Miguel Angel Rubiano (D’Angelo & Antenucci) odniósł zwycięstwo na etapie numer 6. wyścigu Tour de San Luis po ponad 180 kilometrowej ucieczce. Kolumbijczyk na mecie dzisiejszego etapu, która zlokalizowana był na szczycie La Carolina miał minutę przewagi nad Antonio Piedrą (Andalucia-Caja Granada) oraz Marco Arriagadą (Chile), który został nowym liderem wyścigu.

Około 140 zawodników przystąpiło do szóstego etapu Tour de San Luis, który liczył z 193,5 km i zawierał dwa podjazdy pierwszej kategorii.

Pierwszy z nich znajdował się 25 km po starcie. Kolarze musieli zmierzyć się z Alto de Nogoli, z kolei drugim podjazdem który rozpoczynał się 15 km przed metą było wzniesienie La Carolina. Wspinaczka miała zagwarantować zmiany w klasyfikacji generalnej.

Ucieczka powstała na pierwszym podjeździe i znaleźli się w niej: Miguel Rubiano (D’Angelo & Antenucci), Antonio Piedra (Andalucia-Caja Granada), Alfredo Lucero (Team Argentyna), Nerz Dominik (Liquigas-Cannondale), Christian Meier i Rory Sutherland (UnitedHealthcare), Paolo Bailetti (De Rosa-Flaminia) i David Bernabeu (Andalucia-Caja Granada) , Jonathan Millan i Roldan Weimar (Kolumbia Team), Maarten De Jonge i Patridge Robert (Racing Endura) i Guillaume Bonnafond (AG2R-La Mondiale).

Uciekająca grupka wjechała na ostatni podjazd z 3 minutową przewagą. Szybkie tempo narzucił Rubiano, który samotnie podążył w kierunku mety. Tymczasem w peletonie rozpoczęła się walka o klasyfikację generalną. Wyłoniła się grupka faworytów: lider wyścigu Xavier Tondo i jego kolega z Movistar Mauricio Soler, Josue Moyano (Team Argentyna), Gonzalo Garrido (Team Chile), Camilo Gomez (Team Colombia), Eros Capecchi (Liquigas-Cannondale ) i José Serpa (Androni-Giocattoli).

Na jednym z wypłaszczeń  Tondo zaliczył poważny upadek, przez który stracił aż 15 minut. Pech Hiszpana dodał skrzydeł Chilijczykowi, Arrigadzie który był 3. w klasyfikacji generalnej. Odjechał od znacznie bardziej znanego Jose Serpy i został nowym liderem wyścigu.

Kolarz Androni-Giocattoli traci do nowego lidera 38 sekund. Na trzecie miejsce, ex equo wskoczyli Josue Moyano (Argentyna) i Eros Capecchi (Liquigas-Cannondale), którzy do lidera tracą 1 minutę i 51 sekund.

Foto: www.corvospro.com

Poprzedni artykułLe Tour de Langkawi, 1 etap, kat. 2 HC, Malezja, 23.01-01.02.2011
Następny artykułAndrij Grivko treningowo przejechał Tour Down Under
Marek Bala
Pomysłodawca, założyciel i właściciel naszosie.pl. Z wykształcenia ekonomista, kilkanaście lat zarządzający oddziałami banków. Pracę w „korpo” zakończył w 2013 i wtedy to zdecydował poświęcić się tylko pasji. Na szosie jeździ amatorsko od ponad 20 lat. Mąż i ojciec dwóch synów.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze