Kolumbijczyk po nieudanym sezonie ma wrócić do pełnej sprawności w przyszłym roku.
Dla Estebana Chavesa ostatnie dwa sezony nie są zbyt szczęśliwe. W 2017 roku złamał prawą łopatkę, ale wcześniej zdołał wywalczyć kilka znaczących wyników. Mijający rok to dla niego mononukleoza, silna alergia i koniec ścigania już w maju.
Mimo tych niedogodności dyrektor sportowy Mitchelton – Scott Matt White nie traci nadziei, że Kolumbijczyk jeszcze w swojej karierze zaskoczy nas swoimi wynikami:
Esteban po dwóch miesiącach wrócił na rower. Powoli wdrażamy go w treningi, ale musimy ciągle monitorować jego organizm. Mamy dla niego plan startowy na przyszły sezon, choć do tego jeszcze daleka droga.
Jeśli wszystko pójdzie z planem to rozpocznie ściganie od Australii w styczniu lub Kolumbii w lutym. Później będziemy chcieli sprawdzić go w wyścigach w Europie. Jednak najważniejsze jest to, aby zawodnik był zdrowy, a wtedy może dojść do swojego najwyższego poziomu.
Esteban Chaves ma w swoim palmares zwycięstwo w Il Lombardii, a także po dwa etapowe skalpy w Giro d’Italia i Vuelta a Espana.









