Raptem dwa dni przed rozpoczęciem Critérium du Dauphiné z rywalizacji wycofał się Mattias Skjelmose (Lidl-Trek). Duńczyk zdecydował się zamienić ten wyścig w kalendarzu startów na Tour de Suisse, które rozpocznie się tydzień później.
Wiadomość o tej zmianie przyszła dość nieoczekiwanie, a potwierdziła ją prezentacja składu Lidl-Trek na popularny „Delfinat”. Próżno w nim szukać lidera na klasyfikację generalną, więc emocje powinien zapewnić Jonathan Milan oraz liczna grupa zawodników chętnych na szukanie swojej okazji w ucieczce. Oprócz tego, amerykańska drużyna rozwiała wątpliwości w sprawie kalendarza Mattiasa Skjelmose.
Skjelly will race Tour de Suisse 🇨🇭
— Lidl-Trek (@LidlTrek) June 6, 2025
Drużyna wstrzymała się od przekazania dalszych informacji co do tej decyzji. Pewnym jest, że Duńczyk sumiennie szykuje formę na Tour de France, gdzie jego celem będzie walka w klasyfikacji generalnej. Być może start w rozpoczynającym się 15 lipca Tour de Suisse to bezpieczniejszy wybór, gdyż Skjelmose ma z tym wyścigiem wspaniałe wspomnienia – w 2023 roku wygrał tam swój pierwszy wyścig rangi World Tour, kiedy triumfował na trzecim etapie Tour de Suisse, a ostatecznie został zwycięzcą również w klasyfikacji generalnej. W zeszłym roku zaś, finiszował na 3. miejscu ulegając jedynie duetowi z UAE Team Emirates-XRG, Joao Almeidzie i Adamowi Yatesowi.
Mattias Skjelmose w swoim debiutanckim Tour de France zameldował się na 29. pozycji w klasyfikacji generalnej. Z pewnością liczy jednak na poprawienie tego wyniku, a jego 5. miejsce wraz z wygraną w klasyfikacji młodzieżowej na zeszłorocznej Vuelcie może napawać optymizmem. Niemniej jednak, brak startu w Critérium du Dauphiné oznacza również ominięcie preludium walki z Tadejem Pogačarem, Jonasem Vingegaardem i Remco Evenepoelem.









