Mischa Bredewold (Team SD Worx-Protime) otrzymała powołanie do oficjalnej kadry reprezentacji Holandii na tegoroczne mistrzostwa świata w kolarstwie szosowym, ale najprawdopodobniej Holenderka nie wybierze się do Kanady. Wszystkiemu winna kontuzja, której Mischa nabawiła się podczas francuskiej imprezy.
Mischa Bredewold miała wystartować w Montrealu w wyścigu ze startu wspólnego i być jedną z najważniejszych pomocniczek dla Demi Vollering, a nawet alternatywną opcją na walkę o złoto lub pozycje medalowe. Najprawdopodobniej Holenderka może jednak zapomnieć o tym wydarzeniu, ponieważ nabawiła się kontuzji na trasie Faun Tour Femmes 2026. Konieczna była operacja, a za pośrednictwem mediów społecznościowych informuje nas o tym jej ekipa – Team SD Worx-Protime.
Podczas pierwszego etapu wyścigu Faun Tour, na 10 kilometrów przed metą, Mischa Bredewold uczestniczyła w kraksie wraz z dwiema koleżankami z drużyny. Zawodniczka zdołała ukończyć etap, ale po jego zakończeniu trafiła do szpitala na badania. Zdiagnozowano u niej niewielkie pęknięcie miednicy oraz ranę łokcia. Mischa przeszła pomyślną operację
– czytamy w opublikowanym komunikacie.
Już sam ten komunikat nie brzmi zbyt optymistycznie. Mistrzostwa Świata w Montrealu już za rogiem, a więc szanse na to, że Mischa Bredewold zdoła dojść do pełni zdrowia są minimalne, a jeśli nawet Holenderka zdołałaby pojawić się na starcie, jej forma na pewno nie będzie optymalna. Sama zainteresowana obawia się o to, że ta kontuzja oznacza dla niej zakończenie sezonu 2026, a jej komentarz znajdziemy na profilu Team SD Worx-Protime, w mediach społecznościowych.
Obawiano się, że zerwałam ścięgno w łokciu, ale na szczęście podczas operacji okazało się, że tak nie jest. Staram się szukać w tym pozytywów, bo to dla mnie ogromne rozczarowanie. Obawiam się jednak, że najprawdopodobniej oznacza to koniec mojego sezonu, choć wciąż mam nadzieję na cudownie szybki powrót do zdrowia. To niepowodzenie jest oczywiście wyjątkowo bolesne, gdyż zostałam powołana na mistrzostwa świata w Montrealu, na które bardzo czekałam
– powiedziała Mischa Bredewold.
Oczywiście trzymamy kciuki za reprezentantkę Holandii i mamy nadzieję na to, że Mischa w krótkim czasie dojdzie do siebie. Czy zobaczymy ją jeszcze na starcie któregoś z wyścigów w sezonie 2026? Tego na ten moment nie wiemy, ale zawsze warto mieć nadzieję.









