fot. NSN Cycling Team.

Guillaume Boivin (NSN Cycling Team) po zakończonych mistrzostwach Świata zabrał głos w sprawie swojej przyszłości. Kanadyjczyk postanowił nie walczyć o nowy kontrakt i odwiesić rower na kołku po dwunastu latach zawodowej kariery.

Guillaume Boivin był ważną postacią dla kanadyjskich kibiców podczas niedawno zakończonych mistrzostw Świata. 37-latek został awaryjnie powołany do składu reprezentacji w miejsce Dereka Gee-Westa, który nie zdązył się wyleczyć na czas. W samym wyścigu jechał bardzo aktywnie, chcąc pokazać się zgromadzonym na trasie rodakom. Jak się okazuje, to był jego ostatni start przed kanadyjską publicznością, gdyż Boivin ogłosił, że wraz z końcem sezonu pożegna się z peletonem.

Bez wątpienia start w mistrzostwach Świata był ostatnim, w którym widzieliście mnie startującego przed własną publicznością. Wraz z końcem sezonu przejdę na kolarską emeryturę i jest mi z tym dobrze. Słuszność tej decyzji narastała we mnie z kolejnymi startami. Czułem się dobrze przez 12 lat zawodowej kariery i mogę odejść z tego sportu z podniesioną głową.

– przekazał Guillaume Boivin.

Być może Guillaume Boivin rozważyłby dalsze starty w peletonie, gdyby nie fakt, że nie ma kontraktu na przyszły sezon, a wiek nie jest jego sprzymierzeńcem. NSN Cycling Team już wcześniej poinformowało swojego podopiecznego, że umowa nie zostanie z nim przedłużona. W tej sytuacji Kanadyjczyk wybrał spokojne przejście na sportową emeryturę. W swojej karierze trzykrotnie zdobywał mistrzostwo Kanady w wyścigu ze startu wspólnego (2009, 2015, 2021). Ponadto triumfował w Famenne Ardenne Classic (2018) oraz na etapie Tour of Taihu Lake (2017).

Poprzedni artykułGiro dell’Emilia 2026: McNulty po raz pierwszy w tęczowej koszulce
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze