Tegoroczna Vuelta a España upływa pod znakiem znaczących manifestacji sprzeciwu wobec ludobójstwa w Strefie Gazy. Wszystko to jest związane z udziałem drużyny Israel-Premier Tech w hiszpańskim wielkim tourze. Protestujący poszli jednak o krok dalej i udało im się nawet dostać do… radia wyścigu.
Ileż to już widzieliśmy sytuacji związanych z protestami na Vuelta a España 2025 – wpierw zatrzymanie kolarzy Israel-Premier Tech na etapie drużynowej jazdy indywidualnej na czas, następnie neutralizacja i odwołanie finiszu na 11. etapie, a wszystko to w akompaniamencie wszechobecnych w hiszpańskich miasteczkach flagi Palestyny. Protestujący poszli teraz jeszcze dalej – według doniesień EFE, aktywiści zdołali wkraść się do radia wyścigu!
Jak podają media, w trakcie 14. etapu aktywiści zdołali przedostać się do jednostek komunikacyjnych oficjalnego radia wyścigu, a za jego sprawą przekazali slogany czy piosenki związane ze sprawą palestyńską. Podobna sztuka udała im się na dzisiejszym etapie, co niewątpliwie mogło zaburzyć przekaz informacji. Komentarz w tej sprawie wystosowały służby ochronne hiszpańskiego wyścigu:
Zhakowanie radia to relatywnie łatwe zadanie dla amatorskiego pasjonata. To co wydarzyło się wczoraj, to jedynie anegdota i nie spowodowało to żadnego niebezpieczeństwa na trasie wyścigu
– odpowiadają służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo na trasie Vuelta a España 2025.
To nie był zresztą jedyny „wyczyn” na trasie 15. etapu ostatniego w tym sezonie wielkiego touru – na około 56 kilometrów przed metą aktywista gwałtownie podbiegł do ulicy i przewrócił się, co spowodowało kraksę Javiera Romo (Movistar). Choć telewizyjne kamery tego nie uchwyciły, Hiszpan był poturbowany, ale i bardzo zdenerwowany postawą protestującego.
Una persona con una bandera de Palestina provoca la caída de Javi Romo en la fuga.
#LaVuelta25 pic.twitter.com/sMvxiRh0i0
— Eurosport.es (@Eurosport_ES) September 7, 2025










Zdaniem komentujących – którzy, jak widać, potrafią czytać nie tylko z oczu i mowy ciała – ten protestujący zamierzał niczym kamikaze wskoczyć w peleton ;).
Komentarz komentatora byl tak poważnie wypowiedziany ze on w niego chyba naprawdę wierzył 😀
Zresztą mówienie ze moze dobrze ze nikogo nie wystawiamy na mistrzostwa w elicie mężczyzn takze żałosny, dobrze ze Pan Dariusz byl na posterunku i ma właściwe podejście jako wspanialy kolarz , i wie co jest właściwe dla rozwoju kolarstwa w PL
tak, bajania tego drugiego (słabego) komentatora że dobrze że nie jedziemy na MŚ to jakaś żenada. Dobrze że Darek go zgasił.
do Autora: Dlaczego Pan nie zaczął od: Tegoroczna Vuelta a España upływa pod znakiem znaczących aktów terroru palestyńkich bojówek. ??
Protestować to można z banerami przy trasie, a to są akty terroru.
Niestety cenzor Eurosportu przerwał wypowiedź Pana Darka puszczając reklamę 🙁
Pozostaje mieć nadzieję, że trzeci tydzień przyniesie kolejną zmianę na stanowisku komentatora (najlepiej z powrotem na p. Jarońskiego, ale prawdę mówiąc, pewnie każdy będzie lepszy).
a skąd wiadomo, że to był protestujący a nie po prostu zwykły kibic który się potknął? jak na protestującego to zabrakło mu identyfikacji ze sprawą – ani flagi ani baneru. coś tu nie gra
Antek wydaje mi się, że widziałem tam u niego flagę palestyńską (której nie zdążył rozwinąć nim „glebnął” – choć to była chwila w kamerze, wiec mogę się mylić) ale w urojenia Probosza, że zamierzał wskoczyć szczupakiem w grupę kolarzy nie bardzo chce mi się wierzyć ;).
@ricky obejrzałem nagranie kilka razy. masz rację, miał flagę