fot. Dariusz Krzywański / DkpCycling&Life

W 2020 roku Kacper Maciejuk wywalczył brązowy medal w wyścigu ze startu wspólnego o mistrzostwo Polski. 3 lata później kolarz Santic Wibatech powtórzył ten sukces, acz w starszej kategorii wiekowej – 20-latek został trzecim orlikiem czempionatu w Ostrołęce.

Nazwisko Kacpra Maciejuka nie jest przypadkowe – to brat ścigającego się w worldtourowym Bahrain Victorious Filipa. Kolarz Santic Wibatech z pewnością nie chciałby być jednak oceniany przez pryzmat starszego rodzeństwa, a takimi wynikami jak ten brązowy medal z pewnością pracuje na własną renomę. Jak 20-letni kolarz czuł się po zdobyciu tego krążka?

Jest troszkę niedosytu, bo walczyłem o zwycięstwo, ale trzecie miejsce – mogę się tym zadowolić. Cieszę się tym, że jestem w dobrej dyspozycji, ciągle się rozwijam i może być tylko lepiej

— rozpoczął opowiadanie brązowy medalista.

W pewnym momencie wyścigu nic nie zapowiadało tego, że Kacper Maciejuk sięgnie po medal. Kolarz Santic Wibatech nie zabrał się bowiem w kluczowy odjazd, ale dzięki bardzo mocnemu przeskokowi udało mu się dołączyć do rywali, z którymi przeszło 100 kilometrów później powalczył o medale.

Akcja się zawiązała nieco wcześniej, ja najpierw na solo doskoczyłem do dwóch innych zawodników, a później wraz z nimi dołączyliśmy do tej czołówki. Praca w niej układała się dobrze, na szczęście udało nam się dojechać do mety. Wiedziałem, że to będzie ten odjazd gdy pojechało dwóch kolarzy Mazowsza, zresztą była to dość liczna grupa, 12-osobowa. Gdy dotarliśmy tu na rundy to miałem pewność, ze powalczymy o medale

— opowiadał o wyścigu Kacper Maciejuk.

20-latek na ostatnich kilometrach nie czekał na finisz, ale sam animował rywalizację swoimi atakami bądź odpowiadając na ruchy rywali. Ostatecznie taka taktyka sprawiła, że kolarz Santic Wibatech uciekł większości konkurentów, acz na ostatniej prostej wyprzedzili go Mikołaj Szulik (Lubelskie Perła Polski) i Julian Kot (KK Tarnovia Tarnowo Podgórne). Z czego wynikała taka taktyka?

Było wiele skoków przed finiszem i czułem, że może się to rozegrać w formie ataków. Jak widać do mety dojechali pojedynczy kolarze, a wszystko rozegrało się przez skoki. Sam jestem zadowolony, choć miałem problem, bo na 3 rundy do końca kolega wjechał mi w tylne koło i nie mogłem dobrze wchodzić w zakręty, wynosiło mnie przez to, że było ono scentrowane. Zaatakowałem na 500 metrów przed metą i niestety 2 kolarzy mnie prześcignęło, ale jest trzeci medal

— mówił wracając do dynamicznej końcówki wyścigu 20-latek.

Kacper Maciejuk w tym sezonie reprezentuje niemiecki Santic Wibatech. Jest to jednak grupa zarządzana przez Wiesława Ciasnochę, w składzie której startuje 3 innych Polaków – Szymon Tracz, Piotr Pękala i Bartłomiej Proć. Jak wygląda ściganie i komunikacja w takiej drużynie?

W zespole czuję się bardzo dobrze, pobyt tam to dla mnie duża szansa na rozwój. Jeżdżę na dobre wyścigi, rywalizuję z najlepszymi kolarzami na świecie, a jednocześnie mogę z grupą nas Polaków rozmawiać w ojczystym języku plus z zagranicznymi używamy angielskiego

— zdradzał kulisy ścigania dla Santic Wibatech ich 20-letni kolarz.

Dostać się do grupy kontynentalnej to jedno, ale awansować z niej lub chociaż w niej pozostać to drugie. Jak Kacper Maciejuk zapatruje się na swoją przyszłość w kolarskim peletonie?

Oczywiście, że chciałbym zostać w tym zawodowym peletonie. Cieszyłbym się zostając w tym klubie, acz liczę na dalszy rozwój i propozycje z innych drużyn. Mam nadzieję, uda mi się gdzieś awansować. Na dzień dzisiejszy mogę jednak dziękować za wsparcie rodzinie, trenerowi, prezesowi Wiesławowi Ciasnosze i całej ekipie

— zakończył Kacper Maciejuk.

Rozmawiał Jakub Jarosz


Dziennikarze Naszosie.pl są obecni na Mistrzostwach Polski w kolarstwie szosowym – Ostrołęka 2023. Zachęcamy do śledzenia materiałów z tych zawodów, a także naszych relacji tekstowych, które towarzyszyć Państwu będą przez wszystkie dni zmagań o medale naszego krajowego czempionatu.

Zapowiedź Mistrzostw Polski – Ostrołęka 2023
Mistrzostwa Polski 2023 – wszystkie teksty

Poprzedni artykułMistrzostwa Polski 2023: Relacja tekstowa z czwartego dnia rywalizacji [na żywo]
Następny artykułSzymon Bęben: „Wszystko zależy od dyspozycji dnia”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze