fot. ATT Investments

Riccardo Lucca wygrał 2. etap Tour of Poyang Lake – chińskiego wyścigu drugiej kategorii. Dla polskich kibiców ważne jest jednak, że prowadzenie w klasyfikacji generalnej przejął 5. na mecie Michał Pomorski!

Za nami 2. etap Tour of Poyang Lake (UCI 2.2) – 10-dniowego wyścigu rozgrywanego w Chinach. Wśród 124 uczestników tej imprezy znalazło się 5 Polaków, spośród których już 1. dnia błysnął Michał Pomorski (ATT Investments), który zmagania zainaugurował 3. pozycją na premierowym odcinku.

Dziś na kolarzy czekał 117-kilometrowy, w większości płaski etap, który kończył się podjazdem na Mt. Sanbai (9,2 km; 5,2%). Po zwycięstwo sięgnął tam Riccardo Lucca (Quick Pro Team), ale na solidnym 5. miejscu metę przeciął Michał Pomorski (ATT Investments). 23-letni Polak zyskał jednak nieco nad swoimi głównymi rywalami i w ten sposób przejął koszulkę lidera klasyfikacji generalnej po 2. etapie.

Tomek Budziński wziął dziś udział w całodniowej ucieczce. Zespół, w tym przede wszystkim Filip Řeha, znakomicie jechał podczas finałowej wspinaczki, dzięki czemu obaj zdołaliśmy utrzymać się w czołówce na najtrudniejszych odcinkach. Druga część podjazdu była łatwiejsza. Tutaj kolarz Quick Pro zaatakował i wypracował sobie znaczną przewagę. Zwycięstwo nam uciekło, ale Filip zajął 2. miejsce, a ja uplasowałem się na 5. pozycji z tym samym czasem i założyłem koszulkę lidera. To dla mnie wielka niespodzianka, bo nigdy nie radziłem sobie najlepiej na długich podjazdach, ale oczywiście jestem bardzo szczęśliwy. Jutro sprinterzy dostaną szansę i mamy nadzieję na dobry wynik Marcelego

— powiedział Michał Pomorski cytowany przez czeski RoadCycling.

Przed zawodnikami jeszcze 8 dni rywalizacji, aczkolwiek tylko 1 z pozostających etapów można uznać za wyraźnie górski. To sprawia, że możemy teraz mocno trzymać kciuki za 23-latka, by ten walczył o dowiezienie koszulki lidera aż do końca chińskiego wyścigu.

Wyniki 2. etapu rozegranego w ramach 14. edycji Tour of Poyang Lake:

Poprzedni artykułMistrzostwa Polski w kryterium 2026: Wyniki finału w Prudniku
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze