fot. La Vuelta a España

Peleton hiszpańskiego wielkiego touru pozostanie w środkowej części Portugalii również w poniedziałek, gdzie 190-kilometrową przeprawę łagodnymi zboczami Serra da Estrela powinien zwieńczyć sprinterski rewanż w Castelo Branco.

Organizatorzy Vuelty ciekawie podeszli do startu wyścigu w sąsiedniej Portugalii, stroniąc od typowego dla takich okazji eksponowania największych miast i atrakcji turystycznych. Trochę szkoda, choć możliwość obejrzenia sporej części kraju odartej z pocztówkowego filtra może mieć w zakresie poznawczym nawet większą wartość. 

W ten schemat doskonale wpisuje się trzeci odcinek imprezy, który zabierze peleton z położonej w okolicach Coimbry miejscowości Lousã w kierunku tej części hiszpańskiej granicy, którą wyznacza Tag. Przed kolarzami 191,2 kilometra i 2600-2700 metrów przewyższenia, jednak zdecydowaną większość wspinaczki mieszczą zlokalizowane w środkowej części etapu łagodne wzniesienia Parku Naturalnego Serra da Estrella: Alto de Teixeira (17,4 km, śr. 3,2%) i Alto de Alpedrinha (6,3 km, śr. 3,3%).

Uwagę zwracają również krótsze podjazdy tuż po wyjeździe z miasta startowego, idealne z perspektywy planujących odjazd kolarzy, jednak prognozowany piekielny upał i mnogość szans dla uciekinierów w późniejszej fazie wyścigu mogą dziś negatywnie zweryfikować tego rodzaju zapędy.

Szczyt ostatniego uwzględnionego na profilu wzniesienia oddalony jest od mety o 45 kilometrów, ale typowo dla Vuelty, na ostatnich 10 kilometrach trasa niemal nieustannie faluje. Dotyczy to również samego finiszu w Castelo Branco, którego nachylenie na ostatnich 3000 metrów kształtuje się w zakresie 2,5-3,0%. Nie brakuje też typowych dla miejskich układów drogowych przeszkód – uwagę zwraca przede wszystkim zwężenie na zjeździe z autostrady – ale finałowa prosta wygląda na typowy, szeroki bulwar.

Oto, co na temat 3. etapu 79. edycji Vuelta a España napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

3. etap (19 sierpnia, poniedziałek): Lousã – Castelo Branco (191,2 km)

Na pożegnanie z Portugalią na kolarzy czeka etap będący kolejną szansą dla sprinterów. 2 górskie premie oddalone są dość sporo od mety, a średnie nachylenia tych podjazdów wynoszą odpowiednio 3,4% i 3,3%. Długa prosta w finale również będzie sprzyjała przygotowaniom do pojedynku najszybszych w stawce.

Pogoda

Temperatura w najcieplejszym momencie dnia przekroczy 35 stopni Celsjusza, a pierwszej części rywalizacji dodatkowo towarzyszyć będzie bardzo wysoka wilgotność powietrza. Północno-zachodni wiatr w końcu nieco osłabnie, mieszcząc się w przedziale 15-20 km/h.

Faworyci

Pierwszy pojedynek sprinterów tegorocznej Vuelty potwierdził, że nieliczne końcówki tego typu należeć będą do Kadena Grovesa (Alpecin-Deceuninck) i Wouta van Aerta (Visma | Lease a Bike). Czy ktokolwiek zdoła włączyć się w rywalizację tej dwójki?

Przyznaję, że nie doceniłam wczoraj Kadena Grovesa (Alpecin-Deceuninck), ale nie był on oczywistym wyborem ani ze względu na charakter niedzielnego finiszu, ani dotychczasowy przebieg jego sezonu. To, że 25-letni Australijczyk potrafi w razie potrzeby odpiąć się od swojego pociągu rozprowadzającego i postawić na bardziej ryzykowny plan jest cenną obserwacją na przyszłość, ale dziś może nie być takiej potrzeby, ponieważ pod kątem taktycznym czeka go (mimo wszystko) bardziej klasyczna końcówka. Po pierwszej próbie sił wydaje się dość wyraźnie najszybszy.

Wout van Aert (Visma | Lease a Bike) wie, jakie popełnił wczoraj błędy, ale posiadanie tylko jednego pomocnika na sprinterskie finisze ogranicza jego potencjalne wybory. Tym razem to on musi znaleźć się za Grovesem i spróbować przetrzymać Australijczyka w siłowym sprincie, ale zadanie to okaże się wyjątkowo, jeśli rywal ciągle będzie miał do dyspozycji rozprowadzających go kolarzy na finałowej prostej.

Pavel Bittner (dsm-firmenich PostNL) stracił wczoraj szansę na pokazanie swojej aktualnej formy i na pewno będzie chciał się szybko zrewanżować, ale pierwszy zarys układu sił wskazuje, że Czechowi przyjdzie się bić o trzecie miejsca z Corbinem Strongiem (Israel-Premier Tech), Bryanem Coquardem (Cofidis), Arne Maritem (Intermarche-Wanty) i Jonem Aberasturim (Euskaltel-Euskadi).


Wszystko o 79. Vuelta a España:

Poprzedni artykułTour of Denmark 2024: Tobias Lund Andresen z etapem, Arnaud De Lie wygrywa wyścig o sekundę
Następny artykułTour de France Femmes 2024: Wielki smutek obolałej Demi Vollering
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze