fot. Human Powered Health

Czwartym i ostatnim Women’s World Teamem zatrudniającym 2 Polki i opierającym się na wynikach jednej z nich był w tym roku Human Powered Health. Jego liderką ponownie okazała się być Daria Pikulik, która sukcesy osiągała nie tylko w barwach klubowych, ale przede wszystkim reprezentacyjnych. Podsumujmy sobie 2024 rok w wykonaniu amerykańskiej formacji.

„Rodzina” Human Powered Health w tym sezonie uległa sporemu ograniczeniu – działalność zakończyła bowiem męska ekipa, a wszystkie środki zostały skupione wokół damskiej formacji, która to choć posiada licencję Women’s World Tour to musi o nią walczyć – mowa tu bowiem o drużynie z drugiej części tabel, której dorobek punktowy nigdy nie był szczególnie wielki. Wystarczy zerknąć na pozycje rankingowe zespołu zarządzanego obecnie przez Ro De Jonckere – były to kolejno lokaty nr 19 (2020), 22 (2021), 27 (2022), 14 (2023) i w tym roku historycznie wysoka, 13. Gdyby ten trend się utrzymał to amerykański zespół nie musiałby się martwić o swój worldtourowy byt, wydaje się też, że wyniki mogą być zadowalające dla sponsorów – w tym roku udało się kolarkom Human Powered Health odnieść 7 zwycięstw w wyścigach z kalendarza UCI, w tym 4 w wyścigach międzynarodowych – w tej drugiej kategorii autorką aż połowy sukcesów była Daria Pikulik, która to kolejny rok z rzędu była główną liderką swojej formacji.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:

🇦🇺Wygrana w kl. górskiej Santos Tour Down Under
🇦🇺4. miejsce w Deakin University Elite Women’s Road Race
🇪🇸2. lokata w Vuelta CV Feminas (1.1)
🇪🇸2. i 3. pozycja w Clasica de Almeria (1.1)
🇧🇪3. miejsce w Danilith Nokere Koerse (1.Pro)
🇧🇪3. lokata w Classic Brugge-De Panne
🇧🇪Triumf w Ronde de Mouscron (1.1)
🇳🇱2. i 4. pozycja w EPZ Omloop van Borsele (1.1)
🇧🇪2. miejsce w GP Mazda Schelkens (1.1)
🇪🇸3. lokata w Gran Premio Ciudad de Eibar (1.Pro)
🇫🇷🇺🇦🇨🇭Mistrzostwo Francji (ITT), Ukrainy (ITT) i Szwajcarii (RR u23)
🇩🇪Triumf w kl. generalnej LOTTO Thüringen Ladies Tour (2.Pro)
🇧🇪Zwycięstwo w Argenta Classic (1.1)
🇮🇹Dwa 2. miejsca na etapach Giro d’Italia Women
🇫🇷2. pozycja w Kreiz Breizh Elites Féminin (1.1)
🇫🇷Triumf w La Choralis Fourmies Féminine (1.1)
🇨🇳7. miejsce w kl. generalnej Tour of Chongming Island
🇨🇳2. i 6. lokata w Tour of Guangxi

Kluczowe kolarki Human Powered Health w sezonie 2024:

🇵🇱Daria Pikulik
27-latka to polska kolarska bohaterka 2024 roku. Oczywiście stało się to głównie za sprawą dwóch sukcesów reprezentacyjnych, czyli olimpijskiego srebra w torowym omnium oraz brązowego medalu w wyścigu ze startu wspólnego w ramach Mistrzostw Europy, acz i w klubowych barwach Daria Pikulik była kluczową postacią w swojej drużynie. Kolejno 3. miejsce na etapie UAE Tour Women, 3. lokata w worldtourowym Classic Brugge-De Panne, wygrana w Ronde de Mouscron, kolejnych kilka dobrych lokat w jednodniówkach, w tym 5. miejsce w ramach Mistrzostw Polski, triumf w Argenta Classic, 3 solidne finisze podczas Baloise Ladies Tour, 6. pozycja na premierowym etapie Tour de France Femmes i jeszcze kilka innych finiszów w top3 złożyły się na bardzo udany sezon dla Polki, którą sklasyfikowano na 33. miejscu w rankingu UCI. Daria Pikulik na kolejne lata pozostaje w Human Powered Health, z którym jest związana do końca 2026 roku.

🇺🇸Ruth Edwards
Była sprinterka, pora na kolarkę skupiającą się na generalkach. Tu wyniki robiła przede wszystkim 31-letnia Ruth Edwards. Amerykanka zasłużyła się w tym sezonie przede wszystkim triumfem w całym Internationale LOTTO Thüringen Ladies Tour, ale także dwoma drugimi miejscami na etapach Giro d’Italia Women, 4. pozycją w worldtourowym Deakin University Elite Women’s Road Race oraz 3. lokatą w Trofeo Oro in Euro. Warto jednak przypomnieć, że znana pod nazwiskiem Winder kolarka w 2021 roku zakończyła karierę – jak na jej wznowienie i powrót do peletonu po przeszło 2-letniej przerwie to są to co najmniej dobre wyniki.

🇮🇹Silvia Zanardi
Całkiem udany worldtourowy debiut zaliczyła w tym sezonie 24-letnia Silvia Zanardi. Włoszka do Human Powered Health trafiła z rodzimego Bepink i rozkręcała się dość powoli, ale podczas Giro d’Italia Women udało jej się zająć 5. miejsce w klasyfikacji punktowej, a następnie ta poszła za ciosem i była kolejno 8. w Konvert Koerse, 7. w Grote prijs Beerens, wygrała La Choralis Fourmies Féminine, finiszowała wysoko na etapach Tour of Chongming Island kończąc cały wyścig na 7. pozycji, a także była 6. w Tour of Guangxi. Z pewnością amerykańska ekipa będzie miała z niej pociechę w kolejnych sezonach.

Największe pozytywne zaskoczenia:

Kto przed sezonem 2024 zakładał, że Daria Pikulik przywiezie medale z dwóch wielkich imprez? Ja wiem, jako polski kibic kolarstwa powinienem napisać, że każdy, ale jednak mimo wielkiej wiary w umiejętności 27-latki taka skuteczność to miód na serce każdego biało-czerwonego fana tego sportu. Daria Pikulik genialnie odnalazła się w amerykańskim zespole i z przyjemnością obserwuje się jak to dobrze na nią wpływa, a przecież częścią środowiska amerykańskiej drużyny jest obecnie także jej siostra Wiktoria. 26-latka osobiście nie notuje dobrych wyników, ale jak wiemy w kolarstwie liczą się nie tylko liderki, ale i pomocniczki, a druga z Polek właśnie takową rolę pełni.

Na plus dla amerykańskiej drużyny można zapisać także wprowadzanie do Women’s World Touru młodych kolarek. Swoje momenty miała 22-letnia Linda Zanetti, w trakcie sezonu sprowadzona została także 21-letnia Giada Borghesi, która m.in. zajęła 2. miejsce w Tour of Guangxi czy była 6. na etapie Giro d’Italia Women.

Największe rozczarowania:

Kolarki przed trzydziestką, może poza Katią Ragusą, zapisały się ogólnie na plus, gorzej niestety wygląda kwestia weteranek obecnych w Human Powered Health. Pożegnalny sezon 35-letniej Audrey Cordon-Ragot był daleki od spełnienia marzeń Francuzki, choć broni ją 9. miejsce podczas Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w jeździe indywidualnej na czas. Nic na obronę nie znajdzie za to 35-letnia Krista Doebel-Hickok czy jeszcze rok starsza Romy Kasper – niestety widać, że ich czas w kolarskim peletonie powoli się kończy.

Podsumowanie

Human Powered Health z roku na rok powoli się rozwija i choć nie jest gigantem światowego peletonu to bez wątpienia mamy do czynienia z zespołem, który coraz lepiej odnajduje się w Women’s World Tourze. Polskich kibiców może cieszyć to, że progres amerykańskiej formacji opierany jest o sukcesy biało-czerwonej sprinterki, której kariera idzie z roku na rok w coraz lepszym kierunku. Okej, ten sezon nie zawierał tak jak poprzedni worldtourowych zwycięstw, ale za to skupienie było na imprezach mistrzowskich, a olimpijski medal jest wart więcej niż niejeden triumf na szosie. Oby tak dalej.

Poprzedni artykułZak Coleman i Eric Inkster nowymi zawodnikami Voster ATS Team
Następny artykułPrzełajowe Mistrzostwa Świata 2029 w Debreczynie? Węgrzy negocjują z UCI
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze