Podczas niedzielnych prób czasowych rozgrywanych w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025 zobaczyliśmy jednego reprezentanta, a właściwie reprezentantkę Polski. Była nią Katarzyna Niewiadoma, która swoją samotną walkę z dystansem i czasem zakończyła na 14. miejscu. Polka była daleka od satysfakcji po tej rywalizacji, a jednocześnie podkreślała, że jeszcze bardziej pobudziło to jej wewnętrzną motywację.
14. miejsce – dobre, złe? Ciężko powiedzieć, albowiem oczekiwania związane z udziałem Katarzyny Niewiadomej w jeździe indywidualnej na czas w ramach Mistrzostw Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025 były bardzo dalekie od konkretów. Przede wszystkim można było liczyć na to, że Polka da z siebie wszystko i to faktycznie miało miejsce, aczkolwiek sama zawodniczka jasno zauważyła, że z tego startu dało się wyciągnąć zdecydowanie więcej.
Wrażenie po wyścigu… Zdecydowanie przeceniłam swoje możliwości z radzeniem sobie z wysoką temperaturą i wilgotnością, a także wysokością nad poziomem morza. Tak naprawdę jest to mega szokujące dla organizmu, a przez to źle rozłożyłam siły. Abstrahując od wyniku, po prostu nie oceniam za wysoko tego, jak wykonałam tę próbę. Zagotowałam się po 5 minutach od startu, nie byłam sobą i mega się męczyłam w tych warunkach. Okej, jechałam po doświadczenie i teraz wiem, że źle to wszystko zrobiłam. Może to na tym polega, że trzeba się tego nauczyć?
— krytycznie analizowała Katarzyna Niewiadoma.
Końcowy wynik mógł być niesatysfakcjonujący dla tak wielkiej gwiazdy kobiecego kolarstwa, jaką bez wątpienia jest 30-latka. Czy zatem ten powrót po latach do walki w jeździe indywidualnej na czas był dla Polki demotywujący w kontekście dalszego rozwoju w tę stronę, czy wręcz przeciwnie?
Powiem szczerze, że choć oszałamiającego wyniku nie ma, że choć nie pojechałam swojej standardowej mocy, to gdzieś czuję się zmotywowana tym, że wiem i widzę ile jest do poprawy. Podjęłam decyzję, że chcę jechać Mistrzostwa Świata dopiero po Tour de France, czyli miałam półtorej miesiąca przygotowań, a to nie było wystarczające by czuć się komfortowo na rowerze i teraz wiem, że chcę zadbać by pozycja była idealna, bym czuła się w miarę komfortowo i wtedy była w stanie dać z siebie 100%. Wiadomo, jest mnóstwo detali w temacie jazdy indywidualnej na czas, przez lata swojej kariery nie skupiałam się na tym, tak że naprawdę jest fajnie jest mieć coś, w czym jest się mega dobrym, ale i znaleźć coś, w czym wciąż można mieć dużo do poprawy. Mając 30 lat bardzo mnie to motywuje. Wiem, że mój wielki cel związany z jazdą indywidualną na czas to Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles, wiec mam jeszcze kilka lat na dopracowanie szczegółów
— obszernie tłumaczyła Katarzyna Niewiadoma, po czym dalej dodawała:
Najbardziej motywuje mnie jednocześnie po prostu to, że mam w sobie taką chęć, by pracować. Z roku na rok mówiłam, że chcę coś zrobić, a nigdy nic nie robiłam. Teraz to zmieniam, a ten start w Kigali to jest początek takiej przygody i fajnie było poczuć ten warunek, jaki tu panuje, przed moim głównym celem, jakim teraz jest start w sobotę.
W związku z tym, że Katarzyna Niewiadoma jest póki co jedyną Polką, która miała okazję poznać Kigali w warunkach wyścigowych, nie mogło także zabraknąć pytania o ocenę tego jak wyglądają te mistrzostwa od strony organizacji oraz ludzi, którzy licznie gromadzili się przy trasie.
Kigali jest naprawdę niesamowitym miastem. Szczerze przyznam, że przez te pierwsze dni mało czasu spędzałam poza hotelem, bo przygotowywałam się do startu, odpoczywałam po podróży i chciałam być wypoczęta przed czasówką, więc ciężko jest mi ocenić to jak tutaj jest. Wiadomo, jesteśmy w Afryce, ale to jest taka inna Afryka niż ta, która się kojarzy. Widać kontrasty, ale też widać, że ludzie starają się, chcą być postrzegani z jak najlepszej strony. Świetnie jest widzieć masę uśmiechniętych ludzi, którzy cieszą się, że kolarstwo przyjechało do ich kraju – starają się być bardzo mili, pomocni i jeśli chodzi o nich to są wielkim plusem tego wyjazdu. Organizacja wyścigów… Też jest bardzo dobrze. Może chciałabym, choć ciężko to zorganizować w takim kraju i wielkim mieście, jakąś trasę tylko dla kolarzy, bez ruchu drogowego, ale doceniam starania, jakie tu poczyniono
— szczerze odpowiedziała Katarzyna Niewiadoma.
Teraz 30-letnia Polka ma przed sobą 6 dni na perfekcyjne przygotowanie się do wyścigu ze startu wspólnego, w którym będziemy mogli mocno ściskać kciuki za to, że biało-czerwona włączy się do walki o tęczową koszulkę. Pomagać jej w tej rywalizacji będą Marta Lach i Karolina Perekitko, a zatem już teraz zapraszam do licznego wspierania naszych przedstawicielek na tym czempionacie.
Prosto z Kigali – Jakub Jarosz.
Wszystko o Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym – Kigali 2025:
Podczas tych Mistrzostw Świata przygotuję dla Państwa, czytelników Naszosie.pl, materiały prosto z serca wydarzeń, czyli rwandyjskiego Kigali. W związku z tym serdecznie zapraszam, wręcz zachęcam do śledzenia naszego portalu podczas tegorocznych Mistrzostw Świata!










Myślę że podobna sytuacja jak z Pogacarem, „zabił” ich klimat. Mają kilka dni na aklimatyzację, zobaczymy co z tego wyjdzie.
„półtorej miesiąca” ??
Dziękuję za informację