Choć są w bardzo zbliżonym wieku, dzieli ich całkiem sporo – między innymi licznik zawodowych zwycięstw i doświadczenie w rywalizacji na polskich szosach. Olav Kooij (Visma | Lease a Bike) ma nadzieję na przedłużenie utrzymywanej od lat passy, podczas gdy dla Mathiasa Vacka Tour de Pologne ma smak ekscytującej nowości. Szanse obu na pozostawienie po sobie wyraźnego śladu w tej edycji wyścigu są jednak podobne.
Zazwyczaj przyjazne sprinterom, Tour de Pologne od dawna jest kluczowym punktem drugiej części sezonu Olava Kooija. Holender zdaje sobie sprawę, że pagórkowata trasa tegorocznego wyścigu może utrudnić mu walkę o etapowe zwycięstwa, ale podczas niedzielnej prezentacji ekip nie brakowało mu humoru i motywacji.
Tego roku trasa jest dość wymagająca, ale oferuje ona szanse zarówno mnie, jak i pozostałym członkom drużyny. Każdego dnia będziemy dawać z siebie wszystko – zapewnił 23-letni sprinter ekipy Visma | Lease a Bike.
Bez zaskoczenia, zapytany o główny cel Kooij wskazał poniedziałkowy odcinek z metą w Legnicy, choć po cichu liczy, że co najmniej jeszcze jeden odcinek zakończy się sprintem z większej grupy.
Jutrzejszy odcinek wygląda obiecująco. 4. etap jest trudniejszy, ale również biorę go pod uwagę – przyznał Kooij, zwracając uwagę na mało przyjazny sprinterom charakter trasy 82. edycji Tour de Pologne.
23-latka ucieszyło spostrzeżenie, że od czasu swojego pierwszego dużego zwycięstwa na ulicach Lublina, każdego roku wywozi on z Polski nowe skalpy. Zamierza kontynuować ten trend.
Nie wygrałem tu tylko pierwszego roku, później zawsze się udawało – to tu odniosłem swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu rangi World Tour. Mam nadzieję, że zdołam podtrzymać tę passę – zakończył Holender.
Dokładnie na to, co przed trzema laty osiągnął Kooij, liczy debiutujący w Tour de Pologne Mathias Vacek (Lidl-Trek). Po inspirującym występie u boku Madsa Pedersena w majowym Giro d’Italia, 23-letni Czech otworzył drugą część sezonu niedawno zakończonym Tour de Wallonie, gdzie od razu pokazał dobrą formę.
To dużo wyższa ranga [niż Tour de Wallonie], ale to był dobry wyścig na otwarcie [drugiej części sezonu] i wywalczenie pierwszego zwycięstwa z drużyną – powiedział Mathias Vacek (Lidl-Trek).
Wiedziałem, że odczepienie Corbina Stronga na ostatnim etapie będzie trudne. Próbowałem, ale ostatecznie to był mój pierwszy wyścig po przerwie i nie wiedziałem nawet, czego się spodziewać. Forma okazała się przyzwoita, więc teraz przekierowuję całą energię na Tour de Pologne – zrelacjonował wydarzenia sprzed kilku dni 23-latek.
Biorąc po uwagę, jak wcześnie kolarze zaczynają dziś zawodowe kariery, i dołożywszy do tego czynnik lokalizacji, relatywnie późny debiut Vacka w największym z rozgrywanych w Polsce wyścigów szosowych musi odrobinę dziwić. Do czekającego go wyzwania podszedł jednak zaskakująco analitycznie, nie kryjąc się przesadnie za utartymi formułkami.
Mam w związku z tym wyścigiem duże ambicje, choć muszę pamiętać, że konkurencja jest tu dużo większa, a etapy trudniejsze. Wąskie drogi i dość trudne podjazdy będą wyzwaniem, tym bardziej, że to mój pierwszy raz w Polsce i nie znam ich zbyt dobrze – analizował kolarz ekipy Lidl-Trek.
Vacek potrafi finiszować z niewielkiej grupy i skutecznie ścigać się z tykającym zegarem. Najbliższy tydzień pokaże, czy potrafi urywać z koła światowej klasy kolarzy również wtedy, kiedy to na nim spoczywa presja za wynik drużyny.
Oczywiście podoba mi się czasówka, ale wszystkie etapy poza pierwszym nieźle mi odpowiadają i mam nadzieję, że w przekroju całego tygodnia pokażę dobrą formę – zakończył.
82. edycja Tour de Pologne rozgrywana jest od 4 do 10 sierpnia 2025. Każdego dnia zapraszamy na zapowiedzi etapów, relacje live oraz wypowiedzi i inne informacje prosto z serca wydarzeń.
Wszystko o 82. edycji Tour de Pologne:









