Ben O’Connor może zaliczyć ten sezon do bardzo udanych. Nie ryzykujemy dużo, kiedy stwierdzimy, że był to najlepszy rok w karierze Australijczyka. Zakończył go zdobyciem srebrnego medalu mistrzostw świata.
To już koniec sezonu dla Bena O’Connora. Po zdobyciu medalu mistrzostw świata w wywiadzie dla Eurosportu australijski kolarz przyznał, że nie wystartuje m.in. w Il Lombardia. Po ostatnich osiągnięciach może sobie spokojnie pozwolić na dłuższy odpoczynek.
Miałem trudny rok. To była wisienka na torcie
– powiedział australijski kolarz.
Podczas wyścigu w Szwajcarii Ben O’Connor utrzymywał się w grupie kolarzy, którzy walczyli o medalowe pozycje. W końcówce zaimponował wszystkim. Mimo olbrzymiego zmęczenia zdecydował się na samotny atak. Nie miał bowiem większych szans w sprincie. I tak zdołał dojechać bez rywali na drugim miejscu ze stratą 34 sekund do Tadeja Pogačara.
Jestem bardzo dumny. Nie spodziewałem się, że do tego dojdzie. Dziękuję kolegom z zespołu. Motywowali mnie, bo na pierwszych rundach nie czułem się najlepiej. Później miałem odpowiedni moment na atak na drugie miejsce. To była taktyczna rozgrywka. Nie chciałem, żeby atak był zauważony tak, żeby ktoś zareagował. Wybrałem najlepszy moment. Kiedy odjechałem, dałem z siebie wszystko. Jestem teraz bardzo szczęśliwym człowiekiem
– opowiedział O’Connor.
Srebrny medal mistrzostw świata to nie jedyny znakomity wynik Bena O’Connora w tym sezonie. Kilka dni wcześniej zdobył złoto w sztafecie mieszanej. Znakomicie pojechał na Vuelta a Espana, gdzie po samotnym triumfie zdobył koszulkę lidera, a potem bronił dzielnie trykotu, a także drugiego miejsca. W Giro d’Italia zajął 4. miejsce.






