Sezon 2026 już za nami, więc wielu kolarzy podsumowuje swoje dokonania. W tym gronie znalazł się Giulio Pellizzari (Red Bull-BORA-hansgrohe), który uważa, że wszelkie zdarzenia z tego roku okażą się przydatne w najbliższym sezonie.
W sezonie 2026 Giulio Pellizzari był 3. w generalce Volta Comunitat Valenciana i Tirreno-Adriatico, 4. na trasie Mediolan-Turyn, okazał się triumfatorem klasyfikacji generalnej Tour of the Alps (po drodze wygrał dwa etapy), zajął 2. miejsce w generalce Tour of Slovenia, był 4. w generalce Vuelta a Burgos (dodatkowo wygrał jeden odcinek), wygrał jeden z etapów Deutschland Tour, triumfował na trasie Giro della Toscana, był 2. w Memorial Marco Pantani czy też zajął 6. lokatę w Coppa Sabatini. To naprawdę dobre wyniki, ale warto pamiętać również o tym, że jednym z jego głównych celów na sezon 2026 był występ w Giro d’Italia, gdzie Pellizzari zameldował się dopiero na 21. miejscu w klasyfikacji generalnej. Dużo mówiło się jednak o tym, że Włoch nie był wtedy w najlepszej formie, a rywalizację utrudniała mu choroba. Giulio był tym wszystkim mocno rozczarowany i zebrał po drodze sporo słów krytyki. Zawodnik Red Bull-BORA-hansgrohe podsumował krótko swój sezon w rozmowie z Domestique.
Mam nadzieję, że wszystko, przez co przeszedłem w tym roku, będzie przydatne w 2027 roku. To był kluczowy sezon dla mojego rozwoju. Wiele się nauczyłem. Wspaniale było wygrywać wyścigi, ale znacznie więcej wyniosłem z sytuacji, w których sprawy nie szły po mojej myśli. Giro nauczyło mnie wielu różnych rzeczy. Nauczyło mnie, jak radzić sobie z wielkimi tourami i rozmaitymi sytuacjami. Nauczyło mnie zachowywania spokoju, umiejętności odizolowania się, pozostawania w swoim własnym świecie i nieprzejmowania się tym, co mówią inni
– powiedział Giulio Pellizzari.
Najprawdopodobniej reprezentant Włoch wybierze się na przyszłoroczną edycję Giro d’Italia, gdzie będzie chciał się zrewanżować za rok 2026. Tak uważa Domestique. Pozytywnie wypowiadał się o nim niedawno Vincenzo Nibali, który uważa, że trasa Giro d’Italia 2027 ma sporo do zaoferowania właśnie takim zawodnikom, jak Giulio Pellizzari. Czy faktycznie Włoch zdecyduje się na występ w tym konkretnym wielkim tourze? Na razie musimy poczekać na ogłoszenie oficjalnych harmonogramów startów największych gwiazd kolarstwa na sezon 2027, ale jest to całkiem prawdopodobne.








