fot. Lotto / Photo News

Początek przygody Elii Vivianiego w Lotto z pewnością nie był wymarzony. 36-letni Włoch w pierwszych dwóch startach nie utrzymywał się w peletonie do mety, ale w Lotto wierzą, że kwestią czasu jest powrót doświadczonego sprintera do dawnej dyspozycji.

Kurt Van de Wouwer, dyrektor sportowy Lotto, został przepytany przez dziennikarza WielerFlits na temat pierwszych startów Elii Vivianiego w nowych barwach. 36-letni Włoch w ten weekend wystartował w Grand Prix Criquielion oraz Grote prijs Jean – Pierre Monseré, w których zajął odpowiednio 121. oraz 91. miejsce. Przedstawiciel belgijskiej formacji nie martwi się jednak słabszymi rezultatami podkreślając, że Elia Viviani aż do 20 lutego pozostawał bez pracodawcy, a zatem jego przygotowania do sezonu były mocno zaburzone i w związku z tym potrzeba cierpliwości w temacie budowania formy przez doświadczonego sprintera.

Wierzymy, że wróci do swojego normalnego poziomu. Jego rola w drużynie będzie zależała od tego jaką dyspozycję zdoła osiągnąć. Jeśli Elia pokaże, że stać go jeszcze na sprint po zwycięstwo, dostanie od nas szanse. On sam naprawdę chce walczyć, a biorąc pod uwagę jego przeszłość, trzeba wierzyć w powrót do czołówki. Jeśli zaś Elia nie wróci już do dawnej dyspozycji to cały czas mamy innych sprinterów, którym może przekazać swoje doświadczenie. Ono jest jego wielkim atutem i wierzymy, że może wiele nauczyć naszych młodych kolarzy

— podkreślał Kurt Van de Wouwer.

Przy okazji padł także temat tego jak Elia Viviani trafił do Lotto. Jak się okazuje nie był to planowany transfer, a po prostu belgijska formacja postawiona pod ścianą z powodu licznych kontuzji i wąskiego składu zdecydowała się rozejrzeć po dostępnych zawodnikach i postawić właśnie na Włocha.

Sezon rozpoczęliśmy w styczniu z 25 kolarzami, z których szybko pięciu lub sześciu pauzowało z powodu kontuzji lub choroby. Mieliśmy problem. Trzeba było się przyjrzeć tym kolarzom, którzy nadal byli dostępni na rynku. Viviani był dla nas szansą, właściwą osobą, która pojawiła się we właściwym czasie. Nie pracowaliśmy nad jego transferem zimą, ale wierzymy, że mimo to wpasuje się w naszą filozofię. Jego doświadczenie jest na pewno wartością dodaną dla naszego młodego składu

— dodawał dyrektor sportowy Lotto.

Elia Viviani ma teraz startować w klasykach, głównie na terenie Belgii. Włoch planowo ma się zaprezentować podczas Bredene Koksijde Classic (21.03) i Classic Brugge-De Panne (26.03) – w drugim spośród tych startów będzie miał wspierać Arnaud De Lie.

Poprzedni artykułJonathan Milan: „Tym razem dokładnie wiedzieliśmy, jak podejść do tego sprintu”
Następny artykułDodatkowe dzikie karty na Wielkie Toury, UCI ostatecznie zdecyduje 26 marca
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze