fot. Baloise Trek Lions

Mistrz Europy Thibau Nys nie będzie dobrze wspominał tego weekendu. 22-latek z Baloise Trek Lions chciał się odkuć w Dublinie po niepowodzeniu sprzed tygodnia w Pucharze Świata w Antwerpii, ale po słabym starcie Belg zamieszał się w ogromną kraksę i nie ukończył zmagań. Na szczęście wygląda na to, że Thibau Nys uniknął poważnego urazu.

Tegoroczny Puchar Świata w kolarstwie przełajowym w ten weekend zawitał do Irlandii, a konkretnie Dublina. Na starcie wyścigu elity mężczyzn zameldowało się 37 zawodników, a wśród nich wiele gwiazd. Na początku rywalizacji na czoło wysforował się mistrz Czech Michael Boroš (Elkov – Kasper), który na jednej z belek przewrócił się wywołując lawinę kolejnych zdarzeń. Po nim o ziemię uderzali kolejni kolarze, a wśród nich był Thibau Nys. W kostkę mistrza Europy najechał jeden z następnych zawodników, w efekcie czego 22-latek z powodu bólu musiał zejść z trasy.

Wyścig skończył się dla mnie właściwie już po kilku minutach. Po słabym starcie musiałem przechodzić w górę stawki, a kolarze przede mną upadli na belkach i choć wydawało mi się, że wybrnę jakoś z tego to ktoś przejechał mi po kostce gdy zbierałem rower i planowałem dalszą pogoń. Ból był straszny, nie mogłem mocniej nacisnąć na pedały i nawet gdy po przejechaniu okrążenia wróciłem do względnej normy to nie było to. Próbowałem przerodzić ten start w trening, ale było coraz gorzej. Nie sądzę, żeby to było coś poważnego, ale jestem rozczarowany. Zależało mi na dobrym wyniku

— przyznawał Thibau Nys.

Całe zdarzenie z Przełajowego Pucharu Świata w Dublinie złapało rzecz jasna wiele kamer. Rywalizację w Irlandii wygrał Michael Vanthourenhout (Pauwels Sauzen – Bingoal), który na finiszu ograł Toona Aertsa (Deschacht – Hens – FSP) i Felipe Ortsa (Ridley Racing Team).

Poprzedni artykułTom Devriendt kończy karierę z powodów zdrowotnych
Następny artykułKlub Kolarski Tarnovia odsłania karty na sezon 2025
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze