fot. Team Visma | Lease a Bike

Swoje święto mają katolicy z całego świata – niedziela to bowiem Wielkanoc, czyli najważniejsze święto chrześcijańskie celebrujące mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Gdzieś pośrodku zadumy związanej z tym świętem pojawia się jednak sfera profanum, jaką bez wątpienia jest Amstel Gold Race. Wyścig, który promuje picie piwa, będzie ozdobą kolarskiej niedzieli.

Przed nami 59. edycja Amstel Gold Race – holenderskiego wyścigu, który od lat jest otwarciem tryptyku ardeńskiego. W niedzielę na kolarzy czeka aż 256 kilometrów rywalizacji pomiędzy Maastricht a Valkenburgiem, a jeden z zawodników dopisze się do listy triumfatorów Piwnego Wyścigu, na której znajdziemy cała plejadę gwiazd światowego kolarstwa. Na czele historycznych tabel znajduje się Jan Raas, który wygrywał tu aż 5-krotnie, o jeden sukces mniej zanotował Philippe Gilbert, a podium w tej kategorii uzupełnia Michał Kwiatkowski – zwycięzca z 2015 i 2022 oraz drugi zawodnik edycji z 2017 roku.

Trasa

Na kolarzy czeka dziś aż 256 kilometrów, które są wprost przepełnione krótkimi i stromymi ściankami. Na dużej rundzie pokonywane są kolejno Geulhemmerberg (900 m; 5,8%), Keerderberg (800 m; 4,3%), Bemelerberg (800 m; 4,3%), Loorberg (1,1 km; 6,3%), Gulperberg (1 km; 4,8%), Kruisberg (500 m; 9,2%), Eyserbosweg (600 m; 9,2%), Fromberg (800 m; 4,1%), Keutenberg (1,2 km; 5,8%) oraz Cauberg (700 m; 6%), po którym na kolarzy czekała jeszcze mniejsza, 22-kilometrowa runda z Geulhemmerbergiem, Bemelerbergiem oraz Caubergiem, który powrócił po latach na finałowe okrążenie i którego szczyt kolarze osiągali na niespełna 2 kilometry przed metą.

Pogoda

W Holandii temperatura ma dziś osiągnąć maksymalnie 17 stopni Celsjusza, a na niebie z godziny na godzinę mają pojawiać się coraz liczniejsze chmury. Wszystko to ma prowadzić do burz, które prognozowane są na około 17-18. Czy kolarze zdążą zakończyć rywalizację przed deszczem? Prawdopodobnie tak, ale sytuacja może być dynamiczna.

Faworyci

Do obrony tytułu przystępuje Tom Pidcock (Q36.5 Pro Cycling Team), który przed rokiem stanął na podium wraz z obecnymi na starcie tegorocznej edycji Marciem Hirschim (Tudor Pro Cycling Team) oraz Tiesjem Benootem (Team Visma | Lease a Bike). Na starcie pojawi się jednak także i zwycięzca z 2023 roku, będący głównym faworytem tegorocznej edycji Tadej Pogačar (UAE Team Emirates – XRG). Smak wygranej w Piwnym Wyścigu zna także Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), który był najlepszy w 2021 roku.

Jeśli chodzi o pozostałych faworytów to do walki o wygraną bądź wysokie lokaty włączyć powinni się tacy kolarze jak Remco Evenepoel (Soudal Quick-Step), Thibau Nys, Mattias Skjelmose i Toms Skujiņš (Lidl-Trek), Romain Grégoire (Groupama-FDJ), Ben Healy (EF Education – EasyPost), Julian Alaphilippe (Tudor Pro Cycling Team), Jhonatan Narváez (UAE Team Emirates – XRG), Christian Scaroni i Clément Champoussin (XDS Astana Team), Michael Matthews, Ben O’Connor i Mauro Schmid (Team Jayco AlUla), Maxim Van Gils (Red Bull – BORA – hansgrohe), Axel Laurance i Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers), Dylan Teuns (Cofidis), Pello Bilbao i Santiago Buitrago (Bahrain-Victorious) czy Frank van den Broek (Team Picnic PostNL).

Transmisja

Wyścig będzie pokazywany w Eurosporcie 1 od 14:35 do 17:15. Dla polskich kibiców skomentują go Adam Probosz i Dariusz Baranowski.

Lista startowa 59. Amstel Gold Race:

Dane dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułTour du Loir et Cher 2025: Marceli Bogusławski ponownie najlepszy
Następny artykułAmstel Gold Race kobiet 2025: Mischa Bredewold godzi faworytki
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Adam
Adam

Szacunek dla autora za poruszenie we wstępie tematu, za który pewnie zostanie tu zjedzony przez rozmaitych wojujących antyklerykałów (z których pewnie większość i tak jadła rano Wielkanocne śniadanie z rodziną i zresztą bardzo dobrze ;)). Nie chcę udawać takiego znowu świętego – pewnie sam obejrzę wyścig (a przynajmniej jakiś jego fragment i zakończenie) ale faktycznie jest coś niestosownego w tym, że w tym roku wypadł w takim okresie (i nikt nie miał z tym problemów, podczas gdy pewne wyścigi z uwagi na Ramadan przełożono – nie kojarzę teraz które, ale pamiętam, że wspominali o tym na Eurosporcie – nawet nie dam głowy, czy nie chodziło tu o Amstel a w każdym razie czy to właśnie nie z tego powodu Amstel nie trafiło na dziś).

Bob
Bob

Szkoda ze bez religijnych wstawek ciężko coś napisać, nie pierwszy raz , i to blokowanie komentarzy też słabe

bob
bob

wulgaryzmy nie moje, dziwne ale pisałem ostatnio i nie pojawiło się, ale ok jak sprawdzone to może coś przeglądarka zastrajkowała , Pozdrawiam