Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike) wygrał swój trzeci etap tegorocznej edycji Vuelta a España. Liderem pozostał Ben O’Connor (Decathlon AG2R La Mondiale Team).
Po dniu przerwy kolarze wrócili do walki o zwycięstwo w hiszpańskiej Vuelcie. Dziesiąty etap prowadził z Ponteareas do miejscowości Baiona i liczył niespełna 160 kilometrów. Cztery górskie premie i ciekawy profil dawał nadzieję na zwycięstwo ucieczki.

Od samego początku mieliśmy próby ataków. Na Alto de Fonfría (15.3 km; śr. 4.3%) peleton bardzo się naciągnął i zaczęli odpadać poszczególni zawodnicy. Bardzo widoczni byli kolarze UAE Team Emirates oraz Wout van Aert.
To właśnie Belg z Team Visma | Lease a Bike zameldował się jako pierwszy na szczycie górskiej premii, a była to jego kolejna akcja w czołówce. Oprócz niego przed peletonem jechali William Junior Lecerf (T-Rex Quick-Step) oraz Marc Soler (UAE Team Emirates).
Na zjeździe dołączyli do nich Juri Hollmann (Alpecin-Deceuninck) oraz Quentin Pacher (Groupama-FDJ).
Despite an aggressive chase behind, a break of 5 is finally formed! 🙌
¡Pese a que siguen llegando ataques desde el pelotón un grupo de 5⃣ se destaca!🇧🇪 @WoutvanAert – @vismaleaseabike
🇪🇸 @solermarc93 – @TeamEmiratesUAE
🇧🇪 @LecerfJunior – @soudalquickstep
🇩🇪 @JuriHollmann -… pic.twitter.com/RTDajWxykv— La Vuelta (@lavuelta) August 27, 2024
Jednak nie było spokoju, a peleton jechał ze stratą tylko 30 sekund. Co chwilę do czołówki próbowali dojechać kolejni zawodnicy. 86 kilometrów przed metą duża grupa ostatecznie odpuściła, a za piątką jechał samotnie Alessandro De Marchi (Team Jayco AlUla). Mimo sporych ambicji Włoch po kilku kilometrach pościgu musiał zrezygnować.
Na drugim podjeździe Alto de Vilachán (6.3km; śr. 5.5%) ucieczka wypracowała sobie sześć minut przewagi. W peletonie na czele kręcili kolarze grupy lidera, czyli Decathlon AG2R La Mondiale. Premię górską wygrał Junior Lecerf.
W pewnym momencie tempo podkręcili kolarze Red Bull – BORA – hansgrohe, ale taka sytuacja nie trwała długo. Problemy miał Lennert Van Eetvelt (Lotto Dstny), ale dzięki pomocy kolegów dojechał do peletonu.
Niestety z rywalizacji wycofał się Giulio Ciccone (Lidl – Trek). Dla Wouta van Aerta najważniejsze (oprócz zwycięstwa na etapie) były punkty na lotnej premii. Belg bez problemu ją wygrał i dość cwaniacko po tej premii odjechał od konkurentów. Dojechał do niego tylko Pacher.
Przed kolarzami był ostatni dziś podjazd, czyli Alto de Mougás (9.9 km; śr. 6.1%). Z drugiej grupki odpadł Hollmann, ale Junior Lecerf nie pomagał w pogoni Solerowi. Belg jechał cały czas na kole Hiszpana i w pewnym momencie zaatakował.
W peletonie tempo wzrosło i sporo kolarzy odpadło z głównej grupy. Na szczycie pierwszy zameldował się van Aert. 36 sekund za dwójką jechali ponownie Lecerf i Soler. Peleton 20 kilometrów przed metą tracił prawie pięć minut.
🇧🇪 @WoutvanAert & 🇫🇷 @QuentinPacher
Our leaders crest the final climb of the day… but who will take the stage? 🏆
Los dos ciclistas en cabeza de carrera coronar el último puerto del día. 👀 ¿Quién será capaz de ganar la etapa?#LaVuelta24 | @loterias_es pic.twitter.com/fE12N82dhK
— La Vuelta (@lavuelta) August 27, 2024
Prowadząca dwójka dobrze współpracowała i szybko nadrobiła kolejne sekundy. Było wiadomo, że to oni powalczą o etapowy triumf. Wielkich szans na finiszu nie miał Pacher, ale nie zdecydował się on na żaden wcześniejszy atak.
Zrobił to dopiero 1600 metrów przed metą, ale to było zdecydowanie za późno. W miejscowości Baiona swoje trzecie zwycięstwo w tegorocznej Vuelcie wywalczył Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike).
Wyniki 10. etapu Vuelta a España 2024:
Results powered by FirstCycling.com
Wszystko o 79. Vuelta a España:
- Trasa wyścigu
- Lista startowa
- Faworyci klasyfikacji generalnej
- Przewodnik po klasyfikacjach pobocznych
- Klasyfikacja generalna po 1. tygodniu
- Najnowsze artykuły










Brawo brawo brawo Von Aert jesteś niesamowity brawo brawo brawo
Tak trzymać Jadymy durs gratulacje
Proszę zrobić Voutovi test na Zwida19. Na bank jest chory ale nic o tym nie wie
Co to znaczy ,, jadymy durs” ? Napisz Piotrze co to jest?!?!?!
W stylu Petera Sagana wygrana?
To po śląsku „jedziemy nieprzerwanie/dalej”.
Dzięki Jakub. Nareszcie Ktoś kto odpowie na pytanie. Pozdrawiam.