Sarah Roy postanowiła zakończyć swoją sportową karierę. Doświadczona Australijka nie pojawi się już na kolarskich trasach w sezonie 2026. Jak sama przyznała, nie jest do końca zadowolona ze swoich osiągnięć, choć trzeba pamiętać o tym, że po drodze Sarah zmagała się z pewnymi problemami zdrowotnymi.
39-letnia reprezentantka Australii w trakcie swojej bogatej kariery reprezentowała m.in. takie drużyny, jak: Mitchelton – Scott, Canyon//SRAM Racing, Cofidis Women Team i EF Education – Oatly. W tym ostatnim zespole ścigała się w sezonie 2025.
Do największych szosowych sukcesów Australijki możemy zaliczyć przede wszystkim takie wyniki, jak: dwa zwycięstwa etapowe w OVO Energy Women’s Tour (2017 i 2018), po jednym etapowym triumfie w Boels Rental Ladies Tour (2016) i Bretagne Ladies Tour (2024), zwycięstwa w wyścigach Gooik-Geraardsbergen-Gooik (2018), Clasica Femenina Navarra (2019) i SwissEver GP Cham – Hagendorn (2017), złoty medal mistrzostw Australii w wyścigu ze startu wspólnego (2021), 3. lokatę w GP de Plouay – Lorient Agglomeration (2017) oraz 4. miejsca w wyścigach Gandawa – Wevelgem (2020), AG Driedaagse Brugge-De Panne (2020) i Tour of Chongming Island (2017). W 2018 roku Sarah była też druga na jednym z odcinków Madrid Challenge by La Vuelta. O swojej karierze Australijka opowiedziała nieco więcej w rozmowie z Cyclingnews.
Sposób, w jaki patrzę na moją karierę w tej chwili jest taki, że jestem naprawdę rozczarowana. Mogę być dumna z wielu rzeczy, ale naprawdę chciałam zrobić kilka innych rzeczy i po prostu ich nie odhaczyłam, a teraz myślę, że po prostu nie dostanę kolejnej szansy… Takie odczucia są smutne. Nie czuję się usatysfakcjonowana, więc to rozczarowujące. Każdego roku goniłam klasyki i chciałam być w jak najlepszej formie. Rzecz w tym, że potrzeba dużo szczęścia. Na przykład w tym roku na Roubaix nie mogłam być w lepszej formie i lepiej się spisać w pierwszych sektorach. Potem, na normalnym odcinku drogi między sektorami, zostałam trochę z tyłu. Spadł mi łańcuch i kiedy ponownie go założyłam nastąpiła kolejna kraksa i na następnym sektorze znowu zostałam z tyłu. Co mogłam zrobić? To jest poza Twoją kontrolą. Jestem zdruzgotana, że nie dostanę kolejnej szansy, bo uwielbiam te wyścigi. Potrzebują odpocząć od tego szalonego stresu. Bycie zawodowym sportowcem jest stresujące. Muszę dać sobie przyzwolenie na trochę przerwy. Dostałam kilka rad od sportowców, którzy przeszli na emeryturę i powiedzieli, abym nie wchodziła w coś od razu i dała sobie rok
– powiedziała Sarah Roy.









