fot. Photonews / Lotto Dstny

22-letni Belg zdążył już udowodnić, że jest jednym z najmocniejszych sprinterów oraz, że świetnie sobie radzi na belgijskich klasykach. W tym roku stawia sobie kolejne ambitne cele.

Arnaud De Lie przygotowuje się do wiosennych klasyków i chce tam coś wszystkim udowodnić. Początek zeszłego sezonu dla Belga był dość ciężki, mimo wielu dobrych rezultatów nie mógł odnaleźć formy na najważniejszych wyścigach. Jak się potem okazało 22-latek chorował na borelioze.

Początek sezonu nie był idealny, ale potem wygrałem Mistrzostwa Belgii i pojechałem   kilka kolejnych wyścigów. Wiele się nauczyłem. To mógł być najważniejszy sezon w mojej karierze. To właściwe określenie, że coś przegapiłem podczas flamandzkiej wiosny. Jazda na wyścigach w koszuli mistrza kraju będzie dla mnie czymś wyjątkowym. Oddam wszystko, żeby uzyskać świetny wynik. Dlatego też wspominam o Omloop Het Nieuwsblad. Już dwa razy spisałem się tam naprawdę dobrze. A ostatnim zwycięzcą w tej koszulce był Wout van Aert. Dlaczego nie mógłbym to być teraz ja?

-Przyznaje Arnaud De Lie w wywiadzie dla belgijskiej Sporzy.

Poprzedni artykułZakończono śledztwo w sprawie tragicznego wypadku André Drege
Następny artykułWout van Aert: ” Dzięki temu ten sport byłby znacznie bezpieczniejszy”
Dawid Jodłowski
Pasjonat kolarstwa i wielu innych sportów takich jak koszykówka czy piłka nożna. W wolnym czasie uwielbia podróżować. Na co dzień student Uniwersytetu Jagiellońskiego.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze