Dziś bohaterem cyklu podsumowującego sezon 2025 będzie zespół dysponujący jednym z najmłodszych składów w całym World Tourze. Team Picnic PostNL rozpoczynało rok ze średnią wieku na poziomie niespełna 25 lat, a na barkach tych w wielu wypadkach niedoświadczonych zawodników znalazło się utrzymanie holenderskiej formacji w World Tourze. Choć był taki moment, gdy Team Picnic PostNL było już pod kreską, finalnie udało im się zachować obecność na najwyższym poziomie. Jak do tego doszło? Przyjrzyjmy się.
Formacja zarządzana przez Iwana Spekenbrinka od lat boryka się ze sporymi kłopotami. Po fantastycznym 2020 roku rozpoczął się gorszy okres dla Team Picnic PostNL obejmujący odległe pozycje w rankingu UCI, niewiele zwycięstw, kilka odejść kolarzy mających ważne na lata kontrakty czy nawet pewne problemy finansowe. Holenderska formacja cały czas jednak trwa, pokonuje swoje kłopoty i nie daje się zatopić, a wręcz można stwierdzić, że na powrót zaczyna nabierać wiatru w żagle i kierować się w dobrą stronę. Braki finansowe udaje się ukrywać dzięki strategii budowy składu opartej o młode talenty, a dzięki świetnej siatce scoutingu oraz stosunkowo krótkiej drodze do liderowania dla najlepszych zawodników, do Team Picnic PostNL trafia wielu ciekawych kolarzy, którzy uratowali worldtourowy byt dla tej formacji.
Zanim jednak zrobi się za miło, a wręcz słodko, warto przypomnieć kilka faktów – Team Picnic PostNL nadal jest ekipą z dołu worldtourowej stawki, a w minionym sezonie zajęli dopiero 17. miejsce w rankingu UCI. Do tego w dorobku ekipy znalazły się zaledwie 4 zwycięstwa, w tym 2 na poziomie UCI World Tour. W rankingu 3-letnim holenderska grupa zajęła również 17. pozycję utrzymując swój byt na najwyższym poziomie, aczkolwiek będąc jednocześnie jednym z kandydatów do spadku w kolejnym takim cyklu. Wiele będzie bowiem zależało od tego czy Team Picnic PostNL zdoła utrzymać skład, który opiera się na młodych talentach – po sezonie 2025 tracą oni m.in. Tobiasa Lunda Andresena czy Kevina Vermaerke. O tym jednak więcej pomówimy sobie w zapowiedzi 2026 roku, tymczasem po tym przydługim wstępie przeanalizujmy to, co już za nami.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺4. miejsce w kl. generalnej Santos Tour Down Under
🇦🇺Wygrana w Surf Coast Classic (1.1)
🇦🇺9. pozycja w Cadel Evans Great Ocean Road Race
🇦🇪5. lokata w generalce UAE Tour
🇧🇪Triumf w Danilith Nokere Koerse (1.Pro)
🇧🇪3. miejsce w Bredene Koksijde Classic (1.Pro)
🇪🇸9. pozycja w kl. generalnej Itzulia Basque Country
🇮🇹7. i 10. lokata w generalce, triumf w kl. młodzieżowej Tour of the Alps (2.Pro)
🇩🇪10. miejsce w Eschborn-Frankfurt
🇹🇷3. i 7. pozycja w kl. generalnej Tour of Turkiye (2.Pro)
🇨🇿4. lokata w generalce i triumf w kl. punktowej 4 Dni Dunkierki
🇮🇹Wygrany etap i 11. miejsce w kl. generalnej Giro d’Italia
🇳🇴4. pozycja w generalce Tour of Norway (2.Pro)
🇨🇭Wygrany etap i 3. lokata w kl. generalnej Tour de Suisse
🇩🇰5. miejsce w Copenhagen Sprint
🇨🇿4. pozycja w kl. generalnej Tour de France
🇳🇴6. lokata w generalce Arctic Race of Norway (2.Pro)
🇧🇪6. miejsce w kl. generalnej i triumf w kl. punktowej Renewi Tour
🇨🇿9. pozycja w Bretagne Classic – Ouest-France
🇬🇧4. lokata w generalce Tour of Britain (2.Pro)
🇨🇿2. miejsce w GP de Fourmies (1.Pro)
🇩🇪3. pozycja w Sparkassen Münsterland Giro (1.Pro)
🇮🇹2. lokata w Coppa Bernocchi (1.Pro)
Kluczowi kolarze Team Picnic PostNL w sezonie 2025:
🇬🇧Oscar Onley
23-latek za tegoroczne wyniki powinien otrzymać pomnik pod siedzibą Team Picnic PostNL. Brytyjczyk zdobył bowiem aż 2910 punktów UCI – indywidualnie dało mu to 9. miejsce w rankingu UCI, a jego drużynie utrzymanie w UCI World Tourze z przewagą nieco ponad 1500 oczek nad Cofidisem. Czemu tylko Oscar Onley zasłużył na pomnik? Otóż 23-latek praktycznie na własnych barkach ciągnął swój zespół zdobywając ponad 33,4% punktów uzyskanych przez całą ekipę. Wystarczy jednak o cyferkach, albowiem wyniki stojące za nimi są chyba jeszcze bardziej okazałe. 4. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France, wygrany etap i 3. lokata w Tour de Suisse, 4. pozycje w Santos Tour Down Under i Tour of Britain, 5. miejsce w UAE Tour, 9. lokaty w Itzulia Basque Country i Cadel Evans Great Ocean Road Race, 12. pozycja w Liège-Bastogne-Liège, 13. miejsce w Donostia San Sebastian Klasikoa czy 17. lokata w Il Lombardii – można się zasapać próbując wyliczyć wszystkie sukcesy Brytyjczyka, który trzymał świetną formę od stycznia aż po październik. Jestem niezwykle ciekawy tego gdzie jest sufit 23-latka, który będzie mocnym kandydatem do tytułu objawienia sezonu 2025.
🇩🇰Tobias Lund Andresen
Jeszcze rok temu Duńczyk był często wysyłany na te same wyścigi, co Fabio Jakobsen. Szybko jednak udało mu się wypracować sobie pozycję samodzielnego sprintera, a to było kluczem do wielu sukcesów w tym sezonie. 23-latek wygrał Surf Coast Classic, a do tego aż 23-krotnie plasował się w czołowej „10, w tym był na podium jednego z etapów Tour de France. Tobias Lund Andresen potrafił też przetrwać pewne trudności, a to było przepustką do 4. miejsc w klasyfikacjach generalnych Tour of Norway i 4 Dni Dunkierki. Team Picnic PostNL może żałować, że nie udało im się utrzymać Duńczyka, który przechodzi teraz do Decathlon CMA CGM Team.
🇨🇿Pavel Bittner
23-letni sprinter nie odniósł w sezonie 2025 ani jednego zwycięstwa, ale jednocześnie był na tyle regularny, że zajął 68. miejsce w rankingu UCI. Złożyło się na to m.in. 7 drugich miejsc, które zajmował m.in na etapach Renewi Tour, Volta a Catalunya czy Tour of Guangxi. W sumie Czech w czołowej „10” uplasował się aż 24-krotnie, co pokazuje, że jest niezwykle regularnym sprinterem. Teraz solidność trzeba przekuć w zwycięstwa.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Nie zwykłem w tej sekcji drugi raz pisać o kolarzu, który był już opisywany, ale dla Oscara Onley’a najchętniej zrobiłbym wyjątek. 23-letni Brytyjczyk pozytywnie zaskakiwał raz po raz, a Tour de France to było coś niesamowitego – w życiu nie postawiłbym, że będący dotychczas raczej puncherem aniżeli góralem zawodnik może zająć 4. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Rozpisuję się o tym samym zawodniku co wcześniej nie tylko dlatego, że aż tak mnie zaskoczył – robię to bowiem także z tej przyczyny, że niestety lista pozytywów nie jest długa. Na wyróżnienie zasłużył bowiem jeszcze, przynajmniej w mojej opinii, jedynie 20-letni Juan Guillermo Martinez – m.in. 3. kolarz Tour of Turkiye, a także 21-letni Bjorn Koerdt, który bez kompleksów wszedł w worldtourowy świat i osiągnął kilka solidnych wyników jak np. 9. lokata na 3. etapie Vuelta a España. A, jest jeszcze Casper van Uden – 24-latek zaskoczył wygraniem etapu Giro d’Italia, aczkolwiek gdyby patrzeć na resztę sezonu, to Holender zasłużyłby na obecność akapit niżej…
Największe rozczarowania:
Romain Bardet pożegnał się z kolarstwem w dużo gorszym stylu, niż można się było tego po poprzednim sezonie spodziewać. Francuz naprawdę szalał w 2024 roku, tymczasem jego ostatnie wyścigi nie zawierały już tego dawnego błysku. Z drugiej jednak strony nie ma co narzekać na 34-latka, gdy w jego ekipie są także tacy, którzy mogą tylko pomarzyć o choć 1/10 tego, co nadal prezentował Romain Bardet – John Degenkolb, Warren Barguil i przede wszystkim Fabio Jakobsen muszą poważnie pomyśleć o pożegnaniu się z światowym peletonem, oczywiście o ile nie będzie ich satysfakcjonowało dzielenie się doświadczeniem i pomaganie kolegom, bo o własne wyniki u obu coraz ciężej.
Rozczarowaniem był też sezon 2025 w wykonaniu Maxa Poole’a, aczkolwiek tu ciężko winić 22-letniego Brytyjczyka – jego karierę zatrzymała mononukleoza. Świetnie rozwijający się zawodnik nie był przez to w stanie spełnić oczekiwań, a nam zostaje życzyć mu dużo zdrowia…
Podsumowanie
Nie wiem jak ocenić Team Picnic PostNL. Z jednej strony zespół ten był autorem kilku naprawdę ciekawych i niespodziewanych wyników, które bez wątpienia ocieplają wizerunek ekipy, z drugiej jednak za tymi nielicznymi sukcesami znajdziemy obraz drużyny, której bardzo brakuje głębi składu, a co za tym idzie także i wyników. Holenderska formacja uczciwie utrzymała się w World Tourze i dobrze – są bowiem zespołem, który mimo różnych kłopotów potrafi wnieść do największych wyścigów świata sporo kolorytu, ekipą, która ściga się bez kompleksów i nie opiera swojej strategii na szukaniu punktów wyłącznie w mniejszych imprezach. Koniec końców noty przyznaje jednak nie za wrażenia, a za wyniki, więc z pewnym bólem serca wpisuję zaledwie trójkę – z wiarą, że jednak w kolejnych latach będzie lepiej.
Ocena potencjału Team Picnic PostNL z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2025: 4/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2025: 3/10










był moment, że się wydawało że polecą, sporo pecha i kontuzji, ostatecznie spisują się na tyle na ile mają potencjału z przebłyskami jak Onley i Bitner.Dałbym jednak 4