fot. Tirreno-Adriatico

Jonathan Milan wygrał na ulicach San Benedetto del Tronto 7. etap tegorocznego Tirreno-Adriatico. W całej 60. edycji Wyścigu Dwóch Mórz po zwycięstwo sięgnął Juan Ayuso, a na podium po batalii na dzisiejszej lotnej premii stanęli także Filippo Ganna oraz Antonio Tiberi.

Na zakończenie 60. edycji Tirreno-Adriatico na kolarzy tradycyjnie czekał etap z metą w San Benedetto del Tronto. Wszyscy spodziewali się pojedynku między najszybszymi w peletonie, albowiem ostatnie 60 kilometrów etapu było całkowicie płaskie.

Altimetria/Profile Stage 7 Tirreno Adriatico 2025

Niedługo po starcie do przodu ruszyło dziś 5. kolarzy, a byli to Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck), Kévin Vauquelin (Arkéa – B&B Hotels), Lucas Hamilton (INEOS Grenadiers), Manuele Tarozzi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè) oraz Bjoern Koerdt (Team Picnic PostNL). Na szczególną uwagę zasługiwała obecność w odjeździe drugiego z wymienionych Francuza, który w klasyfikacji generalnej przed etapem zajmował 12. miejsce ze stratą niespełna 2 minut do Juana Ayuso (UAE Team Emirates – XRG). W obliczu tego tempo było dziś wysokie, a ucieczka nie została odpuszczona przez główną grupę.

Na jedynym dziś podjeździe pod Ripatransone (8,4 km; 4,7%) peleton mocno się przerzedził – odpadła część sprinterów, pomocników, a także cierpiący mocno Cian Uijtdebroeks (Team Visma | Lease a Bike). 22-letni Belg, który miał tu być liderem swojej ekipy, niedługo później wycofał się z rywalizacji.

Pod koniec podjazdu, na 97 kilometrów przed metą, od pozostałej czwórki uciekinierów odskoczył Mathieu van der Poel i tylko Manuele Tarozzi próbował podążyć za byłym mistrzem świata. Pozostała trójka została szybko dogoniona przez peleton, a i Holender oraz Włoch nie dotrwali do szczytu na czele. W efekcie już na 93 kilometry przed metą odjazd dnia przeszedł do historii.

Na miejskich rundach peleton kontrolowali kolarze z ekipy wicelidera, czyli Antonio Tiberiego (Bahrain – Victorious). Ci przygotowali pociąg przed lotną premią zaplanowaną na 44 kilometry przed metą, na której próbowali bronić pozycji 23-letniego Włocha. Ten przed etapem miał bowiem tylko sekundę przewagi nad Filippo Ganną (INEOS Grenadiers), który również czaił się na pojedynek o bonifikaty na ulicach San Benedetto del Tronto.

Choć kolarze Bahrain-Victorious mieli przewagę liczebną to na finiszu genialnie wprost pokazał się Filippo Ganna. Kolarz INEOS Grenadiers wyszedł z koła Jonathana Milana (Lidl-Trek), a w związku z tym, że rosły sprinter znalazł się między byłym mistrzem świata w jeździe indywidualnej na czas a Antonio Tiberim to właśnie Filippo Ganna awansował w klasyfikacji generalnej na 2. pozycję oficjalnie mając sekundę przewagi nad młodszym Włochem. Warto wspomnieć, że gdyby obaj mieli ten sam czas w generalce to decydowałyby dziesiąte części sekundy z czasówki, a te zdecydowanie lepsze miał Antonio Tiberi (.08 vs .97).

Ostatnią kwestią dzisiaj pozostało to kto sięgnie po wygraną etapową na ulicach San Benedetto del Tronto. Mocną pracę wykonywali kolarze Team Visma | Lease a Bike, wspierał ich także Lidl-Trek – na ostatni kilometr najlepiej wjechali zawodnicy tej drugiej formacji, których zaskoczyć spróbowali rywale z Decathlon AG2R La Mondiale Team. Jonathan Milan był zmuszony do nieco długiego finiszu, ale nie przeszkodziło mu to w sięgnięciu po drugi triumf w tegorocznej edycji Tirreno-Adriatico i przy okazji po zwycięstwo w klasyfikacji punktowej. Dzisiejsze etapowe podium uzupełnili Sam Bennett (Decathlon AG2R La Mondiale Team) oraz Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike).

W klasyfikacji generalnej bezpiecznie prowadzenie do końca dowiózł Juan Ayuso (UAE Team Emirates – XRG), za którego plecami znaleźli się Filippo Ganna (INEOS Grenadiers) oraz Antonio Tiberi (Bahrain-Victorious). Najlepszym góralem został Manuele Tarozzi (VF Group – Bardiani CSF – Faizanè), a klasyfikację młodzieżową wygrał zwycięzca całego wyścigu, czyli Juan Ayuso.

Wyniki 7. etapu 60. Tirreno-Adriatico:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułParyż-Nicea 2025: Magnus Sheffield z życiowym sukcesem, Jorgenson wygrywa wyścig
Następny artykułTour of Rhodes 2025: Marcin Budziński 4. w klasyfikacji generalnej
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze