Foto: A.S.O. / Pauline Ballet

Tour de France rozkręcił się na dobre. Mieliśmy ataki, zmianę na pozycji lidera i straty tych „wielkich”. Co mieli do powiedzenia bohaterowie piątego etapu „Wielkiej Pętli”?

Świetnie na trasie Tour de France debiutuje Jai Hindley. Kolarz BORA – hansgrohe zabrał się do ucieczki, pięknie walczył i został zwycięzcą dzisiejszego etapu. Poza tym został nowym liderem klasyfikacji generalnej.

Nie mieliśmy planu na ten etap, to była typowa improwizacja. Chcieliśmy czerpać przyjemność z jazdy. Bardzo dobrze się bawiłem, a wynik przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Nie dość, że wygrał etap w moim debiucie to jeszcze będę jechał w „maillot jaune”. Dziękuję mojej rodzinie, dziewczynie, moim fanom i wszystkim, którzy wspierają mnie przez całą karierę

– powiedział na mecie 27- letni Australijczyk.

Ponad minutę do Jonasa Vingegaarda stracił dziś Tadej Pogačar, ale nie to było dziś najważniejsze dla Słoweńca z UAE Team Emirates:

Po etapie czułem się dobrze, ale potem doszła do mnie wiadomość i jestem bardzo smutny. Moja dziewczyna Urska miała upadek na Giro Donne i ma podejrzenie wstrząśnięcia mózgu. To dla mnie wiele ważniejsze, niż strata minuty dziś. To był pierwszy górski etap i nie ma powodu do niepokoju. Być może Jonas widział, że jechałem na limicie i postanowił zaatakować. Nie byłem na tyle silny, aby na to odpowiedzieć. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej.

Zaatakował na Col du Marie Blanque i zdołał wywalczyć ponad minutę przewagi na etapie w stosunku do swojego największego rywala. Duńczyk Jonas Vingegaard pokazał, że łatwo skóry nie sprzeda w tym roku na trasie Tour de France.

Na początku etapu chcieliśmy mieć kogoś w ucieczce, a mieliśmy trzech kolarzy. To świetnie się dla nas ułożyło. Podczas finałowego podjazdu czułem się dobrze i poprosiłem Kussa, aby podyktował mocne tempo. Po chwili zdecydowałem się na atak i nie spodziewałem się, że Tadej nie pojedzie za mną. Jednak wiem, że on się nie podda i będziemy walczyć aż do Paryża. Cieszę się, że udało mi się dziś wywalczyć taką przewagę nad nim, ale musimy patrzeć na Hindleya, który pokazał się z bardzo dobrej strony

– powiedział 26- letni kolarz Jumbo – Visma.

Poprzedni artykułPrzedłużenia kontraktów w Green Project Bardiani-CSF Faizanè
Następny artykułArnaud Demare zastąpi Nacera Bouhanniego w Arkea-Samsic?
Arek Waluga
Pismak z pasji, nie z wykształcenia. Wielbiciel scoutingu i skarbów kibica. Pisze to co myśli, a nie co wypada.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
BuanaPua
BuanaPua

Szkoda mi sytuacji Tadej względem swojej dziewczyny. Mam nadzieję że nie będzie to wpływać na jego umysłu przez całego Tour de France. Byłoby to wieka szkoda dla wielkiego pętla!