fot. Turul Ciclist Al Sibiului

Niemałą chwilę stresu przeżyć musieli uczestnicy 15. edycji Sibiu Cycling Tour. Podczas przejazdu przez jeden z zalesionych podjazdów na trasę 2. etapu spróbował nagle wyjść niedźwiedź. Na szczęście szybko udało się go przegnać.

Zwierzęta na trasie wyścigów kolarskich, choć zwykle nie są mile widziane, są niestety stałym elementem rywalizacji. Spuszczony ze smyczy pies, wolno biegające konie, a nawet kozy, krowy czy górski koziorożec potrafiły znaleźć się w peletonie powodując zamieszanie i nerwowe sytuacje, a czasem nawet kraksy. Podczas tegorocznego Sibiu Cycling Tour element fauny był jednak jeszcze bardziej nietypowy – na trasie pojawił się niedźwiedź brunatny, a wszystko nagrał znany rumuński dziennikarz kolarski Mihai Simion.

Rumunia, a to właśnie w tym kraju odbywa się Sibiu Cycling Tour, posiada najwyższą w Europie populację niedźwiedzi brunatnych, a nagrania z ich udziałem nieraz obiegały już internet. Po raz pierwszy jednak udało się uchwycić jednego z nich podczas trwania wyścigu kolarskiego, co sami zawodnicy jadący w stawce nazwali bardzo stresującym doświadczeniem. Na szczęście szybka interwencja jednego z dyrektorów sportowych, który trąbiąc podjechał do barierki, pozwoliła przegnać niedźwiedzia z drogi.

15. edycja Sibiu Cycling Tour jest aktualnie na półmetku – za kolarzami 2 z 4 etapów. Liderem klasyfikacji generalnej jest na ten moment Matthew Riccitello.

Poprzedni artykułDavid Lappartient szefem UCI na kolejne 4 lata
Następny artykułPodwójna stawka – zapowiedź 1. etapu Tour de France 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze