Lennart Jasch wygrał 2. etap Petronas Le Tour de Langkawi. To właśnie kolarz Tudor Pro Cycling Team przejął prowadzenie w klasyfikacji generalnej 30. edycji malezyjskiego wyścigu rangi UCI ProSeries.
2. dnia zmagań w ramach 30. edycji Petronas Le Tour de Langkawi (2.Pro) na kolarzy czekało nieco ponad 145 kilometrów pomiędzy Taiping a Gunung Jerai. Niemal cały odcinek był dość płaski, ale na końcu zawodnicy wjeżdżali na podjazd o długości 10,7 kilometra o średnim nachyleniu 9,1%. To zapowiadało pierwszy pojedynek pomiędzy faworytami klasyfikacji generalnej.

Po dłuższej walce uformowała się dziś 7-osobowa ucieczka dnia w składzie Muhammad Nur Aiman Mohd Zariff i Muhammad Nur Aiman Bin Rosli (Terengganu Cycling Team), Javier Ibáñez (Caja Rural – Seguros RGA), Ade Meisa (Nusantara Cycling Team), Muhamad Iqbal Daniel Mohd Nawawi (Malaysia Pro Cycling), Jihwan Park (KSPO) oraz Muhammad Adam Hakimi Nazuan (Reprezentacja Malezji). Grupka dość sprawnie wypracowała sobie 3 minuty, po czym współpraca przestała się układać, a zaczęły się liczne skoki. Jako pierwszy z takiej szarpanej jazdy wypisał się Hiszpan z europejskiego Pro Teamu, później uczynili to także obaj kolarze Terengganu Cycling Team oraz zawodnik z Korei Południowej. W efekcie po kolejnych atakach, na 62 kilometry przed metą, na czele pozostali już tylko Ade Meisa i Muhamad Iqbal Daniel Mohd Nawawi.
Ucieczka definitywnie przeszła do historii na 20 kilometrów przed końcem dzisiejszych zmagań, a gdy stawka zbliżała się do finałowego podjazdu, na czele pojawili się zawodnicy Tudor Pro Cycling Team. To jednak nie oni, a Zhe Yie Kee (Terengganu Cycling Team) jako 1. zaatakował z głównej grupy podczas wspinaczki pod Gunung Jerai (10,7 km; 9,1%). 23-letni Malezyjczyk spędził około 10 minut na czele, po czym został dogoniony na 7,5 kilometra przed metą.
Faworyci na decydujące ataki czekali tymczasem aż do samej końcówki etapu. Niemal 5 tysięcy metrów przed końcem do przodu bardzo mocno wyrwał Abel Balderstone (Caja Rural – Seguros RGA), za którym na 1,6 kilometra przed końcem pogonił Lennart Jasch (Tudor Pro Cycling Team). Niemiec najpierw dopadł Hiszpana, a następnie na 800 metrów przed metą zostawił go za plecami i to 25-letni były panczenista (jego historię znajdą Państwo pod tym linkiem) wygrał dziś na solo. Abel Balderstone ze stratą 16 sekund zajął 2. miejsce, a etapowe podium uzupełnił jego klubowy kolega Jan Castellon (Caja Rural – Seguros RGA).



![Lennart Jasch – były panczenista, który ubiegł peleton Tour of the Alps [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/04/Lennart-Jasch-218x150.jpeg)





