokazują jaki regres zaliczyła ta formacja. Właśnie – 4 wygrane to już bardzo, bardzo niewiele, ale warto też podkreślić ich rangę, a raczej jej brak. Mamy tu do czynienia z 3 triumfami w imprezach pierwszej kategorii, w tym m.in. na etapie japońskiego Tour de Kyushu, a także z jednym tytułem mistrza krajowego. Dla porównania więcej zawodowych zwycięstw zanotowały takie zespoły jak chińskie Li Ning Star (13, w tym 4 na poziomie ProSeries), będące developmentem ekipy drugiej dywizji Israel Premier Tech Academy, meksykańskie Petrolike, tajskie Roojai Insurance czy malezyjskie Terengganu Cycling Team, a tyle samo miało np. estońskie Quick Pro Team (choć i tu były 2 etapy na poziomie ProSeries!) czy niemiecki Bike Aid. I nie, ratunkiem nie była postawa w np. klasyfikacjach generalnych, bowiem na poziomie World Tour najlepszymi wynikami było 7. miejsce w Tour of Guanxi, 15. lokata w Tour de Suisse oraz 16. pozycja w Vuelta a España. To był dramat.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇧🇪4. i 12. lokata w Kuurne-Bruksela-Kuurne (1.Pro)
🇮🇹14. miejsce w Mediolan-San Remo
🇧🇪8. lokata w Classic Brugge-De Panne
🇧🇪7. i 10. pozycja w Gandawa-Wevelgem
🇳🇱Triumf w Volta NXT Classic (1.1)
🇫🇷6., 10. i 15. miejsce w Paryż-Roubaix
🇮🇹Zwycięstwo w kl. generalnej Il Giro d’Abruzzo (2.1)
🇳🇱6. lokata w Amstel Gold Race
🇫🇷2. pozycja w Classique Dunkerque (1.Pro)
🇳🇴6. miejsce w generalce Tour of Norway (2.Pro)
🇮🇹18. lokata w kl. generalnej Giro d’Italia
🇩🇰6. i 11. pozycja w Copenhagen Sprint
🇩🇪Mistrzostwo Niemiec (RR)
🇩🇪8. miejsce w ADAC Cyclassics
🇫🇷5. lokata w Bretagne Classic – Ouest-France
🇪🇸16. pozycja w kl. generalnej Vuelta a España
🇨🇦6. miejsce w Grand Prix Cycliste de Montréal
🇧🇪3. lokata w Grand Prix de Wallonie (1.Pro)
🇯🇵Wygrany etap, 6. i 7. miejsce w generalce Tour de Kyushu (2.1)
🇨🇳7. lokata w kl. generalnej Tour of Guangxi

Kluczowi kolarze Intermarché-Wanty w sezonie 2025:

🇪🇷Biniam Girmay
W 2024 roku Erytrejczyk przeszedł do historii kolarstwa za sprawą 3 wygranych etapów i triumfu w klasyfikacji punktowej Tour de France. Wówczas wielu zastanawiało się co jeszcze może osiągnąć 25-letni dziś zawodnik, ale odpowiedzi na to pytanie nie poznaliśmy w 2025 roku. Biniam Girmay kończy bowiem sezon bez ani jednego zawodowego zwycięstwa, choć trzeba mu oddać, że aż 20-krotnie plasował się w top10 etapów i wyścigów, w tym był 2. na etapie Tour de France, 5. w Bretagne Classic – Ouest-France czy 7. w Gandawa-Wevelgem. Przed otoczeniem Erytrejczyka ważne, choć być może trudne zadanie – trzeba znaleźć przyczyny gorszej dyspozycji i na powrót odblokować 25-latka, który pokazał już swój potencjał na odnoszenie wielkich zwycięstw. Biniam Girmay wydaje się być jeszcze zbyt młody, by zacząć notować regres i przepaść gdzieś w tłumie.

🇫🇷Louis Barré
To był sezon życia dla 25-letniego Francuza, który do Intermarché – Wanty trafił z Arkéa – B&B Hotels. Choć Louis Barré nic nie wygrał, to bez wątpienia zasłużył na pochwały. Przede wszystkim upodobał on sobie 6. miejsce – zajmował takowe w kilku istotnych wyścigach takich jak Amstel Gold Race, Grand Prix Cycliste de Montréal, GP Industria & Artigianato czy mistrzostwa krajowe. Do tego był 3. w Paryż-Camembert i na etapie Critérium du Dauphiné czy 8. w Trofeo Laigueglia i Giro dell’Appennino. Dobry rok, zasłużone miejsce w czołowej „100” rankingu UCI i nie dziwię się, że interesuje się nim obecnie Team Visma | Lease a Bike.

🇧🇪Arne Marit
Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się opisywać tylko dwóch kolarzy z danego zespołu, więc przeszukałem ranking UCI i na 186. miejscu znalazłem 3. najwyżej sklasyfikowanego zawodnika Intermarché – Wanty. Co mogę napisać o 26-letnim belgijskim sprinterze? Jeśli chodzi o sukcesy to 12-krotnie udało mu się zafiniszować w top10 etapów i wyścigów, w tym był 3. na etapie Vuelta a España i 4. w Kuurne-Bruksela-Kuurne.

Największe pozytywne zaskoczenia:

Istnienie Louisa Barré sprawia, że nie można całkowicie pominąć tej sekcji i napisać, że za Intermarché-Wanty sezon dramatyczny w każdym calu. Zresztą nie zgodziłby się z tym także Georg Zimmermann, który w wieku 28 lat podwoił swoją liczbę zawodowych zwycięstw (z 2 do 4), 32-letni Dion Smith, który wygrał po raz pierwszy od 5 lat czy 23-letni Dries De Pooter, który zanotował premierowy triumf na zawodowym poziomie w swojej karierze. Cóż jednak po tym, że Jonas Rutsch zanotował życiowy wynik będąc 6. w Paryż-Roubaix, gdy dziś 27-letni Niemiec nie ma pewności, czy w przyszłym sezonie dalej będzie uprawiał kolarstwo.

Największe rozczarowania:

Intermarché-Wanty już na papierze miało jeden z najsłabszych składów w całym UCI World Tourze, a mimo to zdołali osiągać wyniki, które są poniżej i tak niskich oczekiwań. Przede wszystkim rozczarowaniem jest Biniam Girmay, który nie dźwignął ciężaru głównego lidera swojej ekipy, aczkolwiek na sporo krytyki zasługuje także zmagający się z wagą, tj. nie mogący zgubić dodatkowych kilogramów Gerben Thijssen. 27-letni Belg rokrocznie przynosił ekipie niejedną wygraną, a w tym roku zanotował ich okrągłe 0. Zawodził też dotychczas całkiem solidny Lorenzo Rota, przez różne problemy całkowicie przepadł Kobe Goossens. Wreszcie trzeba też wspomnieć, że spodziewanego progresu nie zanotowała zdolna młodzież – w takim zespole sporo szans dla siebie mieli młodzi kolarze, którzy jednak nie potrafili z nich skorzystać. Alexy Faure Prost, Huub Artz, Hugo Page czy Francesco Busatto mieli przebłyski, ale spodziewać można było się zdecydowanie więcej.

Podsumowanie

W pewnym momencie byłem naprawdę wielkim fanem Intermarché – Wanty, więc być może przemawia przeze mnie gorycz rozczarowanego kibica. Z przykrością bowiem obserwowałem jak zespół, który w swoim DNA miał odważną i aktywną jazdę, nieszablonowe próby zaskakiwania rywali i odkrywanie potencjału w kolarzach z drugiego szeregu, nagle stał się nie tylko średniakiem, ale i najgorszym z World Teamów. Tak, to Intermarché – Wanty było w tym roku po prostu najsłabsze, zanotowało najmniej wartych wspominania wyników, a wydłużanie sekcji „Najważniejsze sukcesy chronologicznie” wynikami pokroju „18. lokata w kl. generalnej Giro d’Italia” było wyłącznie wyrazem mojej dobrej woli, by nie było tam pusto. Taka mizeria nie przystoi jedna drużynie, która posiadała licencję UCI World Tour – ba, gdyby nie fuzja, to Intermarché-Wanty posiadało także prawo do jazdy z nią w latach 2026-28. Jeśli jednak tak to miałoby wyglądać, to może dobrze, że belgijski zespół pożegnał się z peletonem. Szkoda tylko, że uczynił to w tak złym stylu.

Ocena potencjału Intermarché-Wanty z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 3/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 1/10

Poprzedni artykułZmarł Kazimierz Wąsaty
Następny artykułNie dla przełajów w igrzyskach olimpijskich w 2030 roku?
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Smutno to się czyta