Piątego października i Giro dell’Emilia to data i nazwa wyścigu, w którym Tadej Pogačar po raz pierwszy powinien wystartować w koszulce mistrza świata. Słoweniec ma w planach także występ na Il Lombardia.
Do zwycięstw w wielkich tourach oraz monumentach Tadej Pogačar dołożył tytuł mistrza świata. Trasa w Zurychu mu odpowiadała, zaatakowała bardzo wcześnie, ale wytrzymał do końca i sięgnął po upragniony złoty medal. To było już 86. zwycięstwo w jego karierze. Taki dorobek w wieku 26 lat robi wielkie wrażenie. A lista jeszcze w tym sezonie może się powiększyć.
Nieoficjalnie, do końca sezonu pozostały jeszcze trzy starty w kalendarzu Tadeja Pogačara. Słoweniec ma jeszcze w październiku wystartować w trzech włoskich klasykach. UAE Team Emirates nie ogłosił do tej pory składów na te wyścigi, więc na potwierdzenie musimy trochę poczekać. Jednak jeśli nic się nie zmieni, to Słoweńca w tęczowej koszulce zobaczymy już w najbliższą sobotę. Piątego października Pogačar ma pojechać w Giro dell’Emilia. Ma z tym wyścigiem rachunki do wyrównania, gdyż w dwóch poprzednich edycjach zajmował drugie miejsce.
Kolejnym startem w kalendarzu kolarza UAE Team Emirates jest Tre Valli Varesine. Następny z włoskich klasyków zaplanowany jest na 8 października. Tadej Pogačar wygrał tutaj w 2022 roku, a w poprzednim sezonie był 5. Ostatnim i zarazem najważniejszym wyścigiem będzie Il Lombardia. Słoweniec poniekąd specjalizuje się w wygrywaniu tego monumentu. Triumfował w „wyścigu spadających liści” w 2021, 2022 i 2023 roku. Czy teraz zamelduje się pierwszy na mecie wraz ze swoją koszulką mistrza świata?










Błagam, ja już nie chcę więcej!
Pewnie tez ma astmẹ
Piękne czasy, że mamy możliwość być świadkami dominacji i hegemoni takiego wyśmienitego kolarza jakim jest Tadej. Podobnie cieszy fakt, że wpływ na wiele jego karierowych zwycięstwa miała i ma nieodzowna i nieoceniona praca Rafała. Kto wie może to jego ostatni sezon jako ” wykończeniowca” dla Słoweńca… ?