fot. Bingoal Pauwels Sauces WB

W niedzielny wieczór zapraszamy do lektury zapowiedzi sezonu najbardziej polskiej z zagranicznych ekip ProTeams – Human Powered Health. W jej barwach w przyszłym sezonie będą ścigać się Stanisław Aniołkowski i Alan Banaszek, a w kobiecym zespole występować będzie Daria Pikulik.

Dziś skupimy się jednak na męskiej drużynie Human Powered Health, z którą kontrakty podpisali dwaj Polacy – Stanisław Aniołkowski i Alan Banaszek. Biało-czerwoni nie są jedynymi nowymi nabytkami drużyny. W zespole doszło do bardzo dużych przetasowań – odeszli z niego między innymi: Ben King, Joey Rosskopf, Nickolas Zukovsky czy Arvid De Kleijn, a na ich miejsce, poza Polakami, przyszli chociażby: Sasha Weemaes, Barnabás Peák czy Paul Double, który w drugiej części sezonu 2022 przebywał tam na stażu.

Ekipa Human Powered Health z roku na rok staje się coraz bardziej międzynarodowa, otwierając drzwi kolejnym kolarzom spoza Stanów Zjednoczonych. W przyszłym sezonie w składzie drużyny będzie 12 takich zawodników (na 22).

Główne gwiazdy Human Powered Health na sezon 2023:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
Nie ma się co oszukiwać – drużyny Human Powered Health nie da się porównać z omawianymi przez nas w poprzednich dniach i tygodniach ekipach WorldTeams, dlatego w większości specjalności będzie ona od nich znacznie odstawać. Trzeba tym samym wziąć poprawkę na to, że epitety jak „dobry”, „solidny” itd. mają nieco mniejszą moc w przypadku zespołów najwyższej dywizji.

Po tym przydługim wstępie, czas na konkrety. W wyścigach etapowych ekipa Human Powered Health świata nie zawojuje, choć próbować można. W czołówkach klasyfikacji generalnych mniejszych wyścigów powinniśmy oglądać nazwisko Paula Double’a, który w tym roku zaliczył ogromny progres, czego dowodem były wysokie lokaty w takich wyścigach, jak: Tour of Hellas, Adriatica Ionica Race czy Tour of Slovenia. W nieco mniej wymagających imprezach, o dobre występy mogą pokusić się również Bart Lemmen, Kristian Aasvold czy Benjamin Perry którzy również mają w swoim dorobku miejsca w czołowych dziesiątkach wyścigów ProSeries czy pierwszej kategorii. Przede wszystkim mogą oni jednak celować w pojedyncze etapy i aktywnie pokazywać się w ucieczkach, jak na kolarzy solidnego zespołu ProTeams przystało.

b) na sprinty:
Skład Human Powered Health wygląda najlepiej liczbowo i jakościowo w przypadku sprintu, lecz i tak rysuje się nad nim kilka niewiadomych. „Pewniakiem” powinien być natomiast Stanisław Aniołkowski, który w tym roku ugruntował swoją pozycję solidnego sprintera, potrafiącego walczyć o wygrane na szczeblu ProTeams. W przyszłym sezonie powalczy o odniesienie pierwszego zwycięstwa po odejściu z CCC Development Team. Może to uczynić z pomocą Alana Banaszka – dynamiczny Polak, który w tym roku reprezentował barwy HRE Mazowsze Serce Polski, będzie zapewne ważnym ogniwem pociągu Aniołkowskiego, a jeśli nadarzy się okazja, być może również będzie mógł pojechać na własne konto. Widoczność ekipie w sprinterskich końcówkach może zapewnić też Sasha Weemaes, który w poprzednim sezonie ścigał się w barwach Sport Vlaanderen – Baloise i zanotował wiele rezultatów w czołówkach jednodniówek czy etapów wyścigów niższych kategorii. Dalej mnożą się niewiadome – w ekipie będą ścigali się też: Matthew Gibson, Colin Joyce, Scott McGill i Pier-André Coté, który woli trudniejsze końcówki, jednak, przy tylu kolarzach i niezbyt szerokim kalendarzu drużyny (patrząc na ten rok i poprzednie sezony), niektórzy z nich będą musieli, przynajniej w większości startów, pełnić rolę rozprowadzających, gdyż nie starczy wyścigów, by usatysfakcjonować wszystkich sprinterów w ekipie.

c) na klasyki:
Obawiam się, że drużyna Human Powered Health może mieć problem z dostaniem dzikich kart na większość worldtourowych wyścigów. W nieco mniej prestiżowych imprezach, drużyna może liczyć na solidne występy takich zawodników, jak Wessel Krul, Pier-André Coté, Barnabás Peák, który w 2022 roku imponował swoją dyspozycją w belgijskich jednodniówkach, a także Gijs Van Hoecke, mogący liczyć na rozwinięcie skrzydeł w mniejszej ekipie. W mniej wymagających klasykach, kończących się finiszem z dużej grupy, warto mieć oko na szybkich Stanisława Aniołkowskiego i Sashe Weemaesa.

d) na czasówki:
Barw Human Powered Health w przyszłym sezonie znów będzi bronił Chad Haga, który w 2019 roku wygrał czasówkę kończącą Giro d’Italia. Był to jednak jego ostatni triumf i nie należy się spodziewać, że w tym roku wróci na zwycięską ścieżkę. Jest jednak kolarzem, który może otrzeć się o czołową dziesiątkę czasówki w worldtourowym wyścigu, co pokazał w tegorocznym Tour de Suisse, a taki wynik – dla ekipy pokroju Human Powered Health – stanowi dużą wartość.

e) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
Zostali mi dwaj zawodnicy, których nie umiałem nigdzie zmieścić. Pierwszym z nich jest August Jensen. Norweg nie przypomina siebie sprzed kilku lat, gdy regularnie plasował się w czołówkach pagórkowatych wyścigów etapowych i sięgał po zwycięstwa na trasach imprez niższych kategorii. Wciąż należy jednak zwracać na niego uwagę, bo nie znamy dnia ani godziny, kiedy August Jensen znów „wystrzeli”.

Dobrze zapowiada się natomiast Embret Svestad-Bardseng – 20-latek w tym roku uplasował się między innymi na 4. pozycji na etapie Tour de l’Avenir, a także zaliczał solidne występy w takich wyścigach, jak Tour of Hellas czy South Aegean Tour. Po jego wynikach można wnioskować, że jest on kolarzem dobrze czującym się w wymagającym, górzystym terenie, co być może pokaże w przyszłym roku zabierając się w ucieczki bądź walcząc o wysokie pozycje na etapach i w „generalkach” mniejszych wyścigów.

Skład formacji Human Powered Health na sezon 2023:
??Stephen Bassett, Cory Greenberg, Chad Haga, Gage Hecht, Colin Joyce, Scott McGill
??Charles-Étienne Chrétien, Pier-André Coté, Adam De Vos, Benjamin Perry
??Kristian Aasvold, August Jensen, Embret Svestad-Bardseng
??Stanisław Aniołkowski, Alan Banaszek
??Wessel Krul, Bart Lemmen
??Gijs Van Hoecke, Sasha Weemaes
??Paul Double, Matthew Gibson
??Barnabás Peák
Podsumowanie
Jak widać, ekipie Human Powered Health brakuje trochę do czołowych drużyn drugiej dywizji, lecz mimo tego w jej składzie na sezon 2023 znalazło się kilku ciekawych zawodników, których stać na notowanie dobrych wyników, szczególnie na szczeblu ProSeries i w wyścigach pierwszej kategorii. Ze względu na obecność w składzie Stanisława Aniołkowskiego i Alana Banaszka, w przyszłym roku będziemy bacznie przyglądać się amerykańskiemu zespołowi, życząc mu, a przede wszystkim Biało-Czerwonym, jak największych sukcesów.

Poprzedni artykułHistoria Tour de Pologne (2): Gdy kraksy rozdają karty
Następny artykułPoznaliśmy kalendarz startów Michała Kwiatkowskiego na sezon 2023!
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Kibic
Kibic

Czy przejście do drużyn z drugiej dywizji przed skończeniem wszystkich drużyn z World Touru ma jakiś głębszy podtekst? 🙂
W przypadku EF można założyć, że postąpicie tak samo jak drużyna z ogłoszeniem składu na każdy możliwy wyścig, czyli na samiutki koniec. Nie wiem natomiast o co chodzi z pominięciem Astany. No chyba, że jest to zwykły zbieg okoliczności.
Dobrze czyta się Wasze zapowiedzi, pozdrawiam!