Hiszpańska Vuelta nie przebiegła w takiej atmosferze, w jakiej byśmy sobie tego życzyli. Zamiast o sporcie i kolarskich wynikach, najwięcej dyskutowało się o protestach. Głos w tej sprawie postanowił zabrać Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers).
Znakomity polski kolarz postanowił odnieść się do zaistniałej sytuacji za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. To właśnie tam skomentował ostatnie wydarzenia. Polak nie jest tym wszystkim zachwycony i uważa, że sportowe areny nie powinny służyć do organizowania protestów.
Jeśli UCI i odpowiednie organy nie podjęły właściwych decyzji odpowiednio wcześnie, to w dłuższej perspektywie bardzo źle dla kolarstwa będzie, jeśli protestujący osiągną to, czego chcieli. Nie można udawać, że nic się nie dzieje. Od teraz wszyscy wiedzą, że wyścig kolarski może być skutecznym pretekstem do protestów, a następnym razem będzie tylko gorzej, bo ktoś na to wszystko pozwolił i przymknął na to oko
– napisał Michał Kwiatkowski.
Polski kolarz wspomniał również o prawdziwych kibicach kolarstwa, którzy tłumnie przyjechali z całego świata, aby podziwiać najlepszych zawodników i cieszyć się wielkim sportowym świętem. Michał zajął w tej sprawie jasne stanowisko – po prostu żal mu tych osób, które chciały jedynie kibicować kolarzom, a ich plany zostały pokrzyżowane.
To wstyd przed kibicami, którzy przyjechali tu, aby obejrzeć wspaniałe wydarzenie. Osobiście wolałbym wiedzieć z wyprzedzeniem, że wyścig został odwołany, niż słuchać zapewnień, że wszystko będzie dobrze
– zakończył swój wpis Polak.
Odchodząc na moment od tych wydarzeń chcemy poinformować, że Polak absolutnie nie zwalnia tempa i tuż po Vuelcie wystartuje w jednodniowym wyścigu – Grand Prix de Wallonie. Kolarze na trasie tego wyścigu będą rywalizować w środę, a poza Michałem Kwiatkowskim w składzie INEOS Grenadiers znaleźli się też Kim Heiduk, Connor Swift, Joshua Tarling, Ben Swift, Artem Shmidt i Axel Laurance.










Taka prawda. Brawo Kwiato !
Podziwiam Kwiatkowskiego jako sportowca, ale w tym przypadku się z Nim nie zgadzam. To bardzo zawiła sprawa i wpływa nie tylko na sport.
Ja nie łapię co tym Palestyńczykom dają te przerywania wyścigu . Mają lepsze żeczy do roboty niż wymuszanie zmiany nazwy drużyny kolarskiej poprzez niszczenie rywalizacji na 5 etapach. Takie żeczy można było zrobić pokojowo a nie jak jacyś ter rrrr o ry sci
Pretensje powinny być kierowane do UCI.
Jeśli Kwiatkowski myśli, że wyrzucenie IPT z wyścigu uspokoiło by tych bandytów i terrorystow (mówię o “protestujących”) to grubo się myli. Problem jest gdzie indziej (w Izraelu a pośrednio – przez inspirację – może i innej stolicy). Bo chodzi o zrobienie zadymy i sprowadzenie zagrożenia.
Ale w większości protestowali nie Palestyńczycy lecz niestety Hiszpanie.
Można się zgadzać, można się nie zgadzać.
Z kolarskiego punktu widzenia Kwiato ma rację, ale tak wielkie sportowe eventy (1 z 3 najważniejszych na świecie), transmitowane live na cały glob już dawno przestały być li tylko sportowym wydarzeniem, a są sportowo-medialno-biznesowym samograjem, w dodatku o zasięgu ogólnoświatowym.
Nie jest to zatem kwestia „zerojedynkowa” lub jednowymiarowa – jakby chcieli niektórzy- np. Kwiato.
Przechodząc do sprawy protestów – można winić organizatorów, UCI, że nie dało sobie rady z partyzantką, robiąc na siłę dobrą minę do złej gry i usiłując dowieźć wyścig do końca i zrealizować umowy sportowo-medialno-biznesowe. Któż by tak nie robił, będąc do tego zobowiązanym umownie? Ponownie – biadolenie Kwiato nad losem biednych kibiców jednocześnie przymykając oczy na skomplikowaną sieć zależności sport-media-biznes i zobowiązania umowne, itp. każe zastanowić się nad celowością takich dywagacji, lub inteligencją piszącego (przepraszam).
Last but not least – UCI i organizatorzy La Vuelty zbierają pokłosie postawy decydentów politycznych oraz systemowego milczenia tzw. „PIERWSZEJ władzy” – tj. korporacji medialnych (Orwell wiecznie żywy) w zakresie tego-o-czym-niedobra-wspominać.
Plaster milczenia nad losem mordowanych planowo i metodycznie ludzi pod przykryciem operacji fałszywej flagi wraz z biczem antysemityzmu skutecznie doprowadził i doprowadzi jeszcze nie raz do sytuacji, w której dyskusja na temat wydarzeń w strefie Gazy przeniesie się na areny sportowe i inne medialnie duże wydarzenia.
Tymczasem do Gazy wprowadza się właśnie czołgi i wojska lądowe. Co to oznacza dla milionów zwykłych ludzi, wystarczy pomyśleć… No ale zawsze można pobiadolić jak to poszkodowani kibice jechali 600km w klimatyzowanych Mercedesach i nie zobaczyli swojego herosa na lśniącym rumaku, biedacy.
„Ta cisza znaczy więcej niż tysiąc słów, jest poezją, której nigdy nie będzie potrafił napisać, muzyką, której nigdy nie umiałby skomponować.”
Federico Moccia, Tylko Ty
Mikołaj@
…zalecany pilny powrót do szkoły!!
Powtórka z ortografii i historii..!!!
Pokojowo? Powiedz to Żydom działającym w Strefie Gazy, powiedz im, że takie rzeczy można pokojowo zrobić…
Jak Putin wejdzie do Polski, a gdzieś będą protestowali to Polacy będą zachwyceni
Bardzo dobrze że protestowali. Może skończy sie chipokryzja. Który z normalnych polityków zleci pałowanie tłumów w obronie ludobójstwa??? W ramach przypomnienia na Turze też były przerywane etapy przez protesty i to nie raz…
Dokładnie. Nie można udawać, że nic się nie dzieje. Czas aby świat się dowiedział, że Izrael prowadzi „samotną walkę obronną z terrorystami” w „zgodzie z prawem międzynarodowym” i w „najbardziej humanitarny sposób jaki zna świat”. To tylko kilka cytatów z wielkich i pięknych przywódców. Na pewno to miał Michał na myśli.
To była normalna hiszpańska maniana. Organizacyjne dno i nic ich nie tłumaczy. A tak z drugiej strony to była piękna ,,pokojowa” manifestaca w stylu arabskim😀
Hitler z zaświatów śmieje się do rozpuku. Ci, którym przygotował i przeprowadził ludobójstwo, teraz sami zgotowali innemu narodowi ten sam los. Chichot historii, ale taki diaboliczny. Cała ta kolarska grupa Istael powinna być zablokowana na wszystkich wyścigach.