fot. Lubelskie Perła Polski Cycling Team

Za naszą południową granicą rozpoczął się wyścig Okolo jižních Čech. Za kolarzami premierowy etap, który wygrał Rait Ärm. Najlepszym z aż ósemki Polaków, którzy biorą udział w tej imprezie, na inaugurację okazał się być Bartłomiej Proć. Kolarz Wibatech Lubelskie Perła Polski zajął 4. miejsce.

W czwartek rozpoczął się 4-etapowy wyścig Okolo jižních Čech / Tour of South Bohemia (2.2). Na starcie czeskiej imprezy zameldowało się 152 kolarzy, na których 1. dnia zmagań czekało 197 kilometrów pomiędzy miejscowościami Třeboň a Studená. Trasa była nieco pofałdowana, a sam finał etapu kręty i techniczny.

Profil: ProCyclingStats

Odjazd dnia uformowała dwójka kolarzy, a byli to Barnabás Vas (Team United Shipping) i Magnus Machholdt (Reffen CO:PLAY Giant Store). Pierwszy z wymienionych wygrywał górskie premie, dzięki czemu wszedł w posiadanie koszulki lidera tej klasyfikacji, drugi skupił się na lotnych premiach, które dały mu prowadzenie w zestawieniu punktowym. Odjazd był jednak pod pełną kontrolą peletonu, w którym pracowali także i Polacy – podczas finałowych górskich premii punkty zdobywali nawet obecni na czele głównej grupy Mateusz Gajdulewicz i Piotr Pękala (obaj ATT Investments).

Finalnie doszło jednak do finiszu z dużej grupy, gdzie na etapowym podium zmagania zakończyli kolejno Rait Ärm (Energus Cycling Team), Nicola Schleuniger (Run & Race – Solarpur) i Maximilian Kerl (Fany Gastro_Integray_L27). Tuż za nimi kreskę przeciął najlepszy z ósemki Polaków obecnych w stawce czeskiej imprezy – 4. był Bartłomiej Proć (Wibatech Lubelskie Perła Polski).

Przed kolarzami jeszcze 3 etapy, w tym w sobotę zostanie rozegrany królewski odcinek zawierający aż 5 górskich premii, w tym ulokowany tuż przed metą podjazd Zhůří (8,2 km; 6,5%). Pozostałe 2 etapy dedykowane są szybkim kolarzom.

Wyniki 1. etapu Okolo jižních Čech 2026:

Poprzedni artykułFilippo Ganna nie wyklucza kolejnej próby bicia rekordu w jeździe godzinnej
Następny artykułSezon łowów – zapowiedź 13. etapu Vuelta a España 2026
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze