„Czy piątek będzie polskim dniem na francuskim wyścigu? Z pewnością na to czekamy, choć bez pompowania przysłowiowego balonika.” – takimi słowami kończył się wstęp do wczorajszej zapowiedzi i trzeba przyznać, że te zestarzały się w naprawdę piękny sposób. Jaka ma być zatem sobota w ramach 5. edycji Tour de France Femmes? Choć dostaliśmy od losu nie tylko palec, ale i całą rękę, to nie ma co sięgać po łokieć, a po prostu trzeba celebrować to, co właśnie trwa. Przed Katarzyną Niewiadomą pierwszy z dwóch dni obrony żółtej koszulki, a 8. etap będzie w ramach tej misji tym dużo, dużo łatwiejszym.
W pierwszej wersji dzisiejszej zapowiedzi tytuł brzmiał „God Save the Queen” – wszak teraz pozostaje nam wznosić modły do Boga, by ten chronił naszą Królową Katarzynę I Niewiadomą w drodze po jej 2. w karierze triumf w klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes avec Zwift. Zapoznanie się z historią i odbiorem utworu autorstwa Sex Pistols skłoniło mnie co prawda do zmiany tytułu, ale przekaz wciąż pozostaje niezmienny – ostatnie 2 dni tegorocznej edycji francuskiej etapówki dla polskich kibiców nie będzie już stało pod znakiem śledzenia tego kto wygra etapy, jak będzie się układała sytuacja na trasie i tym podobne. Dla nas praktycznie jedynym, co będzie ważne, pozostanie pojedynek pomiędzy Katarzyną Niewiadomą a rywalkami, które będą ją naciskały, w którym biało-czerwona z CANYON//SRAM będzie występowała w roli tej broniącej swojego żółtego trykotu. W piątek przed ekranami telewizorów, laptopów, telefonów i tabletów wylało się wiele łez szczęścia śledząc występ 31-latki z Ochotnicy Górnej, teraz czekamy na zwieńczenie tego szczęścia po dwóch etapach z metą w Nicei.
Odkładając na moment emocje na bok, choć jest to niemożliwe w tak pięknym momencie dla polskiego kolarstwa, warto zwrócić uwagę, że sobotni odcinek rozgrywany w ramach 5. Tour de France Femmes avec Zwift jest tym najdłuższym w tegorocznej edycji. Na niemal 172 kilometrach zlokalizowanych zostało kilka podjazdów, ale nie są to tak trudne góry, by można było na nich z łatwością atakować. Wjazd na położone na przeszło 1100 metrach nad poziomem morza Col de Toutes Aures (6,2 km; 3,2%) przyniesie nam prędzej pojedynek pomiędzy uciekinierkami a zespołami sprinterek i oby to właśnie jedna z tych grup powalczyła w sobotę o zwycięstwo, zabierając na mecie bonifikaty, o których teraz z pewnością marzy 2. w klasyfikacji generalnej Demi Vollering. Niech te 15 sekund zaliczki, które ma obecnie Katarzyna Niewiadoma nad holenderską mistrzynią Europy, po etapie nie zmieni się o ani sekundę, a sobota będzie dla nas piękna.
Oto, co na temat 8. etapu Tour de France Femmes avec Zwift 2026 napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:
8. etap (8 sierpnia, sobota): Sisteron – Nicea (171,9 km)
Przedostatniego dnia wyścigu rozegrany zostanie najdłuższy etap. Znów na stronie Tour de France Femmes pojawia się informacja, że to płaski etap, ale już po starcie droga będzie się wznosić. Pofałdowany etap z czterema premiami górskimi 4. kategorii oraz łatwiejszą końcówką może być szansą dla ucieczki.

Pogoda
Przed kolarkami kolejny słoneczny, niemal bezwietrzny i upalny dzień, podczas którego temperatury mierzone w cieniu mają wynosić około 30-32 stopni Celsjusza. Przy tym, iż na niebie ma zabraknąć chmur, odczuwalna temperatura w peletonie będzie zdecydowanie wyższa, co przy dystansie niemal 172 kilometrów będzie wymagało od zawodniczek zadbania o odpowiednie chłodzenie oraz nawodnienie.
Faworytki
Przed startem 8. etapu Tour de France Femmes avec Zwift daję dokładnie 50/50, jeśli chodzi o szanse na skuteczny odjazd dnia oraz sprinterski pojedynek z przerzedzonego peletonu. W przypadku tego drugiego mianem głównych faworytek normalnie nazwałbym Franziskę Koch i Célię Gery z FDJ United-SUEZ, ale w obliczu aktualnej sytuacji w klasyfikacji generalnej absolutnie nie wierzę w to, że którakolwiek z nich może dostać wolną rękę nawet na finiszowanie – we francuskiej drużynie po prostu wszystkie siły muszą zostać rzucone na rzecz Demi Vollering. Analogicznie myślę, że z grona faworytek nieco wypada i Zoe Bäckstedt z CANYON//SRAM, choć w przypadku Brytyjki opcją jest, że ta weźmie udział w ewentualnym sprincie, by w imieniu Katarzyny Niewiadomej spróbować zabrać bonifikatę na mecie. Wsparcie dla Polki będzie bowiem bardzo ważne, ale jedną z jego form może być odbieranie rywalkom szans na odrabianie straty poprzez bonusowe sekundy.
Podczas gdy my żyjemy pojedynkiem pomiędzy Polką a Holenderką, reszta stawki będzie szukała swojej szansy na zwycięstwo etapowe. W razie niskiego tempa szanse na takowe może mieć nawet Lorena Wiebes (Team SD Worx – Protime), aczkolwiek wydaje mi się, że bardziej prawdopodobny jest jednak scenariusz, iż sprinterek zabraknie w peletonie, a zafiniszować dla tej holenderskiej grupy mogą wówczas Lotte Kopecky czy Mischa Bredewold. Wówczas w gronie faworytek znalazłyby się także inne dynamiczne zawodniczki takie jak mająca już w swoim dorobku wygraną w ramach tegorocznej edycji Kim Le Court-Pienaar (AG Insurance – Soudal Team), a także nie mniej szybkie Marianne Vos (Team Visma | Lease a Bike), Puck Pieterse (Fenix-Premier Tech), Noemi Rüegg (EF Education-Oatly), Usoa Ostolaza (Laboral Kutxa – Fundación Euskadi) czy Monica Trinca Colonel (Liv AlUla Jayco). Jako polscy kibice możemy mocno trzymać kciuki za to, by po raz kolejny w czołowej „10” zameldowała się Malwina Mul (Cofidis Women Team), choć warto mieć w pamięci, że nogi po wizycie na Mont Ventoux będą u zawodniczek w zupełnie innej kondycji, niż miało to miejsce w 1. części wyścigu. Analogicznie dlatego też nie będę w żaden sposób pompował balonika wokół dynamicznej mistrzyni Polski Dominiki Włodarczyk (UAE Team L’IMAD), która również dała wczoraj z siebie absolutnie wszystko, a która jest obecnie na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej.
Jeśli jednak miałoby dojść do skutecznego odjazdu, to oprócz kolarek, które wymienione zostały w kontekście finiszu, w takowym znaleźć mogłyby się także takie zawodniczki jak zwycięska na 3. etapie Sigrid Ytterhus Haugset (Uno-X Mobility) czy Sara Casasola (Fenix-Premier Tech), Lily Williams (Human Powered Health), Nikola Nosková (Cofidis Women Team), Silke Smulders (Liv AlUla Jayco), Alison Jackson (St Michel – Preference Home – Auber93) czy Eline Jansen (VolkerWessels Cycling Team). Drogie panie – jedźcie do przodu, bierzcie bonifikaty, niech to będzie Wasz dzień chwały! My jako Polacy nie musimy być łapczywi i z pokorą poczekamy do niedzielnej mety, na której oby była okazja kolejny raz zapłakać ze szczęścia.
Harmonogram
Start honorowy: 13:40
Kilometr 0: 13:55
Prognozowany finisz: 17:40-18:05
Transmisja TV: 16:45–18:00 (Eurosport 1), 15:30–18:30 w Eurosporcie 2 oraz w platformach HBO Max / Player
Wszystko o 5. edycji Tour de France Femmes avec Zwift:
- Zapowiedź wyścigu
- Oficjalna lista startowa
- Relacja z 7. etapu
- Wypowiedź Katarzyny Niewiadomej
- Wszystkie artykuły










Wiele pozytywnych „vibe” wywołała KNP.
Bez przesady można powiedzieć, że stylem jazdy, ujmującym sposobem w jaki się zachowuje, wypowiada w wywiadach, definiuje kolarstwo.
Mam wrażenie, że to również wpływa jak kibicujemy, a co pięknie wyróżnia nas od reszty kibiców kolarstwa. Wspieramy ją nie tylko dlatego, że jest Polką, ale dlatego, że uosabia wartości, które chcemy widzieć w tym sporcie.
Kasia, my trzymamy kciuki, Ty też zrób swoje !.