fot. Instagram Rohana Dennisa

Były kolarz takich drużyn jak INEOS Grenadiers czy Jumbo-Visma, Rohan Dennis, został skazany. Skończyła się zatem trwająca od przeszło półtora roku sprawa, w której Australijczyk był oskarżony o spowodowanie śmierci swojej żony. Były mistrz świata w jeździe indywidualnej na czas otrzymał wyrok w zawieszeniu.

Przedstawmy po krótce całą historię – 31 grudnia 2023 roku świat obiegły tragiczne informacje o śmierci byłej kolarki, a prywatnie żony Rohana Dennisa, Melissy Hoskins. Według medialnych doniesień, kolarz miał śmiertelnie potrącić swoją partnerkę dużym pickupem. Termin rozprawy był regularnie opóźniany, z powodu zbierania dowodów oraz ustalenia konkretnych zarzutów, przed obliczem których stanie Rohan Dennis. Ostatecznie, 34-latek przyznał się do zarzutu spowodowania niebezpiecznej sytuacji zagrożenia życia. Cała sytuacja wydarzyła się podczas kłótni małżonków, w efekcie której Hoskins wylądowała na bagażniku auta Dennisa powstrzymując go przed odjechaniem. Były zawodnik gwałtownie przyspieszył, co w efekcie poskutkowało śmiercią jego żony.

Rohan Dennis został skazany na 17 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu z dwuletnią kuratelą oraz utratą prawa do prowadzenia pojazdów na pięć lat. Oznacza to, że były mistrz świata nie wyląduje za kratkami, o ile spełni warunki dobrego sprawowania ustalonego przez sąd. Na decyzję miał wpływ fakt, że małżeństwo posiadało dwójkę dzieci. Wyrok skomentował ojciec zmarłej Melissy Hoskins, który jeśli wierzyć medialnym doniesieniom, był dosyć zniesmaczony na sali sądowej, ale liczy na lepszą przyszłość w relacjach ze skazanym:

Cieszymy się, że ta sprawa jest już za nami, a przyznanie się do wina Rohana ułatwiło sprawny proces. Teraz musimy to zostawić za sobą, tego oczekiwałaby od nas Melissa. Zdecydowanie chcemy być dalej częścią życia ich dzieci oraz ich przyszłości. W jaki sposób to będzie wyglądać, odpowie przyszłość, jako że musimy wciąż przyzwyczaić się do życia bez Melissy. Z całym szacunkiem do Rohana, nieważne jak trudne to będzie, to ważne żebyśmy mieli dojrzałą relację również z nim. Chcemy podziękować każdemu kto nas wspierał i poświęcił swój czas na dbanie o naszą rodzinę w trakcie tego trudnego okresu. Bardzo tęsknimy za Melissą, była naprawdę kimś wyjątkowym

– opowiada ojciec Melissy Hoskins.

Rohan Dennis w trakcie swojej kariery zawodowej wygrał dwa złote medale mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas. Oprócz tego, Australijczyk wygrał etap każdego z wielkich tourów, a w 2015 roku został triumfatorem Tour Down Under. To również wielokrotny mistrz kraju w jeździe indywidualnej na czas. Z pewnością nie tak wyobrażał sobie swoją emeryturę, jednak spotkał go i tak łagodny wymiar kary – pierwotnie groziło mu nawet do 7 lat pozbawienia wolności.

Poprzedni artykułMaraton – zapowiedź 6. etapu Giro d’Italia 2025
Następny artykułOrlen Wyścig Narodów 2025: Relacja na żywo z 2. etapu
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Alek
Alek

Cały czas była mowa, że ją potrącił, a teraz przy wyroku dopiero czytam w newsie, że ona była w bagażniku….

Alek
Alek

Nie o to chodzi tylko jak czytałem poprzednie newsy, to byłem pewny że chodzi o potrącenie, a nie nieumyślne spowodowanie śmierci.

ander_her
ander_her

Przykra sprawa Rohan . wychowaj godnie dzieci

Salazar
Salazar

W takich trudnych sprawach trzeba być bardzo powściągliwym z komentarzami.
Masz Alek rację, że poprzednie artykuły o tej sprawie poruszały nawet wersję, że Rohan zrobił to celowo.

Mój starszy znajomy, który przeżył wojnę, gdy kiedyś zobaczył u mnie nóż w kuchni na stole podpowiadał mi, aby prewencyjnie żaden ostry przedmiot nie był w zasięgu ręki. Ludzie nieraz w złości stają się porywczy i mogą pod wpływem impulsu robić rzeczy niebezpieczne. I choć po chwili żałują – lepiej aby nie było czego żałować i lepiej unikać niebezpiecznych sytuacji.

Z innej strony pamiętam film o detektywie – poruczniku Colombo. W jednym z odcinków pewien mężczyzna w złości uderzył kobietę zewnętrzną częścią dłoni z sygnetem a ona nieszczęśliwie upadła i zdarzyła się tragedia. Pochopni obserwatorzy oskarżali mężczyznę o premedytacje. Columbo od razu nie zgodził się z nimi, bo jak twierdził: ktoś kto działa z premedytacją uderza inaczej.  I widział sporo innych szczegółów, które nie pasowały do premedytacji.

Podobnie ja, gdy pierwszy raz usłyszałem o sprawie Rohana nie wierzyłem żeby on mógł mieć aż tak złe zamiary. Lubiłem Rohana jako kolarza, bo mu jakoś dobrze z oczu patrzyło. On był naturalnie radosny i myślę że taki człowiek nie może mieć aż tak złych intencji. Myślę że wydarzyło się to w chwili wyburzenia, które nawet w najlepszym małżeństwie się zdarza, a zbieg fatalnych okoliczności doprowadził do tragedii.

I gdy patrzę na to ich zdjęcie, to też nie wierzę żeby ponad wzburzenie mogło być między nimi coś gorszego.

Myślę że dla Rohana największą karą jest świadomość, że nie ma już z nim najbliższej mu osoby. Wszystkie sądowe kary się skończą a ta z nim pozostanie do końca.