fot. UEC / Massimo Fulgenzi/SprintCyclingAgency©2023

W stosunkowo krótkiej historii Mistrzostw Europy reprezentanci Polski zdobywali aż 21 medali. 4 z nich są zasługą Katarzyny Niewiadomej, która w sobotę powalczy o swoją 3. w karierze koszulkę w gwiazdy. Poza elitą kobiet w programie dnia znalazły się także zmagania orlików.

Historia Mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym jest stosunkowo krótka – elita o gwieździste koszulki walczy dopiero od 2016 roku. 11 lat wcześniej do programu Mistrzostw Europy włączono zmagania juniorów, najdłużej zaś rywalizuje kategoria do lat 23 – tu pierwsze krążki rozdano w 1995 roku i to właśnie zmagania tej ostatniej grupy wiekowej będziemy mogli oglądać w sobotnie przedpołudnie.

Jeśli chodzi o polski dorobek medalowy wśród orlików w wyścigach ze startu wspólnego to na ten składa się złoty medal Piotra Gawrońskiego (2010) i srebro Jarosława Marycza (2009). W przypadku elity kobiet srebro w premierowej edycji w 2016 roku wywalczyła Katarzyna Niewiadoma, ponadto Polka ma także brąz z 2020 roku, a w zeszłym roku brązowy medal wywalczyła Daria Pikulik.

Warto też wspomnieć, że dorobek Katarzyny Niewiadomej to nie tylko 2 krążki zdobyte w rywalizacji w wyścigu ze startu wspólnego elity – ta bowiem była wcześniej także 2-krotnie mistrzynią wśród orliczek (2015 i 2016). 31-latka staje zatem przed szansą na zdobycie swojego 5. medalu Mistrzostw Europy w karierze. A może pierwszy dla Polski zdobędzie np. Dominika Włodarczyk?

Program dnia
  • 9:00-12:10 – orlicy (121,1 km)
  • 14:00-17:00 – elita kobiet (116,1 km)
Trasa

Wyścig ze startu wspólnego orlików swój start i metę będzie miał zlokalizowaną w Guilherand-Granges, w tym samym miejscu zafiniszują także panie, które z kolei wyruszą z Privas. Organizatorzy przygotowali dla kolarek i kolarzy 2 konfiguracje rundy – dłuższą oraz krótszą. Na tej większej, mierzącej 34 kilometry, znalazły się podjazdy pod Côte de Saint-Romain-de-Lerps (7 km; 7,2%) i Côte de Val d’Enfer (1,6 km; 9,7%), na mniejszej, długiej na 17 kilometrów, do pokonania będzie z kolei wspominane Côte de Val d’Enfer (1,6 km; 9,7%) oraz Montée de Costebelle (320 m; 6%). Orlicy przejadą 3 długie oraz jedną krótką pętlę, panie zaś po dojeździe zmierzą się kolejno z mniejszą, większą i ponownie mniejszą rundą. Poniżej trasy i profile obu wyścigów:

  • orlik

  • elita kobiet

Pogoda

W sobotę słupki rtęci mają wskazać nawet 21 stopni Celsjusza, na niebie ma być praktycznie bezchmurnie, a wiatr w godzinach popołudniowych może osiągać w porywach nawet do 40 km/h. Aura będzie zatem całkiem sprzyjająca do ścigania, choć podmuchy mogą w pewien sposób wpłynąć na przebieg wyścigu elity kobiet.

Faworyci rywalizacji orlików

Do Francji wybrał się świeżo upieczony mistrz świata Lorenzo Finn (Włochy), a patrząc na styl, w jakim w Kigali tytuł zdobywał niespełna 19-letni zawodnik, trzeba uznać go także za głównego faworyta zmagań o koszulkę w gwiazdy. Swojego lidera wspierać, a w razie potrzeby także i zastępować, będą przede wszystkim Simone Gualdi i Filippo Agostinacchio.

Przed własną publicznością niezwykle groźni będą Francuzi. Przede wszystkim Victor Loulergue i Maxime Decomble postarają się zrobić wszystko, by miejscowi kibice mieli okazję do wznoszenia wysoko swoich trójkolorowych flag, a obaj mają potencjał nawet na złoty medal.

Po nieudanych Mistrzostwach Świata odkuć spróbują się Belgowie. Jarno Widar wprost przyznawał, że tylko ze względu na tęczową koszulkę pozostał na ten rok w developmencie, zatem jego sportowa złość po niepowodzeniu z Kigali może być ogromna. Jeśli jednak 19-latek nie odnalazł właściwej formy to zastąpić go mogą m.in. Jasper Schoofs i Matisse Van Kerckhove.

Na liście bardzo mocnych nacji znajdziemy także Hiszpanię, która do boju wysyła takich kolarzy jak Héctor Álvarez, Pau Martí czy Adrià Pericas. Cała trójka podczas Mistrzostw Świata zameldowała się w czołowej „10”, ale do medalu nieco zabrakło. Ściganie we Francji będzie zatem okazją do powetowania sobie tamtego, w pewien sposób mimo wszystko nieco rozczarowującego wyniku.

O medale powinni powalczyć także Jan Huber i Robin Donzé (Szwajcaria), Senna Remijn (Holandia), Louis Leidert (Niemcy), Lucas Lopes (Portugalia) czy Anže Ravbar (Słowenia).

Polskę w wyścigu ze startu wspólnego orlików reprezentować będą 5. kolarz Mistrzostw Świata, czyli Mateusz Gajdulewicz (na co dzień Mazowsze Serce Polski), a także jego klubowi koledzy Dawid Lewandowski i Michał Pomorski oraz Patryk Goszczurny (Team Visma | Lease a Bike Development), Konrad Waliniak (Voster ATS Team) i Franciszek Matuszewski (TC Chrobry Scott Głogów).

Faworytki rywalizacji elity kobiet

Z racji na zupełnie inną charakterystykę tegorocznej trasy, w stawce nie zobaczymy obrończyni tytułu, którą mogła być Lorena Wiebes. Nie oznacza to jednak, że gwieździsta koszulka nie pozostanie w rękach jednej z Holenderek, które do boju desygnowały niezwykle mocny skład. Najważniejszymi nazwiskami w nim są bez wątpienia Demi Vollering, Mischa Bredewold, Pauliena Rooijakkers i Anna van der Breggen, ale tak naprawdę każdą z Oranje stać na końcowy sukces.

Holenderki na Mistrzostwach Europy zdobyły historycznie aż 8 z 9 tytułów w elicie kobiet, ale kto wie – może we Francji ktoś znajdzie na nie sposób, tak jak to miało miejsce chociażby podczas Mistrzostw Świata w Kigali? Głównymi kontrkandydatkami dla gwiazdozbioru z Niderlandów będą przede wszystkim Marlen Reusser i Elise Chabbey (Szwajcaria), Elisa Longo Borghini (Włochy), Cédrine Kerbaol i Juliette Labous (Francja), Liane Lippert i Antonia Niedermaier (Niemcy) czy Cecilie Uttrup Ludwig (Dania).

Nie zapominajmy także o reprezentacji Polski, która do Francji przyjeżdża niezwykle liczna, mocna i zmotywowana. Jeśli w Kigali nieco zabrakło nam siły zespołu, to podczas Mistrzostw Europy można być o ten aspekt spokojnym, albowiem w stawce zobaczymy aż 8 biało-czerwonych. Liderkami, przynajmniej na papierze, powinny być Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto) i Dominika Włodarczyk (UAE Team ADQ), ale jeśli w jakimś kluczowym odjeździe znalazłaby się np. Marta Lach (Team SD Worx – Protime), to także można będzie ze spokojem śledzić rozwój wydarzeń. Polskie kolarstwo obecnie kobietami stoi i trzeba mocno trzymać kciuki, by znalazło to przełożenie podczas sobotniej rywalizacji. W składzie naszej kadry, poza wymienioną wyżej trójką, znalazły się także Agnieszka Skalniak-Sójka (CANYON//SRAM zondacrypto), Maja Rysz (Roland Le Dévoluy), Karolina Perekitko (Winspace Orange Seal) oraz Nikol Płosaj i Natalia Krześlak (TKK Pacific Nestle Fitness).

Transmisja

Wyścig elity kobiet zostanie pokazany od startu do mety w Eurosporcie 1 oraz w TVP Sport. Orlików śledzić będzie można wyłącznie poprzez live timing dostępny pod tym linkiem.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym – Drôme Ardèche 2025:

Poprzedni artykułMisja Kigali #9: Kurz opadł. Co dalej?
Następny artykułTour de Langkawi 2025: Zeb Kyffin wygrywa po odważnym ataku
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze