Tim Merlier zwycięzcą 5. etapu Tour de Pologne zakończonego sprintem z podzielonego kraksą na ostatnich kilometrach kraksą peletonu. 8. był najlepszy z Polaków, a był nim ponownie Stanisław Aniołkowski, zaś liderem 81. edycji pozostaje cały czas Jonas Vingegaard.
Piątego dnia rywalizacji w ramach 81. Tour de Pologne na kolarzy czekało 187,6 kilometra ze startem i metą w Katowicach. Ściganie odbywało się głównie na wschód od stolicy województwa śląskiego, a mianowicie po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, słynnym “Szlakiem Orlich Gniazd”. Suma przewyższeń etapu wyniosła tylko 1568 metrów, zatem był to na papierze odcinek dedykowany sprinterom.

Niestety z powodów zdrowotnych na starcie zabrakło dziś lidera klasyfikacji najaktywniejszych Szymona Sajnoka (Q36.5 Pro Cycling Team), jego klubowego kolegi Gianluci Brambilli, a także mającego „problemy osobiste” Bena Turnera (INEOS Grenadiers). Pod ich nieobecność do rywalizacji na 5. etapie 81. Tour de Pologne przystąpiło 136 zawodników, a trzech z nich niemal od samego początku postanowiło ruszyć w odjazd dnia. Byli to Norbert Banaszek (Reprezentacja Polski), Johan Jacobs (Movistar Team) oraz Xabier Mikel Azparren (Q36.5 Pro Cycling Team).
Na pierwszej lotnej premii Lotto, którą rozegrano w Jaworznie, po komplet punktów, z odjazdu mającego 5-minutową przewagę nad peletonem, sięgnął Norbert Banaszek, który dzięki temu pod nieobecność Szymona Sajnoka w wyścigu stał się wirtualnym liderem klasyfikacji najaktywniejszych. Uciekinierzy „równo” podzielili się także pozostałymi premiami – górską wygrał Johan Jacobs, na tej specjalnej w Bukownie najlepszy był z kolei Xabier Mikel Azparren.
W miarę zbliżania się do mety peleton stopniowo zmniejszał swoją stratę do uciekinierów, która na 25 kilometrów przed metą wynosiła już tylko nieco ponad minutę. Po lotnej premii w Mysłowicach wygranej przez Norberta Banaszka odjazd uszczuplił się o mistrza Polski – ten odpuścił dalsze uciekanie oszczędzając nogę na kolejne dni, w których przesądzą się losy klasyfikacji najaktywniejszego.
Ostatecznie uciekinierów złapano na 12 kilometrów przed metą. Peleton jechał wówczas jeszcze cały czas całą ławą dość niespiesznie szykując się do sprinterskiej batalii na ulicach Katowic. Niestety ta nie była w pełni czysta – 3 kilometry przed końcem na asfalcie znaleźli się m.in. Mads Pedersen (Lidl-Trek) i Phil Bauhaus (Bahrain-Victorious), którzy tym samym wypali z walki o etapowy triumf.
Po kraksie stawka mocno się naciągnęła, a wręcz podzieliła, przez co finiszowała stosunkowo niewielka grupa zawodników. Jako pierwszy ruszył Jordi Meeus (Red Bull – BORA – hansgrohe), ale Belga zdołał wyprzedzić jego rodak Tim Merlier (Soudal Quick-Step) i to on triumfował w Katowicach. Podium uzupełnił wczorajszy triumfator, przymknięty na tym finiszu Olav Kooij (Team Visma | Lease a Bike). 8. metę przeciął najlepszy z Polaków – Stanisław Aniołkowski (Cofidis).
Wyniki 5. etapu 81. Tour de Pologne:
Wyniki dostarcza FirstCycling.com
Wszystko o 81. Tour de Pologne:
- Zapowiedź wyścigu
- Lista startowa
- Program transmisji telewizyjnych
- Przewodnik po klasyfikacjach pobocznych
- Najnowsze artykuły










Ten „wyścig” jest dla tych, którym zdrowie czy życie jest niemiłe..
Kasia samotnie walczy z całym peletonem ,koleżanki z drużyny mało pomagają, w męskim peletonie trudno o takie sukcesy !!