Po raz 4. na ulice Monako wyjechała cała masa gwiazd zawodowego peletonu i nie tylko. Było to związane z kolejną edycją BeKING – charytatywnego kryterium, które rokrocznie przyciąga na start wielu zawodników. Po wygraną sięgnął Tadej Pogačar, który wyprzedził Madsa Pedersena i Michaela Matthewsa.
Z inicjatywy Matteo Trentina, a obecnie za sprawą działań dużej grupy ludzi odbyła się 4. edycja BeKING – charytatywnego kryterium w Monako. Jak co roku zbierano środki na rzecz Fundacji Księżnej Charlene, a także na inne, pomniejsze organizacje. W poprzednich latach wspierano chociażby walkę z AIDS czy Fundację Michele Scarponiego, tym razem postawiono m.in. na poprawę bezpieczeństwa najmłodszych uczestników ruchu drogowego.
W programie zawodów, jak co roku, znalazła się nie tylko rywalizacja największych gwiazd, ale i imprezy towarzyszące. Najpierw ścigali się zaproszeni goście, wśród których w tym roku był m.in. tenisista Marin Cillic i były kierowca Formuły 1 Antonio Giovinazzi, a także byli kolarze tacy jak Peter Sagan, Nicolas Roche, Manuel Quinziato i Thor Hushovd, następnie odbyła się jazda gwiazd z najmłodszymi, a na koniec miejskie kryterium zawodowców, które w tym roku wpisano nawet do kalendarza Międzynarodowej Unii Kolarskiej.


Kilkudziesięciu zawodników przystąpiło do rywalizacji, a jeden z nich miał dołączyć do listy zwycięzców, na której widniały już 3 nazwiska – po triumfy w Monako sięgali kolejno Primož Roglič, który w 2021 roku pokonał Sonny’ego Colbrellego i Tadeja Pogačara, Philippe Gilbert, który wyprzedził Michaela Matthewsa oraz ponownie trzeciego Tadeja Pogačara, a także Peter Sagan, który rok temu ograł Tadeja Pogačara i Marka Cavendisha. Na tegorocznej liście startowej pojawił się rokrocznie walczący w tym wyścigu mistrz świata, a także tacy zawodnicy jak m.in. Matej Mohorič, Jonathan Milan, Mads Pedersen, Giulio Ciccone, Caleb Ewan, Jakob Fuglsang, Jan Tratnik, Elia Viviani, Sam Bennett, Matteo Trentin czy Davide Formolo.
W Monako mieszka wielu profesjonalistów i absolutnym zaszczytem jest mieć ich wszystkich na jednych zawodach, zwłaszcza, że wydarzenie to rokrocznie wspiera ważne cele. Z logistycznego punktu widzenia jest to łatwe do organizacji, bo wielu z nich tu mieszka, inni zaś przyjeżdżają się spotkać ze swoimi przyjaciółmi, kibice zaś mogę się dzięki temu spotkać się ze swoimi idolami i kibicować im na trasie. Mimo że w tym roku nie ścigałem się z zawodowcami ważne dla mnie było, aby tu być i wspierać tę sprawę
— przyznawał obecny na zawodach Peter Sagan.
W gwiazdorskiej stawce najjaśniej zabłysła zaś w tym roku koszulka tego, który zawsze był blisko zwycięstwa – po triumf w trykocie mistrza świata sięgnął Tadej Pogačar, a za jego plecami kolejne miejsca zajęli Mads Pedersen i Michael Matthews. Słoweniec mimo deszczowej pogody bardzo cieszył się z możliwości rywalizacji w słusznym celu.
BeKING to naprawdę fantastyczna impreza, w której chętnie uczestniczę co roku. Nawet jeśli pogoda nie była idealna, wyścig był fajny. Jestem szczególnie szczęśliwy, że tu wygrałem, ponieważ nieczęsto jest okazja by ścigać się w Monako. To zawsze wyjątkowe przeżycie. Jestem wdzięczny Matteo i całemu zespołowi za coroczne organizowanie tego wydarzenia w tak ważnym celu. inspirujące jest widzieć tak wiele osób, nawet podczas deszczu, okazujących swoje wsparcie i przyczyniające się do szerzenia misji charytatywnej. Wydarzenie rozrasta się z roku na rok i ekscytujące jest widzieć tak wiele dzieci uczestniczących w nim – ma to fundamentalne znaczenie dla przyszłości tego sportu, dla zrównoważonego rozwoju i tego wartości BeKING niosły się po świecie. Cieszę się, że coraz oraz więcej osób korzysta rowerów, co z pewnością jest pozytywnym sygnałem, że zmierzamy we właściwym kierunku
— opowiadał Tadej Pogačar.









