fot. Dariusz Krzywański | DkpSport&Life

Choć startowała stosunkowo wcześnie, a zatem nie była stawiana na papierze w jednym szeregu z głównymi faworytkami, to właśnie Martyna Szczęsna została nową mistrzynią Polski w jeździe indywidualnej na czas orliczek. Jakby tego było mało kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław wykręciła 7. wynik w elicie – najlepszy spośród kolarek nie ścigających się obecnie bądź w przeszłości na poziomie World Touru.

Martyna Szczęsna już na mecie – czy ten świetny rezultat wystarczy do zdobycia złota wśród orliczek?” – mniej więcej tak brzmiał komunikat, który napisałem znając rezultaty z półmetka i widząc, że 20-letnia kolarka MAT Atom Deweloper Wrocław utrzymała, a nawet podkręciła tempo w drugiej połowie dystansu. Ona sama zapewne by uwierzyć w swój sukces musiała poczekać aż wszystkie jej rywalki przetną linię mety, ale gdy już to nastąpiło to pojawić mogło się jedno – euforia z tytułu mistrzowskiego.

Miałam z tyłu głowy, że sporo osób na mnie liczy, aczkolwiek to była bardziej taka walka ze sobą, żeby nie dać się tej presji. Ja sama myślałam o medalu i nie ukrywam, że bardzo chciałam wygrać. Gdy już się dowiedziałam, że zdobyłam to złoto to emocje puściły, nawet uroniłam łezkę, to takie spełnienie marzeń

— mówiła przed ceremonią dekoracji świeżo upieczona mistrzyni Polski w jeździe indywidualnej na czas orliczek.

Co ciekawe, o ile wszystko dobrze sprawdziłem, to jest to pierwszy tego typu tytuł w historii ekipy MAT Atom Deweloper Wrocław. Zespół małżeństwa Bentkowskich miał już złote medale w wyścigach ze startu wspólnego czy nawet w czasówce elity i kto wie – może w przyszłości Martyna Szczęsna i w tej namiesza. 7. czas i przegrana wyłącznie z kolarkami ścigającymi się obecnie w World Tourze, tj. Agnieszką Skalniak-Sójką, Katarzyną Niewiadomą, Martą Jaskulską, Dominiką Włodarczyk i Martą Lach oraz reprezentującą Pro Team, ale mającą przeszłość worldtourową Aurelą Nerlo to naprawdę świetny rezultat dla 20-letniej wychowanki WMKSu Olsztyn. Czy to napawa optymizmem na przyszłość młodą kolarkę?

Bardzo, bardzo. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie jeszcze lepiej. Dzisiaj na pewno dałam z siebie wszystko i w końcówce właściwie jechałam już tylko siłą ambicji. Myślę, że było w porządku

— dodawała Martyna Szczęsna.

Teraz przed 20-latką sobotnia rywalizacja w wyścigu ze startu wspólnego, w którym zobaczymy połączoną elitę kobiet i orliczki. Dla MAT Atom Deweloper Wrocław to bez wątpienia będzie bardzo ważny dzień, choć sama Martyna Szczęsna na papierze nie będzie tą, na którą zostanie postawione. Wysoka zawodniczka preferuje bowiem zupełnie inne trasy. Jakie jednak są jej ambicje na ten wyścig?

Akurat sobota to nie moja rola, więc będę pomagać dziewczynom na tyle, na ile dam radę

— krótko skwitowała zawodniczka MAT Atomu, którą zapytałem wówczas o dalsze plany na sezon.

Przygotowuję się teraz do Mistrzostw Europy na torze i tam mam nadzieję, że też troszkę powalczymy

— dodała Martyna Szczęsna.

Zawsze to podkreślam, że choć medale zdobywają zawodniczki czy też zawodnicy, to jednak zawsze stoi za nimi mniejszy bądź większy szereg ludzi, którzy pracują na to by sportowcy mogli po prostu robić swoje i osiągać jak najlepsze wyniki. Komu należą się podziękowania ze strony Martyny Szczęsnej?

Chciałabym podziękować swojemu trenerowi Marcinowi Saczukowi oraz przede wszystkim całemu MAT Atomowi – to jest naprawdę wielki sztab ludzi. Paula, Paweł, pan Władek to tylko ta wisienka na torcie, bo muszę też podziękować dziewczynom za wiarę i ciepłe słowa i tak naprawdę każdemu, kto mnie wspierał i wspomagał

— zakończyła szeroko uśmiechnięta Martyna Szczęsna.

Prosto ze Szczyrzyca Jakub Jarosz.


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Wszystko o Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Dobczyce 2025:

Poprzedni artykułAgnieszka Skalniak-Sójka: „Cieszę się, że koszulka wróciła do drużyny”
Następny artykułKatarzyna Niewiadoma: „Do tej pory nie skupiałam się na czasówkach”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze