Na kilometr przed metą pierwszego etapu Giro d’Italia Maciej Bodnar z Liquigas doganiał rywala i miał ogromną szansę uzyskać wynik w ścisłej czołówce. Niestety przeszkodziły mu w tym samochody, które wyhamowały polskiego kolarza.
Bodnar gestykulował i prosił, żeby go przepuścić, ale na nic się to zdało. Jak później wyjaśnił na antenie Eurosportu, bał się ryzykować wjeżdżanie między dwa samochody, bo mógł zostać ściśnięty.
Polak stracił na tym przynajmniej 10 sekund, co dałoby mu miejsce w pierwszej szóstce, a tak skończył na 15. pozycji.
Źródło: www.eurosport.pl








