Igrzyska olimpijski 2030 roku rozegrane zostaną we Francji. W programie mają się pojawić: kolarstwo przełajowe i biegi przełajowe, ale nie jest to jeszcze przesądzone.
Od dłuższego czasu Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) oraz Światowa Federacja Lekkiej Atletyki (World Athletics) lobbują, aby w programie zimowych igrzysk olimpijskich znalazły się kolarstwo przełajowe i biegi przełajowe. Wszystko przez fakt, że obie te dyscypliny rozgrywane są jesienią i ziemią.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOL) wielokrotnie wyrażał entuzjazm dotyczący dodania kolarstwa przełajowego i biegów przełajowych do programu zimowych igrzysk olimpijskich i jest skłonny dostosować przepisy, aby to umożliwić. Obecne przepisy stanowią, że dozwolone są wyłącznie sporty uprawiane na śniegu lub lodzie.
Pojawiło się jednak wspólne oświadczenie międzynarodowych federacji sportów zimowych. Czytamy w nim, że nie chcą one, aby te dyscypliny dołączyły do programu igrzysk olimpijskich. Według nich dodanie tych letnich sportów osłabi markę, dziedzictwo i tożsamość IO. Innowacje powinny skoncentrować się na rozwoju istniejących sportów zimowych.
Nie wiadomo czy ta deklaracja odbije się szerszym echem. Warto wspomnieć, że w zeszłym miesiącu prezydent MKOl Sebastian Coe przekonywał, że te dwa sporty z dużym prawdopodobieństwem znajdą się w programie IO w 2030 roku.









Niech je dodadzą do letnich igrzysk.