fot. Intermarche-Wanty / Photonews

Sprinterski hat trick Biniama Girmaya! Erytrejczyk sięgnął po trzecie zwycięstwo w tegorocznej edycji Tour de France, pokonując Wouta van Aerta i Arnaud Demare’a. Ponad 2 minuty z powodu kraksy stracił Primož Roglič.

Po walce faworytów, nadszedł czas na kolejny etap dla sprinterów. Trasa nie była jednak całkowicie płaska. Zmagania rozpoczęły się w Aurillac, a zakończyły w Villeneuve-sur-Lot. Po drodze peleton musiał stawić czoła wielu pagórkom, a trzy z nich były oznaczone jako górskie premie.

Po walce faworytów, nadszedł czas na kolejny etap dla sprinterów. Trasa nie była jednak całkowicie płaska. Zmagania rozpoczęły się w Aurillac, a zakończyły w Villeneuve-sur-Lot. Po drodze peleton musiał stawić czoła wielu pagórkom, a trzy z nich były oznaczone jako górskie premie.

Walka o zabranie się w ucieczkę ponownie była zacięta od samego statru, ale żadna akcja nie była w stanie odjechać od peletonu. Niektóre odjazdy były zbyt duże, a w innych brakowało przedstawicieli poszczególnych drużyn, co powodowało, że grupa szybko się łączyła. Po niespełna 20 kilometrach rywalizacji, zaatakował Valentin Madouas (Groupama-FDJ), do którego doskoczyli Quentin Pacher, inny kolarz Groupamy, a także Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility), liczący na powrót na pierwszą pozycję w klasyfikacji górskiej. Do czołówki doskoczył też Anthony Turgis (TotalEnergies) – ta czwórka utworzyła ucieczkę dnia.

Jednocześnie wysokie tempo na pagórkach doprowadziło do odpadnięcia z grupy niektórych zawodników, w tym Pello Bilbao (Bahrain Victorious) i Fabio Jakobsen (Team dsm-firmenich PostNL), którzy wycofali się z wyścigu.

Odjazd kontrolowała ekipa Alpecin-Deceuninck, mająca nadzieję na kolejne zwycięstwo Jaspera Philipsena. Do pracy włączał się też Gregor Muehlberger z Movistar Team. Z przodu na górskich premiach punktował Abrahamsen, a na lotnym finiszu 20 oczek zdobył Anthony Turgis. Z peletonu najszybciej finiszował natomiast Biniam Girmay.

Za półmetkiem etapu kolarze Alpecin-Deceuninck mocno przyspieszyli, zmniejszając stratę peletonu do zaledwie minuty. Z ucieczki odpadł natomiast Anthony Turgis, oszczędzający się przed kolejnymi etapami – ze względu na wygranie etapu i aktywną jazdę, Francuz cały czas pozostaje w grze o zieloną koszulkę.

Złapanie ucieczki było tylko kwestią czasu – ostatecznie odjazd został zlikwidowany nieco ponad 40 kilometrów przed metą. Od tamtego momentu peleton jechał spokojnie, a tempo wzrosło dopiero kilkanaście kilometrów przed kreską.

Niestety w grupie doszło do sporej kraksy, w której ucierpieli między innymi Brent Van Moer, Jarrad Drizners (Lotto Dstny), Alexey Lutsenko (Astana Qazaqstan Team) czy Primož Roglič (Red Bull – BORA – hansgrohe), który ponownie upadł na asfalt. Ze względu na szybką jazdę ekip sprinterskich w dalszej części odcinka, Słoweniec poniósł dziś sporą, ponad 2-minutową stratę.

Na czele wyścigu toczyła się walka o zwycięstwo w sprincie. Rozciągniętą grupę prowadzili kolarze Team dsm-firmenich PostNL, Astana Qazaqstan Team, Israel – Premier Tech czy Uno-X Mobility. Szczególnie mocną pracę z przodu peletonu wykonywał niezmordowany Jonas Abrahamsen, jeden z najaktywniejszych kolarzy tegorocznego Tuor de France.

W końcówce do głosu doszły też inne ekipy. Bardzo dobrze rozprowadzony był Arnaud Demare (Arkea-B&B Hotels), ale na ostatnich metrach zrównali się z nim Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike) oraz Biniam Girmay (Intermarche-Wanty). To Erytrejczyk przeciął kreskę jako pierwszy, po raz trzeci triumfując na etapie Tour de France!

Girmay powiększył tym samym prowadzenie w klasyfikacji punktowej. Żółtą koszulkę utrzymał Tadej Pogačar.

Wyniki 12. etapu Tour de France 2024:

Results powered by FirstCycling.com

 

Poprzedni artykułGiro d’Italia Women 2024: Zwycięstwo Kopecky, aktywna Jaskulska
Następny artykułTour of Qinghai Lake 2024: Norbert Banaszek finiszował na 4. pozycji
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
12 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Adam
Adam

Zamieszany w pechową kraksę Roglic żegna się z nadziejami na zwycięstwo? Normalny dzień w biurze, niestety…

Grzesiek
Grzesiek

Roglic stabilnie czyli c……wo.
Lubię go i mam szacunek do jego dokonań, ale ile więcej wygrałby gdyby nie ten pech.
A w TdF to już wogóle kumulacja nieszczęścia.

Andrzej
Andrzej

Na myśl nasuwa się tu pewne przesłanie Mario Balotelliego. Czy to na prawdę zawsze musi się tak kończyć?

Marcraft
Marcraft

Roglic to jeden z najbardziej przegranych kolarzy w historii. Mnóstwo kraks, wiele niedokończonych wyścigów. Red Bull musi szukać nowego lidera na przyszłość.

Pepe
Pepe

Trzeci finiszował Pascal Ackerman.

Ada
Ada

@Marcraft Gość ma ogromnego pecha, to fakt (szczególnie na TdF) ale podejrzewam, że niejeden kolarz chciałby być tak „przegrany” jak on.

Jakub Jarosz
Editor
Jakub Jarosz
Reply to  Pepe

Trzeci finiszował fizycznie Arnaud Démare, natomiast on oraz Mark Cavendish zostali relegowani za nieregulaminowy sprint (zmianę toru jazdy).

Błażej
Błażej

@Marcraft wygrana 3 x Vuelta, Giro, chyba ok. 10 wygranych innych etapówek worldtourowych, wygrany monument, kilkanaście etapów na wielkich tourach, plus na deser złoty medal olimpijski. Łącznie ponad 80 zwycięstw zawodowych. Faktycznie jeden z najbardziej przegranych kolarzy w historii…

StanTutaj
StanTutaj

Można się zastanawiać co by było, gdyby pojechał na Tour w ’19 – zanim pojawił się Pogi… 😅

Robert
Robert

Ale czy Roglic faktycznie ma pecha? Gość notorycznie jeździ z tyłu peletonu i potem jest zaskoczenie, że jest zamieszany w kraksy. To nie jest pech, tylko brak uczenia się na własnych błędach.

Adam
Adam

Tyle tylko, że, patrząc realnie, dwa pierwsze miejsca i tak wydają się poza zasięgiem kogokolwiek a nie wiem czy 3 miejsce by Roglica satysfakcjonowało.

Ciekawe czy wzorem wcześniejszych lat pojedzie wygrać chociaż Vuletę :).

Dariusz
Dariusz

Pogacar wie, że Vinigo jest lepszy, więc wybiera z kalendarza takie wyścigi, które będą usprawiedliwieniem przegranej w Tour de France. W przypadku Roglica, to oczywiście pech, bo przecież nie planuje kraks, jako wymówki słabszego wyniku 🙂