31- letni Belg podpisał umowę z „Watahą” do końca 2028 roku. W tym sezonie wywalczył swoje pierwsze zawodowe zwycięstwo.
Louis Vervaeke z powodu kontuzji musiał odpuścić start w Tour de France. Mimo tego ekipa Soudal Quick-Step zaproponowała mu kilkuletni kontrakt. To przede wszystkim pokłosie wygranego etapu podczas Tour of Oman. Belg jechał tam także w koszulce lidera wyścigu.
– Jestem naprawdę dumny, że mogę zostać w zespole przez kolejne trzy lata. Ten kontrakt pokazuje zaufanie, jakim darzy mnie Soudal Quick-Step i jestem naprawdę zmotywowany, aby pokazać, że nadal mogę być wartościowy dla drużyny. Byłoby miło ponownie wygrać wyścig w przyszłości. Jednak ze swojej strony jestem także gotowy, aby pełnić rolę pomocnika
– powiedział Belg po parafowaniu umowy.
– Przedłużenie kontraktu Louisa było łatwą decyzją z obu stron. Jest on doskonałym pomocnikiem, ale także rozwinął swoje umiejętności. Liczymy, że po zwycięstwie w Omanie jeszcze bardziej uwierzy w siebie. Cieszymy się, że będzie nadal jeździł w naszych barwach
– podsumował menadżer Jurgen Foré.









