fot. Team DSM

Lorena Wiebes ponownie została mistrzynią Europy ze startu wspólnego. To jej drugi tytuł w europejskim czempionacie. Srebrny medal przypada Elisie Balsamo. Fantastyczny wynik Darii Pikulik, która przyjechała na trzecim miejscu i zdobyła brązowy medal!

Przed zawodniczkami czekały 162 kilometry walki o tytuł mistrzyni Europy. Podobnie jak w wyścigu juniorów, trasa zawierała rundy, z tą różnicą, że dla kolarek przewidziano 2 rundy po brukowanych odcinkach. Czyli, wpierw 27-kilometrowy dojazd do Hasselt, następnie półtorej rundy przez 14 kilometrów, dojazd do południowego odcinka trasy, gdzie czekały dwie rundy pełnego bruków odcinka, a stamtąd już powrót na ostatnie półtorej rundy wokół Hasselt – moim zdaniem, brzmi jak przepis na ciekawy wyścig. 

Panie wystartowały równo o godzinie 13:30. Od samego początku swoich szans próbowały reprezentantki “egzotycznych” w kobiecym peletonie państw lub te, które nie mają zbyt dużo szans na medal, jednak wszystkie ataki skutecznie neutralizowały drużyny faworytek dzisiejszego wyścigu. Z przodu peletonu chętnie pracowały Włoszki, czujne były również Belgijki. Pomimo okazjonalnych skoków pomniejszych grupek, na pierwszy przejazd przez linię mety peleton wparował jako pierwszy. 

Pierwszą dzisiejszą uciekinierką została Nikola Nosková (Czechy). Można ją uznać, za chyba najaktywniejszą zawodniczkę pierwszej, szczerze powiedziawszy nudnej, części wyścigu. Atakowała właściwie od startu (za co raz przypłaciła niestety upadkiem), a na około 120 kilometrów przed metą, wypracowała sobie minutową przewagę. W międzyczasie, do reprezentantki Czech próbowała dołączyć Rotem Gafinovitz (Izrael). W peletonie na czele wciąż można było zauważyć najmocniejsze drużyny, jednak nikt nie starał się narzucać zabójczego tempa. 

Po pierwszym brukowanym sektorze w Manshoven peleton się rozerwał, a uciekająca Nosková została dogoniona. Na sektorze Op de Kriezel mocne tempo narzuciły Holenderki i od tego momentu można powiedzieć, że wyścig zaczął się na dobre. Swojej szansy w ucieczce spróbowała Mireia Benito (Hiszpania). Hiszpanka szybko zdobyła 40 sekund przewagi, którą w peletonie starały się kontrolować reprezentantki Danii. 

Na podjeździe Zammelenberg (0.8km; 4%) rozpoczęła się walka o czołowe pozycje w peletonie przed brukowanymi sektorami. Na około 58 kilometrów przed metą, dogoniono jadącą samotnie Benito, a sam przejazd przez Manshoven znów przerzedził główną grupę. Mocną zmianę dała obrończyni tytułu, Mischa Bredewold (Holandia). Tuż przed Op de Kriezel uciec próbowały Audrey Cordon-Ragot (Francja) i Liane Lippert (Niemcy). Atak szybko został zneutralizowany przez kontrolujące większość wyścigu Holenderki. Na wjeździe na kolejny brukowany sektor tego wyścigu doszło do kraksy, w której ucierpiała Katrine Aalerud (Norwegia). Po przejechaniu bruku, namieszać próbowały Belgijki, raz po raz wysyłając swoje zawodniczki do ataku, jednak wciąż, reprezentacja Holandii miała wszystko pod kontrolą. Aktywne z przodu cały czas były Polki, których zadaniem było utrzymanie Darii Pikulik w dogodnej pozycji. 

Gdy zawodniczki drugi raz wjeżdzały na Zammelenberg, do ataku ruszyła Elise Chabbey (Szwajcaria), za którą od razu ruszyła Amber Kraak (Holandia). Akcja zakończyła się niepowodzeniem, a odpowiedzialność za jej finał przypada przyspieszeniu faworytek dzisiejszego wyścigu, Loreny Wiebes (Holandia) i Elisy Balsamo (Włochy). Po względnie spokojnych kilku kilometrach, tuż przed ostatnim brukowanym sektorem Printhagendreef zaatakowała Sara Martín (Hiszpania) i szybko uzyskała kilkanaście sekund przewagi. 

Podczas gdy peleton, wspólnie pracował, aby dogonić Hiszpankę, znowu szczęścia spróbowała Lippert. Na nic się jednak zdały jej harce, albowiem konsekwentnie na każdy atak reagowały Holenderki i Belgijki. Na 14 kilometrów przed metą, zawodniczki wyjechały na ostatnią przewidzianą tego dnia rundę. W tamtym momencie, przewaga Martín wynosiła 23 sekundy. Z przodu wciąż ciężko pracowała reprezentacja Holandii, wysoko można było zauważyć również Polki. 12 kilometrów przed metą, peleton dogonił dzielną Hiszpankę i w tamtym momencie można już było się zastanawiać, kto po sprinterskim finiszu przetnie linię mety jako pierwszy. 

Na ostatnich kilometrach, jak przez większość wyścigu, głównie na czele peletonu widzieliśmy Holenderki. Wtórować próbowały im Włoszki, w walce o pozycje nie poddawały się również Polki. Na 350 metrów przed metą, jak z procy, wystrzeliła Lorena Wiebes i nie dała szans swoim rywalkom. Tuż za nią finiszowała Elisa Balsamo i to jej przypadł srebrny medal, a na jej kole fantastycznie wykończyła pracę koleżanek Daria Pikulik! Jej brąz to pierwszy medal dla Polski na tegorocznych Mistrzostwach Europy. 

Results powered by FirstCycling.com


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym 2024:

Poprzedni artykułMistrzostwa Europy 2024: Felix Ørn-Kristoff z tytułem wśród juniorów, Dawid Lewandowski 6.
Następny artykułMistrzostwa Europy 2024: Medalistki opowiadają o wyścigu [wypowiedzi]
Stanisław Beciński
Pasjonat wszystkiego co amerykańskie, włącznie z kolarstwem. Wielki kibic Alberto Contadora, choć marzeń by powtórzyć sukcesy idola nie udało się zrealizować. Prywatnie student politologii na Uniwersytecie Jagiellońskim.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
PAPSI
PAPSI

BRAWO BRAWO!!!

MaciekSatan
MaciekSatan

Pięknie to Daria wykończyła, a brawa dla całego zespołu, pojechały jak kiedyś chłopaki w Ponfferadzie 🙂