Hiszpańska reprezentacja traci swojego kluczowego zawodnika przed zbliżającymi się mistrzostwami świata w Kigali. Mikel Landa, zmagający się z przewlekłymi problemami z plecami, musi zrezygnować ze startu. To ogromny cios dla jego zespołu i selekcjonera Alejandro Valverde, zwłaszcza że górzysta trasa w Afryce idealnie odpowiadała jego umiejętnościom.
Jak poinformował Javier Ares z hiszpańskiego Eurosportu, a co potwierdził hiszpański dziennik MARCA, Mikel Landa, jeden z najbardziej doświadczonych i utalentowanych hiszpańskich górali, nie wystartuje w wyścigu ze startu wspólnego na mistrzostwach świata w kolarstwie w Rwandzie 2025. Problemy z plecami, które towarzyszyły mu przez kilka ostatnich tygodni, okazały się na tyle poważne, że uniemożliwiły mu przygotowanie się do tak kluczowego wyścigu. Jest to wyjątkowo bolesna strata dla hiszpańskiej kadry, ponieważ trasa w Kigali, stolicy Rwandy, z jej licznymi podjazdami i wymagającym profilem, była skrojona na miarę dla kolarza o charakterystyce Landy. Sam zawodnik zresztą wyznaczył sobie ten wyścig jako jeden z najważniejszych celów na ten sezon, a jego odwaga i ambicja podczas tegorocznej La Vuelty, gdzie zajął drugie miejsce na głośnym etapie w Mos, tylko podsycały nadzieje na jego udany występ na czempionacie.
Rezygnacja Landy wymusza zmiany w składzie, który selekcjoner Alejandro Valverde przygotowuje na niedzielę, 28 września. W miejsce doświadczonego kolarza do kadry dołączył Abel Balderstone, jedno z największych objawień tegorocznej edycji La Vuelty. Mimo młodego wieku, Balderstone pokazał już swój potencjał, zdobywając tytuł aktualnego mistrza Hiszpanii w jeździe na czas. Jego wszechstronność może okazać się cennym atutem na rwandyjskiej trasie. Valverde, który pierwotnie planował ogłosić ostateczny skład po dniu przerwy w Vigo, przesunął tę decyzję, aby na spokojnie ocenić sytuację po La Vuelcie. Zatem po jej zakończeniu ogłoszone zostaną oficjalne nazwiska kolarzy, którzy w Kigali będą walczyć o medal dla Hiszpanii. W gronie powołanych, oprócz Balderstone’a, znajdują się: Roger Adriá, Juan Ayuso, Raúl García Pierna, Carlos Canal, Carlos Verona, Marc Soler i Iván Romeo. Dodatkowo, na „ławce rezerwowych” pozostają Faura, De la Cruz, Berrade, Herrada, Cristian Rodríguez, Juanpe, Arrieta i Martín, gotowi do ewentualnego zastępstwa w nagłych przypadkach.








Ale dlaczego Carlos Rodriguez nie jedzie? Cristian Rodriguez też powinien być w „pierwszym” składzie.
Carlos Rodriguez jest chyba kontuzjowany. Nie wiem dlaczego Pello Bilbao nie jest w ogóle brany pod uwagę. Landa jest bardzo wytrzymały w wysokich górach, ale trasa w Kigali to kilkanaście krótkich podjazdów o stosunkowo wysokim nachyleniu. Tutaj największe szanse będą mieli dynamiczni zawodnicy.