fot. GreenEDGE Cycling

Głośny konflikt wewnątrz reprezentacji Słowenii wywołał ostatnio Gorazd Penko. Selekcjoner tejże kadry nie powołał na Igrzyska Olimpijskie podwójnej mistrzyni kraju Urški Žigart, a w zamian postawił na prywatnie swoją podopieczną Urškę Pintar.

Słowenia uchodzi obecnie za jeden z najlepszych kolarskich krajów świata. W męskim peletonie kolarze z tego państwa wygrywają jeden wyścig za drugim, także i wśród pań sytuacja nie jest słaba. Słoweńcy mają wyrazistych liderów i liderki, a jednak przy powołaniach na Igrzyska Olimpijskie doszło do niemałego spięcia – selekcjoner tamtejszej reprezentacji Gorazd Penko, a na co dzień szkoleniowiec BTC City Ljubljana Zhiraf Ambedo, do Paryża nie powołał podwójnej mistrzyni kraju Urški Žigart, a w zamian postawił na kolarkę ze swojej ekipy, niemal 39-letnią Urškę Pintar.

Taki stan rzeczy głośno skomentowali Tadej Pogačar i Alex Carera. Ten pierwszy, prywatnie partner Urški Žigart, jest oburzony tym, że o miejscach w kadrze zadecydowały jakieś układy, a nie wyłącznie walory sportowe. Drugi z panów, znany agent kolarski, jeszcze bardziej nie gryzł się w język na temat tych wyborów.

Wow, jestem naprawdę zdruzgotany. Urška jest dwukrotną mistrzynią kraju i najlepszą zawodniczką Słowenii w World Tourze, ale nie została wybrana do kadry na Igrzyska. Brak mi słów

— pisał na swoim Instagramie Tadej Pogačar.

Niestety teraz rozumiemy, dlaczego kolarstwo kobiet w Słowenii nie jest na tym samym poziomie, co kolarstwo mężczyzn, gdzie mamy wielu wspaniałych mistrzów. Urška Žigart to najlepsza słoweńska sportsmenka, mistrzyni kraju w jeździe na czas i w wyścigu ze startu wspólnego, ale trener dokonał wyboru w oparciu o nieprofesjonalne kryterium. Dlaczego? Lepiej go o to zapytajmy, ale jestem pewien, że nie otrzymamy odpowiedzi. Trener zaszkodził wizerunkowi kolarstwa i Komitetu Olimpijskiego w imię swoich osobistych interesów To niedopuszczalne

— grzmiał Alex Carera.

Słowenię w Paryżu wśród pań reprezentować będą 35-letnia Eugenia Bujak – niegdyś zawodniczka z szerokiej światowej czołówki, a obecnie kolarka z drugiej setki rankingu, a także niemal 39-letnia Urška Pintar – kolarka kontynentalnego BTC City Ljubljana Zhiraf Ambedo, której najlepszymi wynikami są 8. miejsce w czeskiej Gracii oraz 10. lokata w Tour de Pologne Women, a zatem wyścigach drugiej kategorii. W domu zostaje za to Urška Žigart – 27-latka z Liv AlUla Jayco w rzeczonej Gracii była trzecia, a w czołowej „10” skończyła w tym roku worldtourowy wyścig Tour de Suisse Women. Przeszło 10 lat młodsza Słowenka bierze właśnie udział w Giro d’Italia Women, a zatem jej nie ma także mowy o braku powołania wynikającego z braku rytmu wyścigowego na najwyższym poziomie.

Poprzedni artykułJonas Vingegaard: „To dla mnie bardzo emocjonalny moment”
Następny artykułMr. Green – Peter Sagan i jego Tour de France
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Marek
Marek

Czyli w sumie w Paryżu będziemy mieli cztery Polki.