Foto: INEOS Grenadiers

Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers) wygrał ostatni etap Paryż – Nicea. W klasyfikacji generalnej triumfował Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike). 

Ostatni dzień ścigania we francuskim wyścigu przyniósł odcinek ze startem i metą w Nicei. Kolarze mieli do pokonania 120 kilometrów, z trzema oznaczonymi podjazdami. Można się było spodziewać walki do samego końca.

 

Od samego początku aktywny był dziś Mads Pedersen (Lidl – Trek). Niestety szybko z wyścigu wycofał się kolarz z TOP 10, czyli Brandon McNulty (UAE Team Emirates – XRG).

Na Col de la Porte (7km; śr. 7,2%) po raz kolejny spróbował ataku Pedersen, któremu udało odjechać od dużej grupy dopiero na zjeździe. Premię górską wygrał Joshua Tarling (INEOS Grenadiers). Skontrował za nim Harold Tejada (XDS Astana Team). Peleton szybko się podzielił, a z tyłu został między innymi Lenny Martinez (Bahrain – Victorious).

55 kilometrów przed metą Tejada został doścignięty, a samotny Pedersen miał 80 sekund przewagi nad peletonem, a kolejne 20 nad grupką Martineza. Kolejną trudnością był podjazd Côte de Peille (6,5 km; śr. 6,9%). Tam na atak z grupy faworytów zaatakował Aleksandr Vlasov (Red Bull – BORA – hansgrohe), a po chwili dojechał do niego Ben O’Connor (Team Jayco AlUla).

3 kilometry przed szczytem na atak zdecydował się Florian Lipowitz (Red Bull – BORA – hansgrohe). To spowodowało, że Vlasov i O’Connor zostali doścignięci. W grupce Lipowitza znaleźli się między innymi lider wyścigu Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike), a tempa nie wytrzymał między innymi João Almeida (UAE Team Emirates – XRG).

Do Pedersena przed szczytem dojechali Vlasov i Felix Gall (Decathlon AG2R La Mondiale Team). 35 kilometrów przed metą z grupki faworytów zaatakował Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers).

Do grupki dojechał Almeida i po chwili zaatakował, ale jego akcję skasował Tobias Foss (INEOS Grenadiers). Sheffield dojechał do prowadzącej trójki. Na Col d’Eze zaatakował sam lider, a dopiero po chwili zareagowali pozostali kolarze z jego grupki.

Na szczycie była usytuowana lotna premia, którą po ataku wygrał…niesamowity Pedersen. Tym samym Duńczyk zapewnił sobie zwycięstwo w klasyfikacji punktowej. Wraz z nim na czele został tylko Sheffield.

Ostatnią trudnością tegorocznego wyścigu był podjazd Col des Quatre Chemins (3,6 km; śr. 8,8%). Już na początku nie wytrzymał Pedersen i na czele został tylko Amerykanin z INEOS Grenadiers.

Z grupki pod koniec podjazdu zaatakował Thymen Arensman (INEOS Grenadiers), ale dobrze za nim jechał Lipowitz, który nawet skontrował Holendra dzięki pomocy Vlasova.

Na szczycie Sheffield miał 18 sekund przewagi nad Gallem i Jorgensonem i kolejne 40 nad grupką, w której byli Vlasov, Lipowitz, Champoussin, Arensman i Storer. Lepiej zjeżdżał Jorgenson, który zostawił z tyłu Austriaka.

Magnus Sheffield mimo małych kłopotów z rowerem 4 kilometry przed metą miał 20 sekund przewagi nad Jorgensonem. Młody kolarz INEOS Grenadiers na nie dał się już doścignąć i mógł się cieszyć z największego zwycięstwa w karierze.

Drugi był Matteo Jorgenson (Team Visma | Lease a Bike), który tym samym wygrał drugi rok z rzędu klasyfikację generalną Paryż – Nicea!

Wyniki ostatniego etapu Paryż-Nicea 2025:

Results powered by FirstCycling.com

Zapowiedź Paryż – Nicea 2025 –>TUTAJ.

Poprzedni artykułTirreno-Adriatico 2025: Juan Ayuso nie daje szans rywalom
Następny artykułTirreno-Adriatico 2025: Jonathan Milan najlepszy na zakończenie, wyścig dla Juana Ayuso
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Gdyby komuś umknęło podczas transmisji – M. Pedersen to świetny, wszechstronny kolarz… Nigdy więcej duetu Probosz-Dziambor, proszę