Hiszpan Joaquím Rodríguez (Team Katusha) po ataku na ostatnim kilometrze, został triumfatorem ósmego etapu Vuelta a Espana. Tuż za nim zameldował się Michele Scarponi (Lampre-ISD), trzeci zaś był Bauke Mollema (Rabobank).
Etap przebiegał w miarę spokojnie, pomimo że przedstawiano go jako górski, a ucieczka czterech kolarzy jak i cały peleton, była pod kontrolą drużyny Katiusza, w której jeździ Hiszpan. Meta usytuowana na dwukilometrowym podjeździe, bardzo sztywnym, bo miejscami wynoszącymi 27%, była jakby stworzona pod „Purito”.
Od początku rywalizacji następowały liczne ataki. Aktywni byli m.in. Przemek Niemiec (Lampre-ISD) i Jarek Marycz (Saxo Bank). Jednak w akcję dnia zabrało się czterech kolarzy: Heinrich Haussler (Team Garmin-Cervelo), Matteo Montaguti (AG2R La Mondiale), Julien Fouchard (Cofidis, Le Credit en Ligne) oraz Adrian Palomares Villaplana (Andalucia Caja Granada).
Ich przewaga nad spokojnie jadącym peletonem przez większość dystansu oscylowała w granicach 6 minut. Akcja zakończyła się na 10 kilometrów przed metą.
Pierwsi do decydującej rozgrywki ruszyli u podnóża Alto de Valdepenaz zawodnicy Lampre z Przemysławem Niemcem na czele. Polak przez kilkaset metrów narzucał mocne tempo, przygotowując atak dla Scarponiego, który przez chwilę prowadził. Jednak Purito, którego wszyscy typowali na zwycięzce, pokazał co potrafi. Mocny atak Hiszpana na finałowym kilometrze dał mu sukces etapowy i wyjście na czoło klasyfikacji generalnej.
Mimo, że podjazd liczył 2 km, to Sylvain Chavanel ( QST ) stracił dzisiaj ponad minutę i koszulkę lidera na rzecz Hiszpana. Straty poniósł również jeden z głównych faworytów Vincenzo Nibali, który przyjechał 45 sekund za „Purito”. Zyskał drugi na mecie Scarponi, przesuwając się na 5 miejsce.
Warto odnotować ładną jazdę Rafała Majki (Saxo Bank), który stracił jedynie 1:08 do zwycięzcy, zajmując 39 pozycję.
Pełne wyniki 8 etapu > tutaj









Wy sobie jednak jaja robicie , strata ponad minute i 39 miejsce – rzeczywiście sukces niebywały , nic tylko się pochlastac z radości .
Piotrze „drogi” malkontencie! Zauważ, że Rafał jeździ pierwszy sezon w ProTeam`ie! Więc ma jeszcze czas na sukcesy, teraz ma zdobywać cenne doświadczenie! A stracić do zwycięzcy minutę z ogonkiem to nie lada wyczyn! Ciekawe jak Ty byś pojechał?! Jak Ty krytykujesz Rafała to jak ocenisz „wyczyn” CCC na GP Industria Carnago. (przypomnę, że z całej ekipy tylko D. Batek ukończył wyścig).
Więc Piotrze jak masz tak głupio komentować i krytykować to lepiej w ogóle nie pisz… Zaoszczędzisz zdrowia wielu czytelnikom tego portalu!
Piotrze. Dla Rafała to pierwszy sezon w zawodowym peletonie. Przyjeżdża minutę za czołówką światową. To kiepski wynik???
Transmisja Vuelta a Espana – 9. etap: Villacastín – Sierra de Bejar-La Covatilla
na http://tvsport.ugu.pl/eurosport.php