Pavel Bittner (Team Picnic PostNL) okazał się triumfatorem francuskiego wyścigu klasycznego Paryż-Chauny 2026 (1.1). Rywalizacja rozstrzygnęła się na finiszowych metrach i była niezwykle zacięta. Początkowo ręce w geście triumfu uniósł Lionel Taminiaux (Lotto Intermarché), ale po analizach organizatorzy przyznali zwycięstwo reprezentantowi Czech. Stanisław Aniołkowski (Cofidis) zameldował się na 15. pozycji.
W niedzielę rozegrano francuski wyścig klasyczny Paryż-Chauny, a panowie mieli do pokonania ponad 200 kilometrów (Margny-lès-Compiègne – Chauny). Trasa nie była całkowicie płaska, ale wiele wskazywało na to, że będziemy świadkami sprinterskiej potyczki. Na liście startowej mieliśmy dwóch reprezentantów Polski, a byli to Stanisław Aniołkowski (Cofidis) oraz Kamil Małecki (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team).

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:30. W ucieczce znaleźli się Michiel Lambrecht (Team Flanders-Baloise), Michiel Coppens (BEAT CC p/b Saxo), Gabriel Berg (BIKE AID), Viacheslav Ivanov (Feirense-Beeceler), Florentin Lecamus-Lambert (Veloce Club Rouen 76) oraz Baptiste Berger (Vélo Club Villefranche Beaujolais).
Ucieczka wyrobiła sobie 2 minuty przewagi nad peletonem, w którym pracowały ekipy Alpecin-Premier Tech, Team Picnic PostNL oraz Unibet Rose Rockets. Wkrótce przewaga ucieczki wzrosła do 3 minut. Niezwykle aktywny na trasie był zwłaszcza Gabriel Berg. Temperatura wynosiła 24 stopnie Celsjusza. Niestety defekt w czołówce zanotował Coppens.
W pewnym momencie peleton zaczął przyspieszać i zmniejszać stratę do czołówki. Odpowiedzialny za to był m.in. Abram Stockman (Unibet Rose Rockets). 58 kilometrów przed metą towarzystwo próbował rozruszać Axel Huens (Groupama-FDJ United). Wszystko się rozciągnęło. Chwilę później z ucieczki odpadł Baptiste Berger. Później jego los podzielił Florentin Lecamus-Lambert. W peletonie mieliśmy liczne ataki.
45 kilometrów przed metą na solo z ucieczki ruszył Michiel Lambrecht. Ivanov i Berg zostali złapani przez peleton. Lambrecht miał około 50 sekund zapasu nad główną grupą. Peleton jednak odrabiał straty. Na 34 kilometry do mety doskoczył do niego Johan Jacobs (Groupama-FDJ United). Ta dwójka utrzymywała około 20 sekund przewagi, wjeżdżając na finałowe 20 kilometrów.
Ostatecznie wszystko zjechało się na 12 kilometrów do mety. Później mieliśmy jeszcze kolejne ataki. Nie było zatem pewne, że dojdzie do sprinterskiej potyczki. Atakował m.in. jeden z zawodników St Michel – Preference Home – Auber93. Zjechało się to na około kilometr do mety i dopiero wtedy mieliśmy pewność tego, że o losach tegorocznego wyścigu zadecyduje finisz z większej grupy.
Ostatecznie na końcowych metrach najlepszy okazał się Pavel Bittner (Team Picnic PostNL), choć najpierw ręce w geście triumfu uniósł Lionel Taminiaux (Lotto Intermarché). Konieczny był fotofinisz i po analizach okazało się, że szybszy był Czech. Podium uzupełnił Tobias Müller (Unibet Rose Rockets). Na 15. pozycji sklasyfikowany został Stanisław Aniołkowski (Cofidis).
Pavel Bittner (Picnic PostNL) est finalement déclaré vainqueur de #ParisChauny devant le Belge Lionel Taminiaux (Lotto-Intermarché), qui a levé les bras. 1er succès de la saison pour le Tchèque (23 ans), le 2e pour son équipe. L’Allemand Tobias Müller (Unibet Rose Rockets) est… pic.twitter.com/S0bQbikg83
— Le Gruppetto (@LeGruppetto) September 27, 2026
That was close 🤏🏻#KeepChallenging #ParisChauny🇫🇷 pic.twitter.com/PNrvUNv9ar
— Team Picnic PostNL (@picnicpostnl) September 27, 2026
Wyniki Paryż-Chauny 2026:









